BookPDF Available

Wychowanie dziecka we współczesnej rodzinie

Abstract

Książka składa się z trzech rozdziałów, które obejmują treści poświęcone podstawom teoretycznym, przede wszystkim z zakresu pedagogiki rodziny, ale także zagadnienia z innych dyscyplin pedagogicznych, psychologii, socjologii, aksjologii, technologii informacyjnej etc., związanych z problematyką rodziny. Zdefiniowano i omówiono w niej pojęcie rodziny, scharakteryzowano jej funkcje, przedstawiono zagadnienia związane z rodziną i wychowaniem w przeszłości i obecnie, wskazując na liczne przeobrażenia w tym zakresie. Określono również rolę rodziny w procesie wychowania, jej specyfikę, wyzwania i trudności, a także możliwości jej wspierania. Każdy podrozdział zawiera zadania i problemy do rozwiązania, dzięki którym odbiorcy mogą zweryfikować swoją wiedzę i stopień przyswojenia materiału. Niniejsze opracowanie skierowane jest przede wszystkim do pedagogów oraz innych specjalistów zajmujących się problematyką wychowania, jak również do nauczycieli, wychowawców, studentów kierunków pedagogicznych, nauczycielskich oraz do przyszłych i obecnych rodziców. Podjętą tematykę autorka kontynuowała w kolejnej monografii, pt. Kultura pedagogiczna rodziców w społeczeństwie informacyjnym (2015), która zawiera również opis badań empirycznych.
Małgorzata Bereźnicka
W ychow anie dziecka
w e w spółczesnej rodzinie
ty
WYDAW NICTWO NAUKOWE I
UNIWER SYTETU PE DAG OGIC ZNE GO!K RAK ÓW
Wychowanie dziecka
we współczesnej rodzinie
Uniwersytet Pedagogiczny
im. Komisji Edukacji Narodowej
w Krakowie
Prace Monograficzne 728
Uniwersytet Pedagogiczny
im. Komisji Edukacji Narodowej
w Krakowie
Prace Monograficzne 728
Małgorzata Bereźnicka
Wychowanie dziecka
we współczesnej rodzinie
Recenzent
dr hab. Teresa Wilk
© Copyright by Małgorzata Bereźnicka & Wydawnictwo Naukowe UP,
Kraków 2014
redaktor Urszula Lisowska-Urbańska
projekt okładki Tomasz Bereźnicki
ISSN 0239-6025
ISBN 978-83-7271-930-0
Wydawca
Wydawnictwo Naukowe UP
30-084 Kraków, ul. Podchorążych 2
tel./faks 12 662-63-83, tel. 12 662-67-56
e-mail: wydawnictwo@up.krakow.pl
http://www.wydawnictwoup.pl
druk i oprawa Zespół Poligraficzny UP
Moim kochanym: Mężowi iDzieciom,
od których uczę się więcej niż ze wszystkich książek świata
Wstęp
Zmiany znaczeniowe najważniejszych pojęć są charakterystyczne dla
ewolucji we wszystkich sferach ludzkiego życia. Uchwycenie istot-
nych cech zachodzących przemian może przyczynić się do przewi-
dzenia ich pozytywnych bądź negatywnych skutków wżyciu społecz-
nym. Nie jest to zadanie łatwe, ponieważ dla współczesnego świata
charakterystyczny jest chaos wynikający z nadmiaru informacji, re-
latywizowanie wartości iprzez to często brakuje punktu odniesienia,
pewnego rodzaju busoli, która pomogłaby funkcjonować wniełatwej
rzeczywistości. Wsparciem dla każdego człowieka, zwłaszcza dorasta-
jącego, powinna być rodzina. Jednak iona ulega licznym przeobraże-
niom, zarówno wzakresie modelu ikształtu, pełnionych wjej obrębie
funkcji, jak ipostaw społecznych. Mimo że pewne zmiany są natural-
ne inieuniknione, niektóre wręcz pożądane, to jednak wydaje się, że
warto zwrócić uwagę na olbrzymie znaczenie rodziny, podtrzymać jej
rangę, uświadomić, jak ważne jest wychowanie, jak cenne są właści-
we relacje między jej członkami. Rodzinę należy wspierać, by mogła
prawidłowo funkcjonować, by potrafiła podejmować ciążące na niej
zadania, by była wstanie sprostać wyzwaniom, wreszcie – by radziła
sobie samodzielnie, ale wtaki sposób, który zakłada też umiejętność
dawania ipotwierdza fakt bycia wartościową częścią społeczeństwa.
Tymczasem współcześnie coraz większą wagę przywiązuje się do
samorealizacji iindywidualizmu, co samo wsobie jest słuszne, ale wna-
zbyt daleko idącej formie może być przyczyną zagubienia iutraty takich
wartości jak wspólnota, także ta rodzinna. M. Biedroń zauważa, iż:
imperatyw samorealizacji i ciągłego rozwoju wszystkich sfer oso-
bowości sprawia, że członkowie rodzin coraz więcej czasu spędza-
poza domem: w pracy, szkole, różnorodnych instytucjach. […]
Opaczne pojmowanie pojęcia indywidualizm (utożsamianie go
zegocentryzmem, narcyzmem, egoizmem) sprawia, że współczesne
8
warunki społeczno-gospodarcze kreują ifaworyzują postawy kompe-
tytywne, nakazujące postrzegać innych ludzi jako rywali ograniczają-
cych szanse na samorealizację isamospełnienie. […] Relacje między
rodzicami idziećmi powinny dla jednych idrugich stawać się lekcja-
mi zaufania oraz przezwyciężania psychicznej ispołecznej izolacji1.
Aby tak się stało, konieczne jest uznanie roli, jaką odgrywa rodzi-
na, za doniosłą ifundamentalną. Zwłaszcza że – jak podkreśla Z. Frą-
czek – wartość wychowawczą rodziny niejednokrotnie kwestionowano:
Wśród reformatorów i myślicieli widoczne były głosy lekceważą-
ce rolę rodziny iprzypisujące o wiele większe znaczenie zakładom
opiekuńczo-wychowawczym. Sądzono, że rodzina do zadań wycho-
wawczych jest przygotowana bardzo słabo idomagano się jak naj-
szerszego przejęcia wychowania przez instytucje. Obecnie wśród
najwybitniejszych znawców przedmiotu uznanie dla wychowania
wrodzinie stało się powszechne. Słusznie też podkreśla się, ro-
dzice są głównymi wychowawcami. Wszystkie instytucje iinne oso-
by biorące udział wprocesie wychowania mają wyłącznie charakter
pomocniczy2.
Charakter rozważań wniniejszym opracowaniu stoi wzgodzie
zpowyższym poglądem, aczkolwiek – stojąc na stanowisku, że żadna
placówka nie zastąpi rodziny wierzę również, że należy wspierać
rodziców wrealizacji ich zadań, ponieważ wwielu przypadkach fak-
tycznie nie wystarczająco przygotowani do rodzicielstwa, ich wie-
dza iświadomość wzakresie wychowania nie jest na zadowalającym
poziomie iniejednokrotnie sami nie czują się pewnie ikompetentnie
wswoich rodzicielskich rolach.
Dlatego należy podejmować działania kształtujące kulturę pe-
dagogiczną społeczeństwa, azwłaszcza rodziców. Z pewnością po-
mocne będą tu coraz liczniejsze rozważania teoretyczne oraz badania
empiryczne poświęcone zagadnieniom związanym z wychowaniem
irodziną. A.W. Janke pisze onich następująco:
1 M. Biedroń, Wpływ indywidualizmu na relacje między rodzicami a dziećmi,
[w:] Dziecko w zmieniającej się przestrzeni życia. Obrazy dzieciństwa, red. J. Izdebska,
J. Szymanowska, Wydawnictwo Uniwersyteckie „Trans Humana”, Białystok 2009, s. 251.
2 Z. Frączek, Pokoleniowe przemiany społecznej świadomości wartości rodziny,
Wydawnictwo URz, Rzeszów 2011, s. 62.
9
Widoczny wminionych 20 latach wzrost liczby prac pedagogicznych
na temat rodziny, wychowania rodzinnego ijego rozległych uwarun-
kowań świadczy najlepiej o tym, że świat pedagogiczny coraz bar-
dziej respektuje kreślone przez transformację kierunki badań. Przy-
wiązywanie wanalizach wychowania większej niż wcześniej wagi do
„czynnika – warunku rodzinnego”, stąd nasilenie eksploracji nad wy-
chowaniem rodzinnym, winno oznaczać wolę (intencje) przypisania
współczesnej rodzinie roli (miejsca) współmiernej do jej możliwości
oraz związanych znią potrzeb inadziei3.
Pozostaje mieć nadzieję, iż moje opracowanie również przyczyni
się do ugruntowania wiedzy orodzinie iwychowaniu mającym wniej
miejsce oraz pomoże w zwróceniu należytej uwagi na jej kluczowy
charakter.
Niniejsza książka składa się z trzech rozdziałów, które obejmują
podstawy teoretyczne, przede wszystkim z zakresu pedagogiki rodzi-
ny, ale także zagadnienia zinnych dyscyplin pedagogicznych, psycho-
logii, socjologii, aksjologii, technologii informacyjnej etc., związanych
zproblematyką rodziny. Na podstawie szerokiej literatury przedmiotu
– polskiej izagranicznej, łącznie wdwunastu podrozdziałach, przedsta-
wiam problematykę związaną zrodziną iwychowaniem wprzeszłości
iobecnie. Na początku charakteryzuję pojęcie rodziny i jej funkcje na
podstawie literatury naukowej. Korzystając zanalizy różnych definicji
rodziny wujęciu uczonych polskich izagranicznych, formułuję własną
propozycję. Wswojej charakterystyce starałam się uwzględnić wszyst-
kie aspekty pojęcia rodziny wymieniane i opisywane przez różnych
autorów, do których publikacji udało mi się dotrzeć. Równocześnie
chciałam stworzyć pełniejszą iszerszą definicję, atakże nadać jej jasny
układ istrukturę. Zarówno pojęcie rodziny, jak ijej funkcje zmieniają
się wczasie wwyniku postępu cywilizacyjnego, dlatego wdalszej części
charakteryzuję ich przeobrażenia. W zakończeniu tego rozdziału za-
mieszczam rozważania na temat pedagogiki rodziny, dające skrótową
odpowiedź na pytanie: skąd czerpiemy wiedzę orodzinie.
3 A.W. Janke, Wychowanie rodzinne jako fundament rozwoju pedagogicznej
orientacji familiologicznej, [w:] Wychowanie rodzinne w teorii i praktyce. Rozwój
pedagogicznej orientacji familiologicznej, red. A.W. Janke, Wydawnictwo Edukacyjne
„Akapit”, Toruń 2008, s. 298.
10
Rozdział Inosi tytuł Rodzina wteorii i badaniach pedagogicz-
nych izawiera cztery podrozdziały. Wpierwszym objaśniam pojęcie
rodziny. W drugim charakteryzuję jej funkcje. Wtrzecim wskazuję
zmiany zarówno w pojęciu, jak i funkcjach rodziny na przestrzeni
czasu. Następnie charakteryzuję subdyscyplinę pedagogiki, wramach
której prowadzi się różnorakie badania nad omawianymi zagadnie-
niami, amianowicie pedagogikę rodziny. Rozdział II pt. Przeobraże-
nia rodziny wprzeszłości iwspółcześnie obejmuje trzy podrozdziały,
w których opisuję przemiany, jakim uległa iwciąż podlega rodzina
wnaszym kraju. Kolejno wymieniam iprzybliżam poszczególne stadia
tych przemian, określam rolę ojca imatki wprzeszłości oraz obecnie,
omawiam współczesny model rodziny inakreślam tendencje zmian.
Rozdział III pt. Rola rodziny wprocesie wychowania dzieci składa się
zpięciu podrozdziałów. Rozpoczynam go od przedstawienia pojęcia
wychowania oraz wychowania wrodzinie. Wnastępnym podrozdziale
zwracam uwagę na specyfikę iwyjątkowość wychowania wrodzinie,
wdalszej kolejności uwypuklam najważniejsze wyzwania itrudności
towarzyszące współcześnie procesowi wychowania iakcentuję zna-
czenie, jakie mają w wychowaniu sytuacje konfliktowe w rodzinie.
Ostatni podrozdział poświęcam wybranym formom wspierania ro-
dziny przez państwo iśrodowiska lokalne. Po każdym podrozdziale
zamieściłam zadania iproblemy do rozwiązania. Dzięki nim odbiorcy
(wszczególności studenci na zajęciach lub wramach pracy domowej)
będą mogli zweryfikować swoją wiedzę istopień przyswojenia mate-
riału. Jednakże celem nie jest tu nauka pamięciowa, ale skojarzenio-
wa, refleksyjna, sprzyjająca dyskusji.
Temat niniejszej publikacji wybrałam, ponieważ jest mi bliski za-
równo jako pedagogowi, jak iczłowiekowi, aprzede wszystkim matce
dwójki dzieci. Równocześnie wierzę, iż zawarte w niej spostrzeżenia
irefleksje, mogą być przydatne dla wszystkich osób zainteresowanych
zagadnieniami związanymi zrodziną. Książka nie jest obszerna ob-
jętościowo i mam nadzieję dzięki syntetycznej, uporządkowanej
formie przekazu podstawowych wiadomości związanych z pojęciem
rodziny, jej funkcjami, przeobrażeniami, oraz dzięki odwoływaniu się
do bogatej literatury naukowej polskiej izagranicznej, będzie dla czy-
telnika interesująca ipożyteczna. To kompendium wiedzy ipoglądów
na temat rodziny może stanowić podstawę do dalszych studiów litera-
11
tury przedmiotu, do sięgania po inne (tutaj tylko cytowane lub stresz-
czane we fragmentach) książki, monografie, artykuły zbogatego do-
robku przedstawicieli pedagogiki rodziny oraz pokrewnych dyscyplin.
Publikacja ta powinna służyć refleksji nad poruszanymi wniej
zagadnieniami, podjęciu dyskusji, wymianie poglądów dotyczących
prezentowanych stanowisk. Dobrze, by uważnemu jej przeczytaniu
towarzyszyło odwoływanie się do własnych przeżyć i doświadczeń,
atakże do (również nienaukowych) artykułów, książek, filmów, czy
nawet dzieł sztuki nawiązujących do rodziny.
Podstawy wiedzy na temat rodziny, jej funkcjonowania, przemian,
przygotowania się do współpracy zrodzinami są wdobie współczesnej
konieczne wwiększości zawodów, których wykonawcy mają stycz-
ność zludźmi. Świadomość różnorodności uwarunkowań rodzinnych
niezbędna jest nauczycielom, ale także lekarzom, prawnikom, urzędni-
kom, księżom, politykom itd. Wpracy zludźmi, zgrupami społeczny-
mi, nie można się kierować tylko intuicją idoświadczeniem zdobytym
wramach własnej rodziny lub otoczenia. Przydatny jest szerszy wgląd
iminimum profesjonalnej wiedzy na temat tej podstawowej komórki
społecznej. Wiedza orodzinie właściwie potrzebna jest każdemu ro-
dzicowi, aby mógł wsposób rozsądny iprzemyślany, refleksyjny imą-
dry przygotować się ispełniać najważniejszą życiową rolę bycia
matką czy ojcem. Wydaje się to trudniejsze we współczesnej rzeczywi-
stości, gdyż obecnie zanikają wspierające się rodziny wielopokolenio-
we, coraz częściej młodzi rodzice są osamotnieni (aniekiedy także nie
chcą słuchać cudzych rad iwskazówek), podczas gdy wymaga się od
nich sprawnych i efektywnych działań opiekuńczo-wychowawczych
ibezbłędnego postępowania.
Niniejsze opracowanie kieruję przede wszystkim do pedagogów
oraz innych specjalistów zajmujących się problematyką wychowania,
jak również do nauczycieli, wychowawców, studentów kierunków pe-
dagogicznych, nauczycielskich oraz do obecnych iprzyszłych rodziców.
Mam nadzieję, że przyczyni się ono do podniesienia kultury pedago-
gicznej iułatwi postępowanie zdziećmi imłodzieżą, wpłynie na empa-
tię iwywoła refleksję, pomoże wtrudnych sytuacjach wychowawczych.
Chciałabym serdecznie podziękować szanownej Pani dr hab.
Teresie Wilk za pozytywną recenzję, a także wnikliwe, cenne i pomoc-
ne wskazówki.
Rozdział I
Rodzina wteorii
ibadaniach pedagogicznych
Na przestrzeni wieków powstało i ugruntowało się wświadomości
społecznej przekonanie, że podstawową siłą pedagogiczną jest dom
rodzinny. Można sądzić, iż nie ma nic bardziej naturalnego niż rodzi-
na, twór istniejący od zawsze, ulegający pewnym przekształceniom
wczasie, ale jednak na tyle sprawdzony, mocny iwyjątkowy, że trwa,
ijak się wydaje, zawsze trwać będzie. Stanowi wartość wskazywaną
przez wiele pokoleń jako najważniejsza. F. Adamski podkreśla, iż:
nie znamy żadnej kultury, która nie byłaby osadzona na strukturze
małżeńsko-rodzinnej: poczynając od Arystotelesa, wszystkie analizy
życia społecznego zaczynają się od struktury rodziny i pokrewień-
stwa. Rodzina jest postrzegana jako „soczewka”, wktórej odzwier-
ciedla się życie szerszej społeczności1.
Wodniesieniu do minionego wieku Z. Tyszka zwraca uwagę, że
wPolsce rodzinę ceniono szczególnie wlatach 70. XX wieku, wlatach
80. jej pozycja w hierarchii wartości jeszcze wzrosła, awansując na
pierwsze miejsce2 inadal znajduje się wczołówce. Dla przeważającej
liczby osób wnaszym kraju rodzina jest najbardziej cenioną, pożąda-
ną iniezastąpioną wartością.
Pojęcie i zagadnienia związane z rodziną są niezwykle ważne
nie tylko w życiu społecznym, ale zajmują również poczesne miej-
sce wwielu różnych obszarach, na przykład sztuce, literaturze, reli-
1 F. Adamski, Czy rodzina ma przyszłość? Między utopijnymi wizjami anatural-
ną komórką społeczeństwa, [w:] Wartość idobro rodziny, red. J. Jęczeń, M.Z. Stepu-
lak, Wydawnictwo KUL, Lublin 2011, s. 45.
2 Z. Tyszka, Relacje i oddziaływania zachodzące między strukturą społeczną
arodziną, [w:] Rodziny polskie uprogu lat dziewięćdziesiątych, red. Z. Tyszka, [b.w.],
Poznań 1991, s. 44.
13
gii, atakże wrozmaitych naukach filozofii, socjologii, medycynie,
ekonomii, psychologii, pedagogice. Problematyka rodziny zajmuje
szczególne miejsce wtej ostatniej nauce, wktórej nawet wyodrębnio-
no subdyscyplinę pedagogikę rodziny, ustalającą idefiniującą swój
przedmiot badań, metody badawcze itworzącą własny język do opisu
specyfiki podejmowanych wtym obszarze zagadnień.
Na początku spróbujmy więc odpowiedzieć na pytanie: co to jest
rodzina?
1. Pojęcie rodziny
Wpotocznym rozumieniu rodzinę stanowi para małżeńska posia-
dająca dzieci, wktórej osoby dorosłe pełnią podwójną funkcję: kobie-
ta – żony imatki, mężczyzna – męża iojca. Pojęcie to nie jest łatwe do
zdefiniowania, ponieważ – jak zaznacza S. Kawula –
odpowiednia definicja powinna zawierać wszystkie formy życia ro-
dzinnego, charakterystyczne dla społeczeństw różnych kultur, okre-
sów historycznych i ustrojów. Definicja powinna też obejmować
wszystkie typy rodzin: powstałe w wyniku wymiany pierwotnych
partnerów wmałżeństwie na nowych, małżeństwa z dziećmi adop-
towanymi czy tzw. rodziny zastępcze, rodziny grupowe, zrekonstru-
owane etc.3
Brakuje ustawowej definicji rodziny wkodeksie rodzinnym iopie-
kuńczym. Natomiast wPolsce rozważania na ten temat podejmowało
wielu wybitnych uczonych, przedstawicieli różnych nauk społecznych.
Przykładowo socjolog J. Szczepański określa rodzinę jako małą
grupę pierwotną złożoną zosób, połączonych stosunkiem małżeńskim
irodzicielskim (umacnianym prawem naturalnym, obyczajami, kon-
tekstem kulturowym) oraz silną więzią osobniczą4, adla Z. Tyszki, ze
względu na charakter więzi łączących jej członków, rodzina, to „zbio-
rowość ludzi powiązanych ze sobą więzią małżeństwa, pokrewień-
3 S. Kawula, J. Brągiel, A.W. Janke, Pedagogika rodziny. Obszary i panorama
problematyki, Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 2009, s. 13.
4 Ibidem.
14
stwa, powinowactwa lub adopcji”5 (aczkolwiek autor ten wspomina
także o„niezalegalizowanych małżeństwach faktycznych” – gdzie ist-
nieje wspólny majątek, dom idzieci6).
Autorzy obu powyższych definicji zwracają uwagę na skład oso-
bowy rodziny oraz na relacje, stosunki, więzi łączące członków tej
pierwotnej grupy społecznej.
W następnej definicji zauważymy uszczegółowienie i nazwanie
więzi występujących między członkami rodziny, atakże wskazanie na
podstawowe zadanie rodziny wychowanie dzieci i wzajemne obo-
wiązki członków rodziny. Chodzi mi tutaj o definicję zawartą wce-
nionym iważnym wpedagogice Nowym słowniku pedagogicznym,
wktórym jego autor – W. Okoń – definiuje rodzinę jako:
małą grupę społeczną, składającą się zrodziców iich dzieci ikrew-
nych; rodziców łączy więź małżeńska, rodziców zdziećmi więź rodzi-
cielska, stanowiąca podstawę wychowania rodzinnego, jak również
więź formalna określająca obowiązki rodziców i dzieci względem
siebie7.
Następna definicja uwypukla dodatkowo, obok wychowania,
rozwój dziecka, kształtowanie osobowości iumiejętności osiągania
sukcesu. Jej autorka podkreśla więc cele, do realizacji których powin-
na zmierzać, i warunki, jakie rodzina powinna zapewniać dzieciom.
Sięgnijmy do źródła iskonfrontujmy powyższe uwagi zcytatem au-
torstwa J. Brągiel, wybitnej pedagog rodziny, która definiuje rodzinę
jako:
podstawowe, naturalne ipierwotne środowisko, w którym dziecko
rozwija się iwychowuje, mające ogromny wpływ na kształtowanie
osobowości dziecka, rozwój jego zdolności iumiejętności osiągania
sukcesu8.
5 Z. Tyszka, Socjologia rodziny, PWN, Warszawa 1979, s. 74.
6 Ibidem, s. 78.
7 W. Okoń, Nowy słownik pedagogiczny, Wydawnictwo Akademickie „Żak”,
Warszawa 2001, s. 337.
8 J. Brągiel, Rodzinne i osobowościowe uwarunkowania sukcesu szkolnego
dziecka zrodziny rozwiedzionej, Uniwersytet Opolski, Opole 1994, s. 12.
15
Na jeszcze inne cechy rodziny zwraca uwagę inny wybitny peda-
gog rodziny F. Adamski, który pisze oniej, wpierwszej kolejności
akcentując łączące ją specyficzne więzi osobowe, adopiero potem rze-
czowe; jego zdaniem jest to niewielka grupa społeczna,
która stanowi duchowe zjednoczenie szczupłego grona osób, skupio-
nych we wspólnym ognisku domowym aktami wzajemnej pomocy
iopieki, oparte na wierze w prawdziwą lub domniemaną łączność
biologiczną, tradycję rodzinną ispołeczną. Grupę rodzinną wyróżnia
pośród innych grup współwystępowanie następujących cech: wspól-
ne zamieszkanie członków, wspólne nazwisko, wspólna własność,
ciągłość biologiczna oraz wspólna kultura duchowa9.
Wtej definicji zkolei autor podkreśla: wspólne mieszkanie, wspól-
ną własność, silną więź emocjonalną, ciągłość biologiczną rodu (aza-
razem wdomyśle społeczeństwa).
Wświatowej literaturze naukowej pojawia się wiele prób objaś-
nienia omawianego terminu. Definicje rodziny stworzone przez wybit-
nych socjologów (R.M. MacIver, C. Kilpatrick, R. Koning, C.M. Coo-
ley) posiadają wspólne cechy, wśród których wymienić można przede
wszystkim zapewnienie ciągłości biologicznej społeczeństwa przez
rodzinę oraz przekazywanie kolejnym pokoleniom dziedzictwa kul-
turowego10. Warto przytoczyć także definicję psychologa społecznego
M. Sherifa, według którego rodzinę stanowi grupa będąca formacją
społeczną, składająca się z jednostek pozostających wokreślonych
pozycjach irolach względem siebie iposiadająca własny system war-
tości i norm, regulujących zachowanie tych jednostek w sprawach
ważnych dla grupy11. Za jej wadę można uznać zbyt obszerne potrak-
towanie tematu, jednakże jest to równocześnie izaleta dlatego, że
we współczesnym świecie funkcjonują różne modele rodziny (samotne
9 F. Adamski, Rodzina. Wymiar społeczno-kulturowy, Wydawnictwo UJ, Kra-
ków 2002, s. 29.
10 Za: J. Kuźma, Ewolucyjne przemiany współczesnej rodziny polskiej, [w:] Edu-
kacja prorodzinna, red. M. Chymuk i D. Topa, Wydawnictwo Naukowe AP, Kraków
2000, s. 23.
11 Za: S. Kawula, J. Brągiel, A.W. Janke, Pedagogika rodziny..., op. cit., s. 13.
16
matki/ojcowie zdziećmi, rodzice pozostający wkonkubinacie/koha-
bitacji, dziadkowie wychowujący swoje wnuki etc.), które powyższa
definicja, w przeciwieństwie do przytoczonych wcześniej, obejmuje.
Ichociaż, naturalnie, małżeństwo posiadające dzieci wciąż obowią-
zuje jako podstawowy, najpełniejszy inajkorzystniejszy wzorzec ro-
dziny, to jednak sądzę, że byłoby krzywdzące pominięcie tych mniej
powszechnie uznawanych form, stąd też ta ostatnia definicja jest mi
najbliższa, mimo w niniejszej pracy (zwłaszcza wprzeprowadzo-
nych badaniach) koncentruję się przede wszystkim na tradycyjnym
podejściu obejmującym najpowszechniejszy układ, a więc rodziców
wychowujących swoje dzieci.
Już w czasach starożytnych rodzina stanowiła podstawową ko-
mórkę społeczną itak jest do dziś. Arystoteles dowodził, że wrodzi-
nie jak wsoczewce odzwierciedla się całe społeczeństwo, zaś wokre-
sie oświecenia A. Comte zauważał, że rodzina stanowi podstawową
jednostkę społeczną, bo to zrodzin, anie pojedynczych osób, składa
się społeczeństwo. Wyróżnił też dwa główne stosunki rodzinne: sto-
sunek między płciami, który tworzy rodzinę, oraz stosunek między
pokoleniami, który ją podtrzymuje12. Niewątpliwie jednostki wchodzą
wskład społeczeństwa imają niejednokrotnie wielki wpływ na prze-
miany społeczne, ale także te jednostki wywodzą się zjakichś rodzin.
Ito rodzina determinuje jego byt chociażby ze względu na zapewnie-
nie ciągłości biologicznej, kulturalnej itd. Możemy więc rozpatrywać
ją, za M. Jarosz, szerzej jako instytucję społeczną (zaspokajającą
potrzeby społeczne, m.in. poprzez prokreację oraz socjalizację) bądź
w węższym ujęciu jako grupę (rodzinną, małą, o bezpośrednich,
intymnych relacjach, wychowującą dzieci)13. Kolejne akapity tego
podrozdziału poświęcam więc rozważaniom odnoszącym się do wza-
jemnych relacji między rodziną jako małą grupą iinnymi grupami spo-
łecznymi czy całym społeczeństwem.
Orodzinie jako grupie następująco pisze M. Ziemska:
Rodzina jako mała naturalna grupa społeczna, składająca się głównie
zmałżonków iich dzieci, stanowi całość względnie trwałą, podlega-
12 Ibidem, s. 16.
13 M. Jarosz, Problemy dezorganizacji rodziny, PWN, Warszawa 1979, s. 96.
17
jącą dynamicznym przekształceniom związanym głównie z biegiem
życia jednostek wchodzących wjej skład: opiera się ona na zastanych
tradycjach społecznych irozwija własne tradycje14.
Autorka zwraca też uwagę na wyjątkowość rodziny, która ma
cechy zarówno grupy formalnej (posiada strukturę, funkcje, stosunki
wynikające zukładu ról społecznych), jak inieformalnej (np. opiera
się na obyczaju itradycji)15.
Nietrudno ztej charakterystyki wysnuć wniosek na temat zróżni-
cowania rodzin, ich poglądów, zwyczajów, zachowań. Równocześnie
rodzina, jako grupa współtworząca społeczeństwo, podlega wsposób
oczywisty obowiązującym w nim prawom inormom ipowinna ich
przestrzegać. Szczególnie ważne jest to wodniesieniu do systemu wy-
chowawczego.
Rodziny różnią się pomiędzy sobą wrozmaitych aspektach. Z. Ty-
szka w strukturze rodziny wyróżnia trzy główne układy elementów
1) układ przestrzenny iskład osobowy rodziny (inne środowisko two-
rzy np. rodzina pełna niż niepełna), 2) układ ról ipozycji społecznych
(np. typ patriarchalny, egalitarny), 3) układ wewnątrzrodzinnych wię-
zi isieci komunikacji społecznej (rodzaj igłębokość więzi, zakłócenia
wkomunikacji etc.)16. Dodatkowo J. Rembowski zauważa, że prawie
każdy człowiek ma kilka rodzin, amianowicie rodzinę swego dzie-
ciństwa (rodzinę pochodzenia/macierzystą), rodzinę swego małżeń-
stwa (rodzinę prokreacji) oraz rodzinę „zachodu życia” (bycie babcią,
dziadkiem). Przechodzenie zjednej rodziny wdrugą jest zjawiskiem
ogólnoludzkim, jednak w różnych społeczeństwach wygląda nieco
inaczej17. Przypomina też, że rodzina rzadko bywa prostą strukturą
składającą się zrodziców, dzieci idziadków często wświecie ro-
14 M. Ziemska, Rodzina aosobowość, Wiedza Powszechna, Warszawa 1979, s. 11.
15 Ibidem, s. 16.
16 Z. Tyszka, Przedmiot imetodologia pedagogiki rodziny. Sugestie zpunktu wi-
dzenia poznańskiej szkoły socjologicznych badań nad rodziną, [w:] Pedagogika rodzi-
ny na progu XXI wieku. Rozwój, przedmiot, obszary refleksji ibadań, red. A.W. Janke,
Wydawnictwo Edukacyjne „Akapit”, Toruń 2004, s. 29.
17 J. Rembowski, Rodzina jako system powiązań, [w:] Rodzina i dziecko, red.
M. Ziemska, PWN, Warszawa 1986, s. 127.
18
dzinnym dziecka mają swój udział krewni (wzależności od bliskości
iczęstotliwości kontaktów)18.
Z. Tyszka przytacza wnioski dotyczące wychowania wrodzinie,
jakie wypływają zfaktu jej przynależności do społeczeństwa:
Należy jednak dążyć do upowszechnienia przekonania, że sprawa ro-
dziny jest sprawą wszystkich ludzi, gdziekolwiek by oni nie egzysto-
wali na świecie – ito bez względu na to, jaki wyznają światopogląd
ireligię. Lepsza lub gorsza egzystencja rodzinna wiąże się bezpośred-
nio zjakością ich życia oraz warunkuje wznacznej mierze stopień
sprawności funkcjonowania społeczeństwa19.
Między rodziną ispołeczeństwem istnieje więc sprzężenie zwrot-
ne, wzajemna zależność: rodziny wpływają na kształt społeczeństwa,
aspołeczeństwo oddziałuje na kształt ifunkcjonowanie rodziny.
Ta zależność wiąże się ze stycznością rodziny zinnymi układami
ludzkiego życia. S. Kawula (modyfikując nieco układ przedstawiony
przez Z. Tyszkę) wyróżnił pięć podstawowych relacji rodziny, ujmu-
jąc je wpewne typy:
1) rodzina – rodzina (R–R) – relacje wewnątrzrodzinne wramach
rodziny nuklearnej, rodziny dużej zredukowanej lub rozproszonej,
anawet klanu rodzinnego;
2) rodzina mikroukłady społeczne (R–Mik) najbliższe, bez-
pośrednie relacje wkręgu środowiskowym, sąsiedzkim, towarzyskim,
rówieśniczym;
3) rodzina mezoukłady społeczne (R–Mez) – lokalne lub oko-
liczne środowisko wychowawcze: osiedle, szkoła, dom kultury, stowa-
rzyszenie sportowe, ośrodek pomocy społecznej, parafia, spółdzielnia
mieszkaniowa, tzw. małe ojczyzny;
4) rodzina – makrostruktury społeczne (R–Mks) – relacje rodzin
mają związek np. zwykonywanym zawodem, wyznaniem, tożsamo-
ścią etniczną;
18 Ibidem, s. 141.
19 Z. Tyszka, Rodzina w świecie współczesnym – jej znaczenie dla jednostki
ispołeczeństwa, [w:] Pedagogika społeczna. Człowiek w zmieniającym się świecie,
red. T. Pilch, I. Lepalczyk, Wydawnictwo Akademickie „Żak”, Warszawa 1995, s. 139.
19
5) rodzina – społeczeństwo globalne iszersze układy izjawiska; re-
lacje charakterystyczne dla dzisiejszej „globalnej wioski”, często kon-
takty pośrednie ijednostronne (telewizja), aczkolwiek coraz bardziej
powszechnie przybierają one postać interaktywną (za pośrednictwem
poczty, telefonu), również kontakty zrodziną mieszkającą za granicą20.
Charakter tych relacji wpływa na swoistość funkcjonowania każ-
dego domu. Dla przykładu rozważmy pierwszy typ: rodzina – rodzina
(R–R), który zapewne będzie zupełnie inaczej funkcjonował, gdy rodzi-
na nuklearna składa się zrodziców imałych dzieci w zbliżonym wieku,
aprzypadkiem gdy między dziećmi jest duża różnica wieku. Inna sy-
tuacja też wystąpi, gdy rodzina jest rozproszona inp. ojciec pracuje za
granicą iprzebywa tam zdorosłym dzieckiem, amatka pracuje wkraju
iopiekuje się nieletnim potomkiem. Zapewne też zjawisko wnaszym
kraju jeszcze wciąż niezbyt powszechne, jakim jest wielokulturowość,
może wpływać na kształt powyższych relacji. Rozważania te uświada-
miają nam, jak skomplikowaną strukturę ma społeczeństwo lokalne,
społeczeństwo regionu czy kraju.
Wymienione wyżej typy podstawowych relacji rodziny zinnymi
strukturami społecznymi stanowią podstawę porządkującą poglądy na
temat zmian ujmowania pojęcia rodziny. Wystarczy uświadomić sobie
różnice wrozumieniu tego terminu przez naszych dziadków (gdy byli
dziećmi uprogu XX wieku), naszych rodziców wlatach 40.–60. tego
wieku, inas – młodszych rodziców posiadających dzieci na przełomie
XX iXXI wieku. Te różnice są bardzo bliskie iczytelne, bo przekazy-
wane bezpośrednio przez członków tych rodzin wformie wspomnień,
opowieści, fotografii, ale także utrwalone wliteraturze, filmie, obra-
zach itp., awformie naukowej – opracowane wartykułach iksiążkach
pedagogicznych, socjologicznych, psychologicznych.
Rodzina jako komórka składająca się zosób w różnym wieku
izwiązanych ze sobą więzami pokrewieństwa tworzy małe, ale bar-
dzo ważne środowisko społeczne iwychowawcze. Odwołując się do
literatury przedmiotu, przypomnę rozważania J. Izdebskiej, która pi-
sze, że środowisko społeczne określa się najczęściej jako układ złożo-
nych ibogatych form wewnętrznego funkcjonowania ioddziaływania
społecznego, czyli interpretując to sformułowanie układ, wktórym
20 S. Kawula, J. Brągiel, A.W. Janke, Pedagogika rodziny..., op. cit., s. 69–70.
20
funkcjonujują ludzie powiązani rozmaitymi zależnościami, podejmu-
jący różnorakie działania i wpływający na siebie nawzajem. Autor-
ka podkreśla, że „środowisko to tworzą ludzie i stosunki społeczne
otaczające ich; ogół grup ijednostek, z którymi człowiek styka się
w ciągu swojego życia prywatnego bądź publicznego, bezpośrednio
lub pośrednio, trwale lub przelotnie, osobiście lub rzeczowo”21. Dalej
stwierdza, że kluczowe znaczenie przypisujemy tu „interakcjom spo-
łecznym, mającym miejsce np. wrodzinie, grupie rówieśniczej, zawo-
dowej, towarzyskiej, wyznaniowej, kulturowej itp.”22.
Zauważmy, że wymienione interakcje społeczne rodziny zgrupa-
mi zjej najbliższego środowiska można poszerzyć ozwiązki iwpływy
na rodzinę społeczeństwa globalnego szerszych układów i zjawisk,
choćby za pośrednictwem mediów, oczym pisał cytowany wcześniej
S. Kawula.
J. Izdebska ustosunkowuje się także do zagadnienia rodziny jako
środowiska wychowawczego i przedstawia je pokrótce z różnych
punktów widzenia. Pisze mianowicie, że psycholodzy postrzegają to
środowisko jako układ bodźców wywierających określony wpływ na
wychowanka; socjolodzy akcentują tu kontrolę społeczną iregulację
wpływów wychowawczych dla skutecznej realizacji zadań wycho-
wawczych; zaś pedagodzy w ujęciu węższym podkreślają, jest to
zamierzony system bodźców, ukierunkowany na osiągnięcie określo-
nych celów wychowawczych, natomiast wujęciu szerszym widzą śro-
dowisko wychowawcze jako ogół sytuacji wychowawczych, obejmują-
cych zarówno wpływy ibodźce środowiskowe celowo zorganizowane,
jak isamorzutne, występujące okazjonalnie23.
Specyfice wychowania wrodzinie – ze względu na charakter opra-
cowania – poświęciłam osobny rozdział, ponieważ jest to zagadnienie
kluczowe dla pedagogiki.
Na zakończenie rozważań na temat rodziny, znaczenia tego ter-
minu wpedagogice, przedstawiam własną propozycję rozumienia tego
21 Za: W.T. Danilewicz, J. Izdebska, B. Krzesińska-Żach, Pomoc dziecku irodzi-
nie w środowisku lokalnym, Wydawnictwo Uniwersyteckie „Trans Humana”, Biały-
stok 2001, s. 12.
22 Ibidem.
23 Ibidem, s. 13.
21
pojęcia, charakteryzując istotne jego cechy. Cechy te starałam się tak
dobrać, aby decydowały otym, czy dana grupa osób jest rodziną, czy
nią nie jest. Oczywiście wtej propozycji wykorzystuję cytowane zlite-
ratury iomówione wtym podrozdziale definicje rodziny.
RODZINA to pierwotna, podstawowa jednostka (formacja) spo-
łeczna, która charakteryzuje się specyficznymi cechami – zmiennymi
wczasie izależnymi od wieku jej członków – związanymi znastępu-
jącymi komponentami:
1. Skład i struktura rodzinę tworzą rodzice związani małżeń-
stwem, żyjący w związku partnerskim lub samotne matki/ojcowie/
opiekunowie oraz dzieci własne, adoptowane lub przyjęte pod opiekę;
rodzice (opiekunowie) odpowiedzialni za bezpieczeństwo, rozwój
iwychowanie dzieci.
2. Układ ról ipozycji – wtradycji, ale inieraz współcześnie, mamy
do czynienia zukładem patriarchalnym (zdominacją ojca wrodzinie),
matriarchalnym (zdominacją matki), egalitarnym – wktórym wszyscy
mają równe prawa iwszczególności dzieci traktuje się podmiotowo,
demokratycznym – wszyscy mają równe prawa iwspólnie podejmują
decyzje dotyczące ogółu; często są to też układy mieszane.
3. Wartości inormy – rodzina powinna posiadać określony system
wartości inorm, który starsze pokolenie przekazuje dzieciom imłodzie-
ży, szczególnie chodzi tu owartości i normy: zdrowotne, kulturowe,
moralno-społeczne, poznawczo-intelektualne, estetyczne, twórcze.
4. Więzi osobowe, emocjonalne – ważnym spoiwem dla członków
rodziny są relacje emocjonalne, duchowa jedność we wzajemnych
kontaktach i dążeniach, miłość, zaufanie, troska, bycie ze sobą „na
dobre ina złe”, dzielona ze sobą radość zsukcesów iwspólne prze-
zwyciężanie trudności.
5. Więzi rzeczowe, materialne rodzina posiada wspólny dom
(mieszkanie), wspólną własność, charakteryzuje jedność w prowa-
dzeniu gospodarstwa domowego i inwestowaniu, podejmowane dzia-
łania rodziny są celowe izmierzają do polepszenia warunków życia jej
członków.
6. Cele bieżące i perspektywiczne działania rodziny celowe
iwsposób ciągły ukierunkowane na wszechstronny rozwój iiwycho-
wanie dzieci, kształtowanie osobowości, rozwijanie zdolności, umie-
jętności, talentów, samodoskonalenie się, natomiast perspektywicznie
22
na przekazywanie dziedzictwa kulturowego, zapewnienie ciągłości
biologicznej społeczeństwa składającego się zrodzin, anie zpojedyn-
czych osób.
Podkreślenia wymaga zmienność cech wymienionych wmojej defi-
nicji. Na przykład wrodzinie posiadającej małe dzieci inny będzie układ
ról ipozycji niż wrodzinie, wktórej żyje młodzież licealna istudenci.
Zadania iproblemy
1. Wskaż różnice wdefinicjach rodziny iuzasadnij, zczego one
mogą wynikać:
a) wujęciu J. Szczepańskiego iJ. Brągiel,
b) wujęciu W. Okonia iF. Adamskiego.
2. Przedyskutuj różnice wwychowaniu dzieci wrodzinach zróż-
nicowanych ze względu na skład istrukturę.
3. Podaj przykłady z literatury beletrystycznej różnych układów
ról ipozycji wrodzinie oraz ich wpływu na wychowanie dzieci.
4. Przygotuj minireportaż na temat życia jakiejś rodziny interesu-
jącej ze względu na specyficzne więzi osobowe.
5. Oceń realizację celów bieżących iperspektywicznych wybranej
(lub wymyślonej) rodziny.
6. Omów przykłady relacji i funkcjonowania rodziny z różnymi
układami społecznymi – według S. Kawuli – począwszy od najbliższe-
go środowiska do społeczeństwa globalnego.
7. Podaj własne, konkretne przykłady funkcji rodziny jako środo-
wiska społecznego.
8. Które cechy są pozytywne, aktóre niedopuszczalne wfunkcjo-
nowaniu rodziny jako środowiska wychowawczego?
2. Więzi rodzinne ifunkcje rodziny
Rodzina stanowi podstawową komórkę społeczną, której przypi-
suje się bardzo wiele funkcji do spełnienia. Funkcje te są uwarunko-
wane zjednej strony tym, że rodzina jest cząstką społeczeństwa, śro-
dowiskiem społecznym ima określone funkcje wobec niego (funkcje
zewnętrzne), azdrugiej strony stanowi oddzielną strukturę, jest śro-
dowiskiem wychowawczym ima równie ważne funkcje wewnętrzne,
związane zjego istnieniem irozwojem.
23
Charakteryzując funkcje rodziny, wnikamy bardziej w jej defi-
nicję, uszczegóławiając cechy istotne dla tego pojęcia, o czym była
mowa wpierwszym podrozdziale. Bardzo obrazowo na temat funkcji
rodziny jako środowiska wychowawczego wyraża się F. Adamski. Za-
czyna od spostrzeżenia, że rodzina jest nie tylko instytucją społeczną,
realizującą funkcje niezbędne dla istnienia społeczeństwa, ale również
(a może przede wszystkim) stanowi wspólnotę osób, która wynika
znatury ludzkiej, wymaga od nich głównie od małżonków inte-
gracji celów idążeń, rządzi się miłością, zapewnia wszystkim człon-
kom wiele wspólnotowych radości, uspołecznia ich uczucia idążenia,
arównocześnie jako zrzeszenie posiada strukturę prawną gwarantują-
cą jej trwałość iokreślającą charakter jej różnych stosunków społecz-
nych, atakże własną organizację wewnętrzną, stanowiącą oprawach
iobowiązkach jej członków24.
Wielu innych autorów podkreśla tę cechę rodziny. Według A. Ka-
mińskiego, rodzina to „wspólnota głównie emocjonalna, wktórej pod-
czas wszystkich lat życia nastąpiło wzajemne wyrównanie poglądów
iocen tak wielkie, jak to tylko było możliwe”25. Rodzina jako wspól-
nota – według cytowanej wyżej J. Izdebskiej –
różni się od innych wspólnot swą genezą, strukturą wewnętrzną,
funkcjonowaniem. Każda wspólnota rodzinna ma swój intymny, nie-
powtarzalny świat różniący się od innych wspólnot. Członkowie tej
wspólnoty tworzą jeden organizm, jej struktura opiera się na zasa-
dzie bezinteresownej miłości iżyczliwości26.
Rodzice w różnych wspólnotach rodzinnych różnią się między
sobą m.in. realizowanym modelem wychowania, postawami rodziciel-
skimi, wyznawanymi wartościami, preferowanymi metodami wycho-
wawczymi – oczym szerzej piszę w dalszych częściach niniejszego
opracowania. Wtym miejscu zatrzymam się natomiast przy niezwykle
24 F. Adamski, Rodzina. Wymiar..., op. cit., s. 32.
25 A. Kamiński, Funkcje pedagogiki społecznej, PWN, Warszawa 1975, s. 82.
26 J. Izdebska, Współczesne dziecko i obraz jego dzieciństwa – nowe szanse
wychowawcze oraz zagrożenia, [w:] Dobro dziecka w rodzinie, red. L. Adamowska,
J. Uszyńska-Jarmoc, NWSP, Białystok 2005, s. 18.
24
istotnej cesze tej wspólnoty, jaką jest siatka powiązań iwięzi między
poszczególnymi członkami.
Pojęcie więzi, obok pojęcia wspólnoty, stało się podstawą rozwa-
żań wielu autorów, dzięki którym możemy poznać naukowe podejście
do jego określenia. Na przykład L. Dyczewski następująco definiuje
więź rodzinną:
to cały kompleks sił przyciągających jej członków nawzajem do siebie
iwiążących ich ze sobą, asiły te wynikają ze związku małżeńskiego,
świadomości związków genetycznych, przeżyć emocjonalnych, sto-
sunków zależności, współdziałania, zczynników prawnych, religijnych
iobyczajowych, atakże zpodobnych postaw członków rodziny wobec
uwarunkowań społecznych, kulturowych i gospodarczych, wjakich
żyje dana rodzina. [...] Więź rodzinna przejawia się wróżnego rodzaju
stosunkach, zależnościach ipostawach członków rodziny27.
Zauważmy, że autor wymienia, zczego wynikają więzi rodzinne,
ale także czym się przejawiają.
Krótszą definicję tego pojęcia, iwzwiązku ztym bardziej ogólną,
podaje W. Jacher. Według niego jest to „kompleks, suma tych wszyst-
kich czynników, które zapewniają danej całości społecznej (grupie,
zbiorowości społecznej) istnienie itrwanie idziałanie”28. Dokładniejsze
sformułowanie icharakterystykę znajdziemy uJ. Rembowskiego, który
zaznacza, że rodzina stanowi grupę pierwotną imusi spełniać pewne
warunki – ma być fundamentem socjalizacji i tworzenia ideałów; więzi
pomiędzy jej członkami mają charakter intymny, osobisty, ciepły; wniej
jednostka odnajduje pierwszy raz – iwpełni – poczucie przynależności
do grupy społecznej; stosunki emocjonalne ispołeczne nie zmieniają się
tutaj wtakim stopniu jak winnych grupach społecznych29. Wtej cha-
rakterystyce rodziny ijej podstawowych funkcji również widoczne jest
podkreślenie emocjonalnego charakteru więzi ijej trwałości.
27 L. Dyczewski, Więź między pokoleniami wrodzinie, Towarzystwo Naukowe
KUL, Lublin 2002, s. 11–12.
28 W. Jacher, Więź społeczna wteorii ipraktyce, Uniwersytet Śląski, Katowice
1987, s. 41.
29 Za: U. Tarnowska-Jakóbiec, Wpływ środowiska wychowawczego na rozwój
dziecka, [w:] Środowisko wychowawcze jako przedmiot badań pedagogicznych, red.
J.A. Pielkowa, WSP wSłupsku, Słupsk 1997, s. 42.
25
Na jeszcze inną funkcję więzi rodzinnych zwraca uwagę S. Ka-
wula, stwierdzając, że wrodzinie, będącej wspólnotą, więź rodzinna
stanowi najstarszy typ więzi, dzięki której – nie tylko wPolsce – moż-
liwe było ocalenie iprzekazanie najważniejszych wartości kultury: tra-
dycji, wierzeń, obrzędów, zwyczajów, tożsamości rodzinnej, rodowej,
regionalnej inarodowej. Wzmacnianie tych więzi to najlepszy sposób
przeciwdziałania różnym zjawiskom patologicznym30, choćby poprzez
ugruntowanie wielu pozytywnych wartości ihamowanie negatywnych.
Wliteraturze socjologicznej wyróżnia się różne typy więzi rodzin-
nych. Na przykład J. Maciaszkowa wyodrębnia więzi krwi (biologicz-
ne pokrewieństwo); ekonomiczne (prowadzenie wspólnego gospodar-
stwa, zaspokajanie potrzeb rozwojowych); zabezpieczające (charakter
opiekuńczy); emocjonalne (przekonanie owzajemnej miłości, życzli-
wości, poczucie bezpieczeństwa, przynależność, solidarność rodzin-
na); socjalizacyjne (przekazywanie wartości moralnych, społecznych,
politycznych, poglądów, opinii, tworzenie postaw iprzekonań wobec
różnych zjawisk); kulturowe (przekazywanie wartości estetycznych,
rozwijanie zainteresowań iuzdolnień, rodzinny styl życia irekreacji);
towarzyskie (interakcje między członkami rodziny, atakże zdalszymi
krewnymi, przyjaciółmi iznajomymi)31. Przy czym trzeba podkreślić
za R. Petersonem, iż to zaangażowanie emocjonalne ma kluczowe
znaczenie dla funkcjonowania rodziny. Autor zwraca też uwagę na ce-
chy charakterystyczne, według naukowców, dla silnych rodzin, wśród
których wymienia: wyrażanie wdzięczności/uznania, wspólne spędza-
nie czasu, oddanie dla rodziny, dobrą komunikację oraz pozytywne
rozwiązywanie konfliktów32.
Zkolei J. Turowski wyróżnia więź funkcjonalną (formalną, przed-
miotową, rzeczową, obiektywną), związaną zpełnionymi wrodzinie
funkcjami irolami oraz więź podmiotową (nieformalną, intencjonalną,
30 S. Kawula, Kształty rodziny współczesnej. Szkice familiologiczne, Wydawnic-
two Adam Marszałek, Toruń 2006, s. 65–66.
31 J. Maciaszkowa, Funkcje imodele współczesnej rodziny, [w:] Życie rodzinne
wszkolnej edukacji, red. J. Maciaszkowa, WSiP, Warszawa 1990, s. 97–98.
32 R. Peterson, Families First-Keys to Successful Family Functioning: Affec-
tive Involvement, http://pubs.ext.vt.edu/350/350-095/350-095.html, 2009, dostęp:
12.09.2013.
26
osobistą), mającą związek zcechami osobowości członków rodziny33.
Zapewne do więzi podmiotowej można zaliczyć miłość – między mał-
żonkami, anastępnie między rodzicami adziećmi. J. Kuźma zauważa:
Oprócz miłości silną więzią łączącą rodzinę jest rodzicielstwo. Ro-
dzicielstwo jest podstawą bytu człowieka, zapewnia ciągłość gatunku
ludzkiego iobejmuje fazy prokreacji, rodzenia, pielęgnacji oraz dłu-
gotrwałego procesu opiekuńczego iwychowawczego. Rodzicielstwo
to nie tylko posiadanie dzieci, lecz przede wszystkim pełnienie wobec
nich funkcji rodzicielskich: bycie matką iojcem. Zadanie wychowa-
nia dzieci spoczywa na obojgu rodzicach. Wielu autorów podkreśla
wielką rolę matki iojca wżyciu rodziny. Ojciec imatka świetnie się
uzupełniają. Ojciec wychowuje bardziej poprzez swój autorytet, mat-
ka natomiast wzbogaca sferę uczuciową34.
Jednak więź emocjonalna wszystkich członków rodziny jest nie-
zwykle ważna dla jej właściwego funkcjonowania (i prawidłowego
rozwoju dziecka). Oczywiście, może zdarzyć się tak, że istnieje mi-
łość bez rodzicielstwa (choć wówczas często podważa się traktowanie
związku dwojga bezdzietnych osób jako rodziny), jak również tak, że
istnieje rodzicielstwo bez miłości – co jest niezwykle krzywdzące dla
dzieci, arodzina nie jest wstanie wpełni realizować swoich zadań.
Inną interesującą klasyfikację omawianego zjawiska przedstawia
L. Dyczewski, który wymienia trzy rodzaje więzi rodzinnych:
a) strukturalno-przedmiotową – związaną z funkcjonowaniem
gospodarstwa domowego, strukturą rodziny iwspółpracą wwypełnia-
niu funkcji rodzinnych;
b) osobową którą tworzy sfera poznawczo-emocjonalno-woli-
tywna; na nią zaś składają się myśli, uczucia, intencje, dążenia, wza-
jemne postawy członków rodziny;
c) kulturową w której ważną rolę dla członków rodzin odgry-
wają łączące ich wartości, normy, zwyczaje, tradycje, wspólna historia
iwizja przyszłości35.
Rdzeniem więzi rodzinnych jest więź osobowa, apochodnymi
pozostałe dwa rodzaje więzi, co potwierdzają także badania autora.
33 Za: S. Kawula, J. Brągiel, A.W. Janke, Pedagogika rodziny..., op. cit., s. 116.
34 J. Kuźma, Ewolucyjne przemiany..., op. cit., s. 25.
35 L. Dyczewski, Więź między..., op. cit., s. 15–17.
27
Wnioski zanalizy wskaźników więzi międzypokoleniowej wrodzinie
polskiej są takie, że rodzina pozostaje podstawową grupą, kluczowym
środowiskiem życia irozwoju dla wszystkich jej członków, wszcze-
gólności dzieci iosób starszych. Czerpie się zniej wartości inormy,
potrzebne wsparcie, pomoc iopiekę: „bogactwo i jakość kontaktów
wewnątrzrodzinnych decyduje ojakości życia poszczególnych człon-
ków rodziny ijej pokoleń” 36.
Warto jednak dodać, że dawniej dominowała więź strukturalno-
-przedmiotowa, obecnie funkcję scalającą pełnią przede wszystkim
czynniki osobowe iraczej subiektywne niż obiektywne37. Ma to odbi-
cie także we współczesnym podejściu młodszych pokoleń do małżeń-
stwa – coraz więcej osób uważa, że przy braku więzi osobowej, braku
bliskości, zrozumienia, czułości, miłości (tzw. witaminy „M”38) należy
się rozstać – ioile wartości, przekonania, wspólne perspektywy mogą
zaważyć na ostatecznej decyzji, otyle kwestia tworzenia wspólnego
gospodarstwa domowego, czy nawet funkcji rodzinnych (które do
pewnego stopnia można spełniać także ipo rozstaniu współmałżon-
ków), coraz rzadziej ma decydujące znaczenie.
Bliższa charakterystyka funkcji rodziny wymaga przywołania
kolejnych dzieł pedagogów społecznych, pedagogów rodziny, socjo-
logów, socjologów rodziny, wydawnictw słownikowych. Na początku
zacytujmy fragment publikacji S. Kawuli, który zauważa:
Rodzina jako mikroukład spełnia [...] zjednej strony funkcje wycho-
wawcze na rzecz swoich członków, z drugiej funkcje na rzecz ma-
kroukładu wychowawczego. Stąd też rozpatrywanie wychowawczej
funkcji rodziny wyłącznie wjej mikrosystemie ograniczyć może lub
wypaczyć faktyczny stan imoże zubożyć teoretyczną oraz praktycz-
ną stronę badań nad wychowawczym funkcjonowaniem rodziny39.
36 Ibidem, s. 117.
37 Ibidem, s. 120.
38
B. Dymara, Przestrzenie interpersonalne pomiędzy rodziną aszkołą, [w:] Ro-
dzina – wświetle zagrożeń realizacji dotychczasowych funkcji. Szkice monograficzne,
red. W. Korzeniowska, A. Murzyn, U. Szuścik, Wydawnictwo UŚ, Katowice 2007, s. 139.
39 S. Kawula, Zagadnienie integracji oddziaływań wychowawczych wśrodowi-
sku, [w:] Pedagogika społeczna. Dokonania – aktualność perspektywy, red. S. Ka-
wula, Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 2001, s. 364.
28
Dlatego też funkcje, jakie ona pełni, można rozpatrywać dwoja-
ko: rodzina spełnia zadania wobec swoich członków, arównocześnie,
jako mikrostruktura – wobec makrostruktury, jaką jest społeczeństwo.
Biorąc pod uwagę ten drugi punkt widzenia (który jest wkręgu
naszych zainteresowań w tym podrozdziale), M. Ziemska wymienia
następujące funkcje rodziny: prokreacyjną (płodzenie i rodzenie po-
tomstwa), produkcyjną (dostarczanie pracowników), usługowo-opie-
kuńczą (zapewnienie pomocy i opieki), socjalizującą (przekazywa-
nie norm izwyczajów, przystosowanie do życia w społeczeństwie),
psychohigieniczną (stabilizacja, ekspresja, równowaga emocjonalna);
akoncentrując się na zadaniach dotyczących poszczególnych człon-
ków, wyróżnia korespondujące z nimi potrzeby: seksualne, ekono-
miczne (materialne), bytowe iopiekuńcze (troszczenie się o innych
idoznawanie troski), chowania dzieci, emocjonalne40. Nasilenie tych
potrzeb, jak również wypełnianie powyższych funkcji, zależy od wielu
czynników, m.in. od tego, wjakiej fazie aktualnie znajduje się rodzina.
M. Ziemska wyróżnia tu następujące fazy:
1) małżeńską, pierwotną, 0–4 lata od zawarcia małżeństwa;
2) rodzicielską okresu przedszkolnego, 1–7 lat od zawarcia mał-
żeństwa;
3) rodzicielską okresu szkolnego, 8–14 lat od zawarcia małżeństwa;
4) rodzicielską okresu dorastania, 15–22 lata od zawarcia mał-
żeństwa;
5) małżeńską wtórną, powyżej 22 lat od zawarcia małżeństwa;
6) małżeństwa emeryckiego41.
Wyróżnione przez autorkę fazy, których granice oczywiście mogą
ulegać pewnym przesunięciom, są pożyteczne i mogą służyć w róż-
nych rozważaniach na temat rodziny, nie tylko przy zagadnieniach
związanych zjej funkcjami.
Również F. Adamski rozróżnia funkcje rodziny zdwóch perspek-
tyw. Biorąc pod uwagę rodzinę jako grupę oraz instytucję społeczną,
dzieli je na funkcje instytucjonalne (prokreacyjna/biologiczna, ekono-
miczna, opiekuńcza, socjalizacyjna, stratyfikacyjna, czyli gwarantują-
ca określony status życiowy, integracyjna) oraz osobowe (małżeńska,
40 M. Ziemska, Rodzina aosobowość, op. cit., s. 37–40.
41 Ibidem, s. 49.
29
rodzicielska, braterska). Zauważmy, że te funkcje zostały już wyżej
omówione zgodnie zpublikacjami autora powołanymi wpoprzedniej
części tego podrozdziału. Zkolei rozważając trwałość izmienność
tych funkcji, autor dzieli je na istotne, czyli pierwszorzędne, niezby-
walne (prokreacja, socjalizacja, funkcja miłości), oraz akcydentalne,
czyli drugorzędne, bez których rodzina, zdaniem autora, może funk-
cjonować bez większej szkody dla siebie ispołeczeństwa (ekonomicz-
na, opiekuńcza, stratyfikacyjna, rekreacyjna, będąca częścią socjaliza-
cyjnej – religijna, do pewnego stopnia integracyjna)42.
Wliteraturze naukowej można znaleźć też wiele innych klasyfika-
cji funkcji pełnionych przez rodzinę. Wobu następnych powołanych
źródłach autorzy syntetycznie wskazują na funkcje wewnętrzne ize-
wnętrzne rodziny. J. Izdebska wymienia: funkcję wychowawczo-socja-
lizacyjną, a wjej obrębie: opiekuńczą, emocjonalną, wychowawczą,
kulturalną, rekreacyjną, oraz funkcję materialną43. N. Chmielnicki
natomiast wyszczególnia: funkcje rozrodcze, dziedziczenia społecz-
nego, stabilizacji jednostki, prowadzenia gospodarstwa domowego,
opiekuńcze, funkcje ekspresji uczuć, zrozumienia iuznania, rozłado-
wania napięć nerwowych, zaspokojenia potrzeb seksualnych, funkcje
wychowawcze44. Jak widać, różni autorzy nieraz wróżny sposób mó-
wią o tym samym, również wymieniają pewne funkcje winnym po-
rządku. Można snuć domysły, jaka jest podstawa takiego anie innego
uporządkowania oraz użytych terminów.
Decydującym czynnikiem może być perspektywa badawcza. Przy-
kładowo: z perspektywy polityki społecznej isocjalnej wyróżnia się
funkcje przystosowawcze iochronne rodziny małej irozszerzonej, jed-
nak na ogół przyjmuje się, że rodzina pełni cztery podstawowe funkcje
(reszta to już funkcje pochodne): biologiczno-opiekuńczą, kulturalno-
-towarzyską, ekonomiczną iwychowawczą45. Zkolei zpunktu widzenia
językoznawczego – analiza 34 źródeł leksykograficznych, obejmujących
słowniki języka polskiego, etymologiczne, synonimów i antonimów
oraz wyrazów bliskoznacznych, słowniki frazeologiczne, gwary środo-
42 F. Adamski, Rodzina. Wymiar..., op. cit., s. 36–37.
43 J. Izdebska, Współczesne dziecko..., op. cit., s. 18.
44 Za: S. Kawula, J. Brągiel, A.W. Janke, Pedagogika rodziny..., op. cit., s. 58.
45 Ibidem, s. 59.
30
wiskowej, encyklopedię staropolską Z. Glogera, awnich definicje słów,
atakże ich etymologii, synonimów, derywatów semantycznych, połą-
czeń wyrazowych luźnych isfrazeologizowanych, pozwoliła wyróżnić
I. Bielińskiej-Gardziel następujące główne funkcje rodziny: prokreacyj-
ną, zapewnienia warunków materialnych, wychowawczą iopiekuńczą46.
Interesujące jest stanowisko J. Szczepańskiego, który uważa,
nie powinno się używać wymiennie określeń „funkcje” i„zadania”.
Objaśniając swoje stanowisko, zwrócił uwagę na istotne cechy pojęcia
funkcji. Autor pisze mianowicie:
Przez zadania rozumie się bowiem najczęściej określone czynności,
które mają wywoływać pożądane skutki, zlecone przez zbiorowo-
ści szersze, czy też podjęte świadomie przez samą grupę. Mówiąc
ofunkcjach, mamy na myśli skutki wywoływane przez działania czy
zachowania się członków grupy, wywoływane w szerszej zbioro-
wości, bez względu na to, czy były one zamierzone, czy pożądane.
Dlatego mówimy ofunkcjach rodziny, gdyż wiele istotnych skutków
życia rodziny wynika po prostu zdążenia do zaspokojenia bardzo
osobistych popędów ipotrzeb, anie zpoczucia wykonywania zadań
zleconych przez zbiorowości szersze47.
Autor wymienia następujące funkcje: utrzymywanie ciągłości bio-
logicznej społeczeństwa, przekazywanie dziedzictwa kulturalnego na-
stępnym pokoleniom, nadawanie pozycji społecznej dzieciom, zaspoko-
jenie ich potrzeb emocjonalnych, kontrolowanie młodego pokolenia48.
Podsumowując te rozważania, dodajmy, że zazwyczaj wpolskiej
socjologii rodziny przyjmuje się, że istnieje 10 funkcji, które rów-
nocześnie stanowią podstawę dookreślającą wspomniane wcześniej
więzi49. Funkcje te zostały zaklasyfikowane przez Z. Tyszkę do czte-
rech głównych kategorii50:
46 I. Bielińska-Gardziel, Stereotyp rodziny we współczesnej polszczyźnie, Slawi-
styczny Ośrodek Wydawniczy, Warszawa 2009, s. 13 i43.
47 J. Szczepański, Elementarne pojęcia socjologii, PWN, Warszawa 1963, s. 150.
48 Ibidem, s. 148–149.
49 Z. Tyszka, A. Wachowiak, Podstawowe pojęcia izagadnienia socjologii ro-
dziny, Wydawnictwo Akademii Rolniczej im. Augusta Cieszkowskiego w Poznaniu,
Poznań 1997, s. 55.
50 Z. Tyszka, Socjologia rodziny..., op. cit., s. 61–69.
31
I. Funkcje biopsychiczne, które dzieli jeszcze na funkcję prokre-
acyjną iseksualną:
1. Funkcja prokreacyjna oznacza zaspokajanie potrzeby małżon-
ków w kwestii posiadania potomstwa, arównocześnie zaspokajanie
reprodukcyjnych potrzeb społeczeństwa.
2. Funkcja seksualna dawniej składowa funkcji prokreacyjnej,
to zaspokajanie potrzeb seksualnych współmałżonków, gdzie małżeń-
stwo jest wpełni akceptowaną przez społeczeństwo formą współżycia
płciowego (aczkolwiek itu postępuje liberalizacja norm icoraz częściej
toleruje się przedmałżeńskie czy pozamałżeńskie życie seksualne).
II. Funkcje ekonomiczne wich skład wchodzą funkcje: mate-
rialno-ekonomiczna i opiekuńczo-zabezpieczająca:
3. Funkcja materialno-ekonomiczna oznacza zaspokajanie po-
trzeb materialnych poszczególnych członków rodziny (ipośrednio
społeczeństwa) iskładają się na nią cztery podfunkcje: produkcyjna
(np. w rodzinie chłopskiej produkcja wgospodarstwie rolnym dóbr
stanowiących jej źródło utrzymania), zarobkowa (praca zarobkowa
członków rodziny), gospodarcza (gromadzenie dóbr materialnych po-
trzebnych do egzystencji rodziny, jak: mieszkanie, samochód, przed-
mioty w gospodarstwie), usługowo-konsumpcyjna (wykonywanie
przez członków rodziny prac fizycznych niezbędnych dla ich funkcjo-
nowania, jak przyrządzenie posiłków, sprzątanie itd.).
4. Funkcja opiekuńczo-zabezpieczająca obejmuje działania zwią-
zane zopieką nad dziećmi (zwłaszcza pielęgnacja najmłodszych) oraz
osobami starszymi ichorymi (pomoc materialna ifizyczna).
III. Funkcje społeczno-wyznaczające: należą do nich funkcje:
klasowa, legalizacyjno-kontrolna:
5. Funkcja klasowa związana jest zpochodzeniem zdanej rodzi-
ny, które określa ido pewnego stopnia determinuje przyszłą pozycję
społeczną dziecka; obecnie przynależność klasowa straciła jednak na
znaczeniu.
6. Funkcja legalizacyjno-kontrolna zawiera wsobie sankcjonowa-
nie zachowań i działań, które poza rodziną mogą być uznane za nie-
właściwe, atakże wzajemną kontrolę współmałżonków, kontrolę rodzi-
ców nad dziećmi, legalizację współżycia płciowego, posiadania dzieci,
wspólnej egzystencji, wspólnoty majątkowej oraz regulację pewnych
obowiązków inorm obowiązujących zarówno wrodzinie, jak ipoza nią.
32
IV. Funkcje socjopsychologiczne, do których możemy zaliczyć
funkcje: socjalizacyjną, kulturalną, rekreacyjno-towarzyską iemocjo-
nalno-ekspresyjną:
7. Funkcja socjalizacyjna oznacza wprowadzenie dziecka wświat
kultury, wpajanie mu systemu wartości iwzorów zachowań obowiązu-
jących wspołeczeństwie iprzygotowanie go do pełnienia wprzyszło-
ści różnych ról społecznych. Świadome oddziaływanie socjalizacyjne
jest wychowaniem wewnątrzrodzinnym, zaś spontaniczną socjaliza-
cję można nazwać za J. Chałasińskim „wychowaniem przez życie”.
Niektórzy socjologowie wyodrębniają tu dodatkowo funkcję religij-
ną, która jednak dla Z. Tyszki mieści się raczej wprocesie rodzinnej
socjalizacji (aczkolwiek wniektórych tekstach także wyróżnia51),
ewentualnie jako podfunkcja, obok kształtowania ideologiczno-świa-
topoglądowego.
8. Funkcja kulturalna to zapoznawanie dziecka iprzekazywanie
mu dziedzictwa kulturowego, nauczanie korzystania zżycia kulturo-
wego, inkulturacja.
9. Funkcja rekreacyjno-towarzyska obejmuje umiejętności zacho-
wania się wtowarzystwie, spędzania czasu wolnego, spontaniczne
kontakty towarzyskie.
10. Funkcja emocjonalno-ekspresyjna stanowi odpowiedź na
najistotniejsze potrzeby emocjonalne członków rodziny (miłość, bli-
skość, więź, poczucie bezpieczeństwa) oraz potrzeby wyrażenia swej
osobowości.
Wydaje się, ten podział wyczerpuje temat, w zasadzie można
by go nawet skrócić, tak aby zawierał 9 pozycji: poprzez usunięcie
faktycznie niezbyt już aktualnej funkcji klasowej (stary podział na
klasę inteligencką, robotniczą i chłopską przestał odpowiadać rze-
czywistości, ewentualnie można brać pod uwagę bardziej adekwatną
kategoryzację52). Natomiast warto tu przybliżyć jeden obszar, który
51 Z. Tyszka, A. Wachowiak, Podstawowe pojęcia…, op. cit. s. 55.
52 W tygodniku „Polityka” zamieszczono podział polskiego społeczeństwa na
dziewięć klas: elitę, wyższą klasę średnią, specjalistów, klasę urzędniczą, pracowników
handlu iusług, robotników wykwalifikowanych, rolników, robotników niewykwalifiko-
wanych oraz podklasę (zang. underclass); za: Polityka, Onet/JM;TR, WPolsce coraz
silniejszy podział na klasy, http://wiadomosci.onet.pl/kraj/w-polsce-coraz-silniejszy-
-podzial-na-klasy/fcb2d, dostęp: 24.04.2013.
33
mieści się wpowyższych funkcjach, np. opiekuńczo-zabezpieczającej
czy socjalizacyjnej, lecz nie został wyodrębniony, amianowicie aspekt
zdrowotny. A. Wachowiak, pisząc ozagadnieniach socjologii rodziny,
wyraża się otej kwestii następująco:
Dostrzeżenie roli rodziny wedukacji zdrowotnej, duża częstotliwość
„schorzeń socjalizacyjnych” – zwłaszcza wśród niższych warstw spo-
łecznych – próby rozszerzenia obszaru działań na rzecz zwiększenia
godności iniezależności osób niepełnosprawnych, zdrowie emocjo-
nalne ijakość kontaktów ludzkich jako klucz do psychicznej równo-
wagi, psychofizyczna kondycja jednostek, wszystko to wspiera się na
określonej kondycji polskiej rodziny iciągłej konieczności diagnozo-
wania jej stanu oraz aktualizowania danych53.
Dlatego podejmowane badania, prowadzone analizy na ten
temat. Szeroko pojęta problematyka zdrowotna budzi coraz większe
zainteresowanie. Być może również dlatego, że mimo rozwoju tech-
nologii, dostępu do informacji ztej dziedziny już nie tylko ulekarza
odnotowuje się wnaszym społeczeństwie coraz więcej negatywnych
zjawisk.
Zanalizy rezultatów licznych badań nad zdrowymi aspektami stylu
życia dzieci imłodzieży wPolsce wynika znaczne rozpowszechnie-
nie wtej populacji nieprawidłowego sposobu żywienia, niedostatecz-
nej aktywności ruchowej, nałogów palenia tytoniu i picia alkoholu,
rzadziej stosowania środków odurzających, atakże niski poziom
higieny osobistej. Równocześnie życie dzieci i młodzieży przebiega
w niekorzystnych, często drastycznych, antyzdrowotnych warun-
kach domowych oraz szkolnych – alarmuje E. Syrek54.
Jednakże przy dużym udziale programów edukacyjnych ikampa-
nii społecznych zmienia się świadomość społeczna, powstają wręcz
pewne mody na zdrowy styl życia, uprawianie sportu, zdrowe odży-
wianie, dążenie do wewnętrznej harmonii, promuje się także walkę
ze stresem, bezruchem, nałogami, „śmieciowym” jedzeniem typu fast
food czy słodycze etc. Wrodzinach, wktórych rodzice mają wyższą
53 Z. Tyszka, A. Wachowiak, Podstawowe pojęcia…, op. cit. s. 136–137.
54 E. Syrek, Zdrowie waspekcie pedagogiki społecznej, Wydawnictwo UŚ, Ka-
towice 2000, s. 57.
34
świadomość dotyczącą warunków prawidłowego rozwoju dziecka, po-
święca się dużo uwagi psychicznemu i fizycznemu zdrowiu dziecka.
Niestety sporo złych nawyków iwzorców jest nadal przenoszonych
z pokolenia na pokolenie. Jak pisze wspomniana autorka, „w wie-
lu środowiskach, najczęściej patologicznych, nie są przekazywane
dzieciom elementarne zasady zachowań prozdrowotnych”55, dlatego
kształtowanie pożądanych postaw iedukacja wtym zakresie całego
społeczeństwa, aszczególnie rodzin imłodego pokolenia, są niezmier-
nie ważne.
Realizacja funkcji wrodzinie iwaga poszczególnych rodzajów
więzi rodzinnych łączy się z przyjętym systemem wartości56, który
wpływa na odgrywanie ról przyjętych przez członków rodziny, wza-
leżności od wybranej ideologii może wpływać na pozycję społeczną da-
nej jednostki dodatnio (podwyższać ją) lub ujemnie (obniżać), atakże
oddziałuje na to, jak ocenia się zjawiska życia rodzinnego, prefero-
wany światopogląd, zamierzenia czy pewne rozwiązania, występujące
zarówno we własnej, jak iwcudzych rodzinach, na wartościowanie
funkcji rodziny, czy wreszcie na formułowanie modeli świadomościo-
wych dotyczących życia rodzinnego (tego, jaki powinien być idealny
mąż, wzorowa żona/dziecko/rodzina)57.
Analiza przedstawionych iomówionych definicji rodziny ijej klu-
czowych funkcji wyraźnie pokazuje, jak bardzo to pojęcie jest skom-
plikowane izmienne. Charakteryzując je, konieczne jest wzięcie pod
uwagę składu osobowego rodziny (nie zawsze prostego i jasnego do
ustalenia), role ipozycje społeczne jej członków (też często nastręcza-
jące trudności interpretacyjnych), więzi rodzinne (nierzadko skompli-
kowane itrudne pod względem emocjonalnym). Równocześnie trzeba
określić funkcje tej małej społeczności, bo jest to grupa dynamiczna,
oddziałująca na siebie ina inne struktury społeczne, realizująca różno-
rakie zadania. Autorzy przywołanych definicji rodziny, mieli na myśli
55 E. Syrek, K. Borzucka-Sitkiewicz, Edukacja zdrowotna, Wydawnictwa Akade-
mickie iProfesjonalne, Warszawa 2009, s. 48.
56 Więcej miejsca aksjologii i wartościom poświęciłam wmojej książce: M. Be-
reźnicka, Wartości kształcenia we współczesnej szkole, Wydawnictwo Naukowe UP,
Kraków 2010, s. 16–25.
57 Z. Tyszka, A. Wachowiak, Podstawowe pojęcia…, op. cit., s. 58–59.
35
przede wszystkim rodziny z małymi dziećmi, przedszkolakami lub
uczniami. Taka rodzina jest najbardziej interesująca jako przedmiot
badań pedagogicznych, zwłaszcza biorąc pod uwagę pełnione przez
nią funkcje. Oczywiście nie one całkowicie rozłączne, jedne wpły-
wają na drugie, ich zakresy pojęciowe zazębiają się. Ponadto spełnia-
ne są nie tylko wwymiarze mikroukładu (mikrostruktury), ale oczy-
wiście wzmacniane, anieraz przejmowane przez makrostrukturę,
czyli społeczeństwo, aściślej przez różne środowiska społeczne.
Rozważania na temat pojęcia ifunkcji rodziny wymagają zjednej
strony umiejscowienia tej problematyki wokreślonych warunkach hi-
storycznych, wokreślonym czasie iprzestrzeni, azdrugiej – wokre-
ślonym momencie życia członków rodziny, wszczególności rodziców
idzieci. Problemy te są niezwykle złożone, co przekłada się na fakt, iż
stanowią istotne zagadnienie dla różnych nauk, wśród których poczes-
ne miejsce zajmują pedagogika, socjologia, psychologia itd.
Zadania iproblemy
1. Wmałej grupie sformułuj izapisz jak najwięcej cech rodziny
jako wspólnoty osób. Przedyskutuj wpływ tych cech na wychowanie
dzieci.
2. Porównaj klasyfikacje więzi rodzinnej według J. Maciaszkowej
iL. Dyczewskiego. Wskaż na piśmie wukładzie kolumnowym podo-
bieństwa iróżnice między tymi klasyfikacjami.
3. Jakie funkcje spełniała Twoja lub inna znana Ci rodzina wsto-
sunku do społeczeństwa (do makroukładu)? Posłuż się klasyfikacją
M. Ziemskiej.
4. Za pomocą schematu utworzonego z koncentrycznych kół
przedstaw rodzinę iszersze wstosunku do niej środowiska społeczne
ułożone zgodnie zrelacją zawierania się zbiorów.
5. Przyporządkuj 10 funkcji rodziny sklasyfikowanych przez
Z. Tyszkę do czterech głównych kategorii, od najważniejszych do
najmniej ważnych w obecnej sytuacji Twojej lub innej wymyślonej
rodziny.
36
3. Zmiany wpojęciu ifunkcjach rodziny
Większość omówionych szeroko w poprzednim podrozdziale
funkcji rodziny uległa przeobrażeniom pod wpływem zmian cywiliza-
cyjnych. Dotyczy to zarówno funkcji rodziny jako środowiska społecz-
nego, jak i wychowawczego. Oczywiście niektóre funkcje występują
wobu grupach, nawet nieraz przez autorów nazywane tak samo
lub podobnie. Jest to zrozumiałe, ponieważ np. wychowując dzieci,
przygotowujemy je do życia najpierw w rodzinie pochodzenia tej
najmniejszej grupie społecznej, by potem rozszerzać te działania na
coraz większe i bardziej złożone środowiska społeczne. A więc za-
uważymy, że mówiąc osocjalizacji, autorzy zajmujący się problemami
rodziny, poruszają zarówno funkcje zewnętrzne, jak i wewnętrzne,
wustalonym wpodrozdziale 2 rozumieniu.
Przykładowo wodniesieniu do funkcji seksualnej: na jej oddzie-
lenie od prokreacyjnej miał wpływ rozwój medycyny, wtym udosko-
nalenie środków antykoncepcyjnych, które wefekcie przyczyniło się
do zmniejszania dzietności. Wzrosła liczba przedmałżeńskich ipoza-
małżeńskich kontaktów seksualnych. Coraz bardziej istotna staje się
jakość przeżyć isatysfakcja ztej sfery życia obojga małżonków (anie
tylko mężów) – jej brak stanowi obecnie znacznie bardziej konflikto-
genny czynnik niż wprzeszłości58.
Funkcja materialno-ekonomiczna także ma współcześnie nieco
inne oblicze: istnieje tendencja do posiadania odrębnych zarobków,
część przeznacza się do „wspólnej kasy”, aresztę na indywidualne cele.
Wyraźnie dostrzegalne jest dążenie do niezależności obojga małżon-
ków, niekiedy także dorastające dzieci podejmują pracę, zwiększając
dochody rodzinne59. Jak wynika zbadań oraz potocznych obserwacji,
współczesna rodzina wydaje się najbardziej pochłonięta realizowaniem
tej ostatniej funkcji, oczym donosi Z. Frączek, zaznaczając:
Dotyczy to zarówno tych środowisk rodzinnych, które borykają się
z licznymi problemami materialnymi i walczą o codzienność, jak
itych, które prowadzą życie na tak zwanym wysokim poziomie mate-
rialnym. Pogoń za pomnażaniem dóbr materialnych tak bardzo dziś
pochłania rodziców, iż zaniedbują oni często swoje zadania związa-
58 Z. Tyszka, Rodzina wświecie..., op. cit., s. 147.
59 Ibidem.
37
ne choćby zrealizacją funkcji socjalizacyjnej czy opiekuńczo-wycho-
wawczej, przenosząc ich wypełnianie na instytucje (żłobek, przed-
szkole, szkołę), które stanowią pewnego rodzaju „protezę społecz-
ną” inigdy nie zastąpią kontaktu zkochającym idającym poczucie
wszechstronnego wsparcia rodzicem60.
Funkcja kontrolna ulega ograniczeniu: trudno onią przy obec-
nych warunkach życia i trybie pracy. Rozpadają się rodziny duże,
wielopokoleniowe, dawniej zintegrowane przestrzennie ispołecznie.
Jednostka poza domem staje się anonimowa i wwiększym stopniu
niż dawniej chce decydować o własnym losie, ceni swoje prawo do
autonomii, samodzielności, rozstrzygania oswoich sprawach. Auto-
nomizacja członków rodziny z jednej strony daje wolność, zdrugiej
powoduje rozluźnienie więzi, maleje też ich samokontrola, co wyni-
ka zmniej skutecznej internalizacji wartości, czyli uwewnętrznienia,
przyjęcia ich za własne. Obecnie młode pokolenie zwiększą trudno-
ścią przyjmuje iprzyswaja normy ipostawy, przekazywane bądź na-
rzucane im przez starsze osoby czy grupy społeczne: rodziców, na-
uczycieli, autorytety.
Wodniesieniu do funkcji socjalizacyjno-wychowawczej dziec-
kiem zajmuje się już nie tylko rodzina, istotne jest oddziaływanie in-
nych instytucji (przedszkole, szkoła, dom kultury etc.). Zwiększa się
też swoboda iniezależność dzieci, na które rodzice coraz częściej sta-
rają się oddziaływać wychowawczo wsposób indywidualny.
Funkcja emocjonalno-ekspresyjna zyskała na znaczeniu dzięki
wzrostowi rangi uczuć wyższych wrodzinie. Rodzina nadal stanowi
podstawowe środowisko, pozwalające na utrzymywanie równowagi
emocjonalnej jej członków, zapewniając im – jeśli funkcjonuje wspo-
sób prawidłowy – higienę psychiczną ipoczucie bezpieczeństwa61.
Bardzo straciła na znaczeniu funkcja stratyfikacyjna, związana
zpodziałem klasowym społeczeństwa. Wcześniej pochodzenie rodzi-
ny, jej pozycja, przynależność do określonej klasy społecznej, determi-
nowały losy człowieka. Obecnie czynniki te nadal mają pewien wpływ
na jego życiowe perspektywy, ale nie są już decydujące62.
60 Z. Frączek, Pokoleniowe przemiany…, op. cit., s. 257.
61 Z. Tyszka, Rodzina wświecie..., op. cit., s. 148–149.
62 R. Doniec, Rodzina wielkiego miasta, Wydawnictwo UJ, Kraków 2001, s. 23.
38
Wwielu przypadkach niestety rodzicielska aktywność została nie-
jako przejęta przez media. W. Kojs iE. Urban-Kojs zauważają:
Wkroczenie środków masowego przekazu (radio, telewizja, Internet)
do mieszkań znacząco wpływa na przebieg iskutki domowej eduka-
cji, ograniczając na ogół izniekształcając oddziaływania edukacyjne
rodziców, przy znacznej ich bezradności wobec problemów natury
technicznej lub aksjologicznej63.
Wtym miejscu pozostanę tylko przy zasygnalizowaniu problemu,
gdyż więcej miejsca temu zagadnieniu poświęciłam wczęści dotyczą-
cej trudności pojawiających się we współczesnym wychowaniu.
Media mają związek również ze zjawiskiem zróżnicowania ak-
tywności kulturalnej członków rodziny, którzy mogą mieć styczność
zszeroko pojętą kulturą (albo wręcz przeciwnie – czuć się zwolnieni
zkorzystania z kultury wyższej) nawet bez wychodzenia zdomu
zwłaszcza za pośrednictwem Internetu. Niezależnie jednak od rosną-
cego wpływu mass mediów nadal niezwykle ważna wrozwoju dzieci
imłodzieży jest kulturotwórcza funkcja rodziny. T. Wilk, podkreśla-
jąc, iż kształcenie wobszarze sfery kulturalnej odbywa się wnaszym
społeczeństwie wniewystarczającym zakresie, zaznacza:
Uczestnictwo wkulturze to nie tylko rozwijanie wrażliwości emocjo-
nalnej iestetycznej, ale także warunkowanie sprawności intelektual-
nej, wzbogacanie irozwój postaw moralnych ispołecznych. Jest ono
również bardzo ważnym czynnikiem wzbogacania procesu wychowa-
nia isocjalizacji64
awięc wartości nabyte wtym procesie nie zamykają się wkategorii este-
tycznych, ale ipoznawczych, intelektualnych, moralnych, społecznych.
Omawianej funkcji L. Dyczewski poświęcił książkę pt. Rodzi-
na twórcą iprzekazicielem kultury, zktórej możemy dowiedzieć się
63 W. Kojs, E. Urban-Kojs, Społeczne, osobowe ipedagogiczne aspekty edukacji
całożyciowej człowieka, [w:] Czas społeczny akademickiego uczestnictwa wrozwoju
idoskonaleniu civil society: księga jubileuszowa dedykowana profesorowi Andrzejo-
wi Radziewiczowi-Winnickiemu w65. rocznicę urodzin, red. E. Syrek, Wydawnictwo
UŚ, Katowice 2010, s. 317.
64 T. Wilk, Teatr jako przestrzeń edukacji i wychowania młodego pokole-
nia, [w:] Niektóre obszary pracy opiekuńczo-wychowawczej i edukacyjnej szko-
ły oraz środowiska lokalnego, red. T. Wilk, Oficyna Wydawnicza „Impuls”, Kraków
2007, s. 148.
39
oaktualności tej roli65. Rodzina obok funkcji socjalizacyjnej – przygo-
towania do życia wspołeczeństwie, ma ważną powinność enkulturacji
– przygotowania do rozumienia iuczestnictwa wkulturze tego społe-
czeństwa. Proces ten powinien być świadomym inieświadomym naby-
waniem kompetencji kulturowych, wzbogacających życie człowieka.
Tezę potwierdza także J. Nikitorowicz, pisząc oenkulturacji
wnastępujący sposób:
Wieloletnie badania terenowe prowadzone przez autora niniejszego
tekstu w środowisku zróżnicowanym kulturowo wykazały, że ro-
dzina posiada największe możliwości wzakresie transmisji kultury,
przekazu dziedzictwa kulturowego iwefekcie kształtuje tożsamość
społeczną i osobową zakorzeniającą się w „ojczyźnie prywatnej”.
Budowanie na rodzimej kulturze to zaopatrywanie w podstawowe
źródło siły i poczucia dumy zprzynależności, niezbędny ikoniecz-
ny etap wprocesie kształtowania tożsamości kulturowej iwprze-
zwyciężaniu naturalnych kryzysów rozwoju jednostki igrupy. Tylko
wkulturowej otoczce rodziny ma miejsce identyfikowanie się zoso-
bami, rolami czy treściami będącymi elementami składowymi okre-
ślonej tradycji, historii, wspólnych przeżyć idoświadczeń. Ta identy-
fikacja zakorzenia iumiejscawia wświecie oswojonym, wokreślonej
przestrzeni społecznej66.
Wtekście tym autor wbardzo wyraźny sposób podkreśla, że ro-
dzina jest największą siłą wzakresie transmisji kultury, kształtowania
tożsamości kulturowej, zakorzenienia jednostki wszerokiej kulturze,
która jest powodem do dumy i może dawać siłę do wprzezwyciężania
kryzysów.
Oznaczeniu ikonieczności powrotu do trwałych wartości wycho-
wania wkontekście kultury wypowiada się również S. Chrobak, który
określa ją jako rzeczywistością pochodną od człowieka na drodze jego
osobowych przeżyć idziałań, zarówno jednostkowych, jak ispołecz-
nych, wyjaśniając dalej:
65 L. Dyczewski, Rodzina twórcą iprzekazicielem kultury, Towarzystwo Nauko-
we KUL, Lublin 2003.
66 J. Nikitorowicz, Funkcja kulturowa współczesnej rodziny podstawą iszansą
kreowania tożsamości międzykulturowej jako wyzwania XXI wieku, [w:] Pedagogi-
ka rodziny na progu XXI wieku. Rozwój, przedmiot, obszary refleksji i badań, red.
A.W. Janke, Wydawnictwo Edukacyjne „Akapit”, Toruń 2004, s. 119.
40
Nie wystarczy powiedzieć, że chodzi tu jedynie oprzeżywanie, rozu-
mienie izachowanie, czy też ogólne zaakceptowanie takich wartości,
jak prawda, dobro, sprawiedliwość czy piękno. Istotą jest faktyczne
irzeczywiste zastosowanie tychże wartości w postawach szczegól-
nych ludzi icałych społeczeństw, krajów oraz europejskich wspólnot.
Dziedzictwo przekazane wformie tradycji nie jest anachronizmem,
lecz jest trwaniem wteraźniejszości kształtowanej przez dobrą igod-
ną przeszłość. Wierność dziedzictwu prowadzi do zachowania tożsa-
mości narodowej. Polega ona na zachowaniu wierności wobec prze-
szłości, anie na utożsamianiu się zprzeszłością67.
Dlatego wartości związane zkulturą, tradycją nie tylko nie spo-
wodują, że wyznająca je jednostka utkwi wprzeszłości, ale dadzą jej
mocne podstawy funkcjonowania wteraźniejszości.
H. Grzeszewski, podsumowując rozważania nad rodziną jako
podstawowym środowiskiem wprowadzającym człowieka w kulturę,
formułuje następujące wnioski:
1. Rodzina jest najistotniejszym stymulatorem rozwoju kulturalne-
go jednostki. Instytucje pozarodzinne dostarczają przede wszystkim
informacji owartościach, wzorach, uznawanych normach przez spo-
łeczeństwo, ich internalizacja zaś kształtuje się opierając się na emo-
cjach pozytywnych, ujawnianych wrodzinie.
2. Proces enkulturacji we współczesnych rodzinach przebiega na
wielu płaszczyznach:
– przygotowanie do życia rodzinnego,
– przygotowanie do kontaktów wszerszych kręgach społecznych,
– przygotowanie do uczestnictwa wwydarzeniach kulturalnych spo-
łeczeństwa,
– przygotowanie odbiorców iwspółtwórców działalności kulturalnej.
3. Funkcja rodziny nie polega na tworzeniu nowych wartości, ale ich
weryfikowaniu iprzygotowaniu swoich członków do udziału wróż-
nych formach życia kulturalnego społeczeństwa.
67 S. Chrobak, Uczyć się, aby być – perspektywa wychowania początku XXI wie-
ku, [w:] Przemiany w naukach owychowaniu idee, koncepcje, rzeczywistość edu-
kacyjna, red. W. Korzeniowska, Oficyna Wydawnicza „Impuls”, Kraków 2002, s. 51.
41
4. Wpełnieniu funkcji edukacyjno-kulturowej nie można rodziny ani
wyręczać, ani zastąpić68.
Prowadząc rozważania na temat kulturalnego rozwoju jednostki,
nie można zapominać ojego podstawie, czyli nauce dobrego wycho-
wania. Zasady sovoir vivre’u, świadomość zachowań mieszczących
się lub wykraczających poza kategorię kultury osobistej powinny być
wdrażane od najmłodszych lat przez rodziców, krewnych inajbliższe
otoczenie, anastępnie przez szkołę69. Wrażliwość związana zwyczu-
ciem tego, co jest lub nie jest właściwe, elegancja iklasa, postawa
empatyczna, zdolność funkcjonowania zinnymi ipośród innych pole-
gająca na takim wyrażaniu siebie iswoich potrzeb, by nie ranić uczuć
innych, szacunek wobec osób starszych, opiekuńczość wobec młod-
szych lub słabszych, umiejętność znalezienia się wróżnych sytuacjach
będą pomocne dla pogłębionej enkulturacji.
Należy podkreślić, że wprowadzanie wychowanka wświat kultury
powinno wiązać się zrealizowaniem wartości estetycznych (jak pięk-
no, obcowanie ze sztuką, przeżycia estetyczne) oraz twórczych (samo-
realizacja, samokształcenie, samokształtowanie, płynne, elastyczne
ioryginalne myślenie)70. Powinno się też zadbać owychowanie przez
sztukę idla sztuki, umożliwianie dzieciom i młodzieży korzystania
zróżnorodnych aktywności twórczych iwszelkich rodzajów sztuki,
aby w dalszej perspektywie mogły wybrać te, które im najbliższe
iktóre najpełniej je wyrażają71. O wielostronnych dobrodziejstwach
wypływających zkontaktu ze sztuką pisał H. Muszyński, wyliczając,
że czyni ona człowieka wrażliwym na piękno, dzięki niej dokonuje się
proces wrastania człowieka w kulturę oraz czynnego w niej uczest-
68 H. Grzeszewski, Edukacja kulturalna, [w:] Środowisko wychowawcze jako
przedmiot badań pedagogicznych, red. J.A. Pielkowa, WSP wSłupsku, 1997, s. 75–76.
69 Ozasadach dobrego wychowania ipotrzebie włączania tych treści do edukacji
pisze D. Kocurek, Etykieta jako element nauk owychowaniu (szkic historyczny), [w:]
Przemiany wnaukach o wychowaniu – idee, koncepcje, rzeczywistość edukacyjna,
red. W. Korzeniowska, Oficyna Wydawnicza „Impuls”, Kraków 2002, s. 503–510.
70 M. Bereźnicka, Wartości kształcenia…, op. cit., s. 93–105 in.
71 U. Szuścik, Perspektywa psychologiczna wedukacji plastycznej dziecka, [w:]
Przemiany wnaukach o wychowaniu – idee, koncepcje, rzeczywistość edukacyjna,
red. W. Korzeniowska, Oficyna Wydawnicza „Impuls”, Kraków 2002, s. 318–319.
42
nictwa, powoduje zaspokojenie indywidualnych potrzeb człowieka,
ale iintegruje, ułatwia pozawerbalne porozumiewanie się72. Punkty te
przekonują, jak korzystne dla rozwoju młodego człowieka jest syste-
matyczne obcowanie ze sztuką.
Podsumowując, na podstawie teorii naukowej, praktyki życia
społecznego oraz przeprowadzonych badań można wyróżnić osiem
zasad kształtowania wartości kulturalnych dziecka wrodzinie, amia-
nowicie: zgodne współżycie ipartnerskie stosunki wobrębie rodziny,
przyjazne izgodne kontakty zbliższą idalszą rodziną, atakże zsąsia-
dami, rozumne stosowanie nagród ikar przez rodziców, zaspokajanie
potrzeb kulturalnych zależnie od wieku iindywidualnych zaintereso-
wań członków rodziny, motywowanie ich do czynnego uczestniczenia
wkulturze, autoteliczność tego uczestnictwa oraz wdrażanie poszcze-
gólnych członków rodziny do aktywnego pełnienia ról społecznych,
kulturalnych, zawodowych73.
Enkulturacja, czego dowodzą przytoczone i scharakteryzowane
powyżej aspekty, io czym wspominałam wcześniej, wiąże się z ko-
lejną niezwykle ważną funkcją, zarówno zpunktu widzenia społe-
czeństwa, jak ijednostki, a mianowicie funkcją socjalizacyjną, czyli
przygotowaniem (włączaniem) jednostki do życia wspołeczeństwie.
Socjalizacyjna funkcja rodziny jest tą, na której pedagogika kon-
centruje się najbardziej – zwłaszcza że, jak twierdzi Z. Tyszka, ma ona
związek z„całym układem funkcji podstawowych i pochodnych”74.
Wskaźnikami socjalizacji cechy zpięciu zakresów, amianowicie:
1) poczucie podmiotowości, 2) orientacja światopoglądowa, 3) aspi-
racje życiowe, 4) pozycja socjometryczna współpracownika i5) pozy-
cja socjometryczna eksperta75. Rodzina stanowi pierwsze środowisko
wychowawcze, wktórym ma miejsce socjalizacja. Tym bogatsze, jeśli
72 H. Muszyński, Treści imetody wychowania, [w:] Pedagogika, red. M. God-
lewski, S. Krawcewicz, T. Wujek, PWN, Warszawa 1974, s. 254.
73 A. Rusiecka, Rola rodziny wkształtowaniu wartości kulturalnych dziecka
(wteorii ipraktyce pedagogicznej), Wydawnictwo Pomorskiej Akademii Pedagogicznej
wSłupsku, Słupsk 2003, s. 204.
74 Za: A.W. Janke, Próba syntetycznego spojrzenia na rozwój pedagogiki rodziny,
[w:] Pedagogika rodziny na progu XXI wieku. Rozwój, przedmiot, obszary refleksji
ibadań, red. A.W. Janke, Wydawnictwo Edukacyjne „Akapit”, Toruń 2004, s. 347.
75 K. Duraj-Nowakowa, Pedagogika społeczna między integracją a dezintegra-
cją, Wydawnictwo URz, Rzeszów 2009, s. 237.
43
dziecko ma rodzeństwo czy bliską więź zdziadkami (zwłaszcza jeżeli
mieszkają wspólnie). Zbiegiem lat takich środowisk jest coraz więcej
– do socjalizacji wtórnej przyczyniają się inne osoby bliskie, rówieśni-
cy, nasze otoczenie (zarówno biorąc pod uwagę czynnik ludzki, jak
iszerzej – lokalną/regionalną specyfikę): awięc szkoła, praca, media,
nasze uczestnictwo wróżnych organizacjach, stowarzyszeniach, klu-
bach etc. Jednak należy podkreślić, iż cały ten długi proces przygoto-
wywania jednostki do życia wspołeczeństwie, anastępnie dalszego
jej kształtowania, zaczyna się wdomu rodzinnym – jest to socjalizacja
pierwotna. Iwygląda ona zupełnie inaczej teraz niż przed 20, 50 czy
100 laty, nie mówiąc owieku XIX lub wcześniejszych.
Rodzina stanowi instytucję wychowawczą, ponieważ wychowu-
się w niej dzieci, a także dorośli członkowie grupy. To instytucja
wychowania naturalnego, która inaczej niż grupy celowe nie dąży
do osiągnięcia konkretnych założeń iobok grup rówieśniczych czy
społeczności lokalnej, stanowi część systemu wychowawczego, wraz
zinstytucjami wychowania bezpośredniego (jak szkoła) ipośredniego
(jak zakłady pracy, media). W rodzinie przeważa wychowanie bez-
refleksyjne (niezamierzone, pośrednie, gdzie skutki wychowawcze
pojawiają się jako „produkty uboczne” w trakcie wykonywania po-
wszednich czynności życiowych), ale występuje wniej także wycho-
wanie refleksyjne (świadoma działalność wychowawcza)76. Z. Mysła-
kowski mówi tu o czynnikach samorzutnych oraz intencjonalnych
(planowych)77. Także w odniesieniu do socjalizacji Z. Tyszka pisze,
w rodzinie występuje ona wpostaci spontanicznej lub zamierzo-
nej, intencjonalnej78, aczkolwiek wskazuje na możliwość odróżnienia
socjalizacji od wychowania. Ponieważ socjalizacja sensu stricto „jest
efektem spontanicznie funkcjonującego środowiska – szczególnie spo-
łeczno-kulturowego oraz szerszych, powtarzalnych, pozaśrodowisko-
wych oddziaływań. Natomiast wychowanie ujmuje się wówczas jako
odrębny, celowo zaplanowany proces” podczas gdy do socjalizacji
pojmowanej szerzej iobejmującej wszelkie wpływy zarówno sponta-
niczne, jak icelowe, włącza się również „wychowanie jako świadome,
76 S. Kawula, J. Brągiel, A.W. Janke, Pedagogika rodziny..., op. cit., s. 53–54.
77 Ibidem, s. 56.
78 Z. Tyszka, Społeczna przynależność rodziny asytuacja rodzinna dziecka, [w:]
Rodzina idziecko, red. M. Ziemska, PWN, Warszawa 1986, s. 258.
44
intencjonalne oddziaływania człowieka (ludzi) na człowieka w celu
„urabiania jego osobowości”79. Funkcja wychowawcza – jak podkreśla
E. Lachowicz – stanowi podstawę innych funkcji80.
Na socjalizacyjno-wychowawcze funkcjonowanie rodziny składa
się m.in.:
– przekazywanie dzieciom wiedzy oświecie przyrodniczym ispołecz-
nym;
– kształtowanie umiejętności inawyków związanych zposługiwaniem
się przedmiotami zotaczającej rzeczywistości;
– kształtowanie zachowania idziałania zgodnego znormami, wymo-
gami obowiązującymi wdanym społeczeństwie/środowisku;
– internalizowanie sposobów działania;
– przekazywanie dotychczasowego dorobku zzakresu kultury ducho-
wej społeczeństwa81.
Przy czym internalizacja w odniesieniu do przyjmowanych po-
staw, a następnie do ludzkich zachowań, jest najbardziej skuteczną
formą przekazywania wpływających na nie wartości.
Z. Gawlina zwraca uwagę, że wielu badaczy jest przekonanych
otym, że nastąpiła redukcja funkcji socjalizacyjnej we współczesnej
rodzinie. Sama jednak wysuwa tezę przeciwstawną, uważając, że
można tu mówić raczej ointensyfikacji tej funkcji. Jako uzasadnienie
przytacza kilka argumentów. Przede wszystkim podkreśla, iż wzrasta
liczba zadań wychowawczych rodziny, ma miejsce wzmocnienie oraz
wyodrębnienie działań ideacyjnych, zmieniają się role rodzicielskie
(od żywicieli do wychowawców), atakże obserwuje się większą rolę
i aktywność ojców w działalności wychowawczej82. Zapewne racja
79 Z. Tyszka, Procesy socjalizacji w rodzinie – uwarunkowania makrostruktu-
ralne, mezostrukturalne oraz mikrostrukturalne, [w:] Rodzina wobec wyzwań edu-
kacji międzykulturowej, red. J. Nikitorowicz, Wydawnictwo Uniwersyteckie „Trans
Humana”, Białystok 1997, s. 17.
80 E. Lachowicz, Funkcje wychowawcze rodziny asytuacja szkolna dziecka, [w:]
Wychowanie dzieci i młodzieży na przełomie tysiącleci, red. A. Rumiński i M. Szy-
mański, Wydawnictwo Naukowe WSP, Kraków 1998, s. 130.
81 Z. Tyszka, Procesy socjalizacji..., op. cit., s. 18–19.
82 Z. Gawlina, Teoria rodziny nuklearnej akondycja wychowawcza rodziny pol-
skiej, [w:] Rodzina wobec wyzwań edukacji międzykulturowej, red. J. Nikitorowicz,
Wydawnictwo Uniwersyteckie „Trans Humana”, Białystok 1997, s. 37.
45
jest po obu stronach: wniektórych aspektach funkcja socjalizacyjna
przybrała na znaczeniu, podczas gdy winnych nieco straciła.
Zmieniło się też podejście do omawianego zagadnienia. M. Ziem-
ska, charakteryzując je, pisze:
Można stwierdzić, że socjalizacja dziecka w rodzinie jest procesem
wzasadzie dwutorowym: dziecko kształtuje się pod wpływem rodzi-
ców, rodzice zaś, zajmując się dzieckiem zoddaniem izainteresowa-
niem, gromadzą nowe doświadczenia, poznają świat z perspektywy
dziecka ijego rówieśników, bogacą irozwijają jego osobowość83.
Zpewnością takie podejście staje się coraz bardziej popularne;
wcześniej odrzucano możliwość nauczenia się (choćby wpośredni
sposób) czegokolwiek od dziecka. Obecnie wychowanie dziecka po-
strzega się nie tylko jako zadanie, ale jako szansę na wzbogacenie
swojej osobowości, samorealizację, zdobycie nowych, cennych do-
świadczeń iprzeżyć.
Rozważając istotę socjalizacji wrodzinie, warto przytoczyć jesz-
cze słowa W. Cichonia, który pisał następująco:
Zadania wychowawcze nie wyczerpują się jednak wprzygotowaniu
jednostki do uczestnictwa w życiu zbiorowości. Powinny one obej-
mować również przygotowanie jednostki do aktywnego kształtowa-
nia p r zy s zł y c h stosunków społecznych, do przekształcania ich
w miarę rozwijających się potrzeb obecnych iprzyszłych pokoleń.
Proces wiązania potrzeb indywidualnych ispołecznych jest więc dia-
lektycznym oddziaływaniem na siebie, zjednej strony, jednostki zjej
naturalną dążnością do indywidualnego rozwoju dążnością, którą
wychowanie powinno zaszczepiać irozbudzać, zdrugiej zaś – spo-
łeczeństwa zjego rzeczywistymi, również rozwojowymi interesami.
Wychowanie zatem nie tylko ma przygotować wychowanka do doj-
rzałego uczestnictwa wżyciu społecznym, lecz również do twórczego
przekształcania stosunków społecznych – tak, aby odpowiadały one
rzeczywistym potrzebom jednostek tworzących społeczeństwo84.
83 M. Ziemska, Wprowadzenie, [w:] Rodzina idziecko, red. M. Ziemska, PWN,
Warszawa 1986, s. 7.
84 W. Cichoń, Człowiek, wartości, wychowanie. Zarys problematyki aksjologicz-
no-wychowawczej, Wydawnictwo UJ, Kraków 1996, s. 169–170.
46
Funkcja socjalizacyjna pełniona przez rodzinę, wspieraną na-
stępnie przez inne środowiska jest więc wielowymiarowa, realizo-
wanie powyższych zadań niełatwe, dlatego też nie wszyscy rodzice
potrafią poradzić sobie ztakim wyzwaniem.
Rodzina funkcjonalna troszczy się ozaspokojenie podstawowych
potrzeb wszystkich członków rodziny (atakże przygotowuje dzieci, by
potrafiły samodzielnie zadbać osiebie wprzyszłości). Wrodzinie dys-
funkcjonalnej potrzeby te nie spełnione wwystarczającym stopniu,
ma miejsce nieprawidłowa socjalizacja. Często powodem i/lub skut-
kiem takiej dysfunkcjonalności mogą być patologie (np. uzależnienie od
alkoholu, narkotyków, hazardu, przemoc), przy braku współpracy zin-
nymi instytucjami może to prowadzić do destrukcji rodziny. Oczywi-
ście otrzymywana pomoc powinna być ściśle określona wzależności od
konkretnego przypadku. L. Dyczewski wspomina odwóch zasadach,
jakimi powinno kierować się społeczeństwo-państwo wstosunku do ro-
dziny: zasada pomocniczości, czyli niewyręczanie zzadań, które rodzi-
na jest wstanie wykonać, nieprzejmowanie jej funkcji, ale wspomaga-
nie jej wich pełnieniu (np. zapewnienie możliwości opieki nad dziećmi
czy osobami starszymi wfachowej instytucji); zasada interwencji, doty-
cząca sytuacji, wktórych rodzina nie radzi sobie sama inie może speł-
niać swoich podstawowych funkcji, wówczas społeczeństwo-państwo
powinno wkroczyć ze swoją pomocą. Podsumowując, pierwsza zasada
dotyczy sytuacji mieszczących się w normie, powszechnych, druga zaś
wyjątkowych itrudnych85. Niniejsza książka dotyczy jednak raczej
sytuacji przeciętnych rodzin, mających najczęściej spotykane problemy.
Zadania iproblemy
1. Przeprowadź rozmowę zbabcią, dziadkiem lub z osobą z ich
pokolenia na temat zmian w2–3 wybranych funkcjach rodziny. (Po-
dzielcie się wszystkimi typami funkcji wgrupie). Porównaj opinię na
temat tych funkcji uzyskanych od osób starszych, doświadczonych ży-
ciowo, zwłasnymi obserwacjami iocenami.
2. Na podstawie literatury, filmów, sztuk teatralnych wskaż na
zmiany wfunkcjach współczesnej rodziny na lepsze.
85 L. Dyczewski, Rodzina społeczeństwo państwo, [w:] Rodzina w okresie
transformacji ustrojowej, red. A. Kurzynowski, Wyższa Szkoła Pedagogiczna Towarzy-
stwa Wiedzy Powszechnej wWarszawie, Warszawa 1995, s. 33.
47
3. Podaj konkretne przykłady pozytywnych oraz negatywnych
zmian wfunkcjach rodziny spowodowanych mediami.
4. Pedagogika rodziny
Pedagogika rodziny jest już dość dobrze rozwiniętą subdyscypliną
pedagogiki. Jej problematyka zawiera się wpedagogice społecznej, co
wynika zoczywistego faktu, że rodzina jest środowiskiem społecznym
i wychowawczym, najmniejszą grupą społeczną, leżącą wkręgu jej
zainteresowań. Powstanie owej dyscypliny również uzasadnia się ist-
nieniem przedmiotu szkolnego onazwie: wychowanie wrodzinie. Pe-
dagogika rodziny jako nauka posiada swój przedmiot badań, metody
badawcze (znauk pedagogicznych isocjologicznych), specyficzny dla
niej język iterminologię. Jest to bardzo młoda dyscyplina. Nakreśl-
my więc pokrótce, jakie były jej początki, jaki miała związek zinnymi
naukami, jak tworzył iposzerzał się zakres obejmowanych przez nią
zagadnień.
Tematyka dotycząca współczesnej rodziny pojawia się od daw-
na na kongresach, sympozjach, seminariach polskich izagranicznych.
Badania w tym zakresie są podejmowane zperspektyw różnych nauk,
np.: socjologii, psychologii, pedagogiki, prawa, ekonomii, biologii,
etnografii, kulturoznawstwa, filozofii. S. Kawula zwraca uwagę, że
wróżnych gremiach międzynarodowych niejednokrotnie rozważano,
by powołać „gamologię” lub „familistykę” jako dyscyplinę badającą
istotne aspekty rodziny86. Istnieje także termin „familiologia” na okreś-
lenie pedagogiki rodzinnej87, atakże rzadko używane pojęcie „gamo-
logia” (zgr. gamếỗ – ‘zawieram małżeństwo’; małżeństwo jednak do-
tąd nie stanowiło powszechnego przedmiotu badań wpedagogice)88.
Pojawia się coraz więcej dyscyplin i subdyscyplin zajmujących się
problematyką rodzinną, zjednej strony można dostrzec specjalizację,
azdrugiej integrację wiedzy orodzinie89.
86 S. Kawula, J. Brągiel, A.W. Janke, Pedagogika rodziny..., op. cit., s. 18.
87 K. Duraj-Nowakowa, Pedagogika społeczna..., op. cit., s. 262.
88 S. Kawula, Aspekt pedagogiczny refleksji ibadań nad rodziną – uwag kilka,
[w:] Pedagogika rodziny na progu XXI wieku. Rozwój, przedmiot, obszary refleksji
ibadań, red. A.W. Janke, Wydawnictwo Edukacyjne „Akapit”, Toruń 2004, s. 37.
89 S. Kawula, J. Brągiel, A.W. Janke, Pedagogika rodziny..., op. cit., s. 84.
48
Lata 60. XX wieku wPolsce to początki socjologii rodziny, zaj-
mującej się rodziną jako grupą iinstytucją społeczną, jej wewnętrz-
strukturą iprocesami, jak również jej związkami zmikro- ima-
krostrukturą społeczną w kontekście społeczeństwa globalnego.
Problemy rodziny leżą również w obrębie zainteresowań socjologii
wychowania, zajmującej się wpływami, oddziaływaniami wychowaw-
czymi i ich skutkami wśrodowiskach, grupach i instytucjach, spo-
łeczeństwem wychowującym iuspołecznieniem wychowanka, przede
wszystkim w aspekcie wychowawczego funkcjonowania rodziny.
Wreszcie rodzina stanowi ważny obszar badawczy także w pedago-
gice, zwłaszcza wpedagogice społecznej (która powinna wskazywać
konkretne możliwości isposoby modyfikujące funkcję wychowawczą
rodziny dla optymalnego, wychowawczego jej funkcjonowania) ipe-
dagogice rodziny90.
F. Adamski wyróżnia cztery główne etapy badań społecznych nad
rodziną wnastępujących okresach:
– do połowy XVIII wieku za pierwotną fazę rodziny uważano rodzinę
nuklearną opartą na małżeństwie monogamicznym, później zaczęto
badać ludy pierwotne i grupy etniczne, co wpłynęło na powstanie
różnic wstanowiskach badaczy; wtym okresie dominowało podej-
ście biologiczno-antropologiczne – akcent wmałżeństwie kładło się
na popęd seksualny oraz biologiczną zależność dziecka od matki,
duże znaczenie obyczajów, nakazów religijnych, przepisów, wspól-
nych dla społeczności lokalnych norm;
– do połowy XX wieku prowadzono badania, wktórych koncentrowano
się przede wszystkim na teraźniejszości ina zagadnieniach bardziej
konkretnych, np. na aspektach ekonomicznych, socjalnych, dezorga-
nizacji rodziny wiążącej się zindustrializacją iurbanizacją etc.;
– od lat 30. XX wieku badania oscylowały wokół problemów psychicz-
nych ispołecznych, głównie relacji małżeńskich itych łączących ro-
dziców idzieci;
– po II wojnie światowej na podstawie zgromadzonych dotąd materia-
łów zaczęto tworzyć socjologiczne teorie rodziny, szukając zależno-
90 E. Syrek, Wychowanie jako przedmiot analiz pedagogiki społecznej isocjolo-
gii wychowania, Uniwersytet Śląski, Katowice 1987, s. 80–84 i89.
49
ści między zmianami życia rodzinnego aprzeobrażeniami struktury
społecznej91.
Charakterystyczna jest tutaj zbieżność problematyki badań nad
rodziną wczterech okresach wymienionych przez autora zfunkcjami,
jakie spełnia rodzina, które są wymieniane ianalizowane we współ-
czesnej literaturze pedagogicznej. Tak więc wcześniejszy dorobek
pedagogiczny jest doceniany i rozwijany przez naukowców obecnie
prowadzących badania iuwzględniany waktualnie wydawanych pu-
blikacjach poświęconych wychowaniu, awszczególności wychowaniu
wrodzinie.
W Polsce, która odzyskała niepodległość po prawie 150 latach
zaborów, bardzo ważną rolę wrozwoju wszystkich nauk, wtym pe-
dagogiki, odegrał okres obejmujący lata 1918–1939, awięc od uzy-
skania niepodległości do wybuchu II wojny światowej. Wmonogra-
fii poświęconej temu okresowi M. Wójcik92 odnosi się najpierw do
przeszłości istwierdza, że dotychczasowe opracowanie wychowania
rodzinnego w humanistyce, pedagogice, psychologii, socjologii stało
na niskim poziomie. Natomiast okres II Rzeczypospolitej ocenia pozy-
tywnie, zwraca uwagę na dokonania socjologów ipedagogów wzakre-
sie problematyki znaczenia edukacyjnego rodzin polskich dla kształ-
towania charakterów oraz osobowości dzieci imłodzieży. Jak twierdzi
autor, to właśnie wtym czasie rodziła się pedagogika rodzinna, ajej
ustalenia iosiągnięcia warte rozważenia, analizy iwykorzystania
w czasach współczesnych. Badania nad rodziną w II Rzeczypospo-
litej miały z jednej strony charakter diagnostyczno-sprawozdawczy,
wodniesieniu do rodzin zróżnicowanych ze względu na przykład na
stan zasobów materialnych, zawód, poziom kultury, ale także wkręgu
ich zainteresowań znajdowało się porównywanie rozmaitych zjawisk
istotnych dla rodziny wróżnych grupach społecznych. Awięc te dru-
gie badania miały już charakter porównawczy. Na przykład rodziny
środowiska wiejskiego imałomiasteczkowego badał Z. Mysłakowski,
przemiany w strukturze gospodarowania na wsi iw kulturze chło-
pów polskich – J. Chałasiński, obserwacje iwywiady wśród miejskich
91 Za: S. Kawula, J. Brągiel, A.W. Janke, Pedagogika rodziny..., op. cit., s. 23–24.
92 M. Wójcik, Kształtowanie się polskiej pedagogiki rodzinnej wlatach 1918–
1939, Wydawnictwo UŚ, Katowice 1998.
50
rodzin robotniczych prowadził ks. A. Wóycicki, zespół badaczy pod
kierunkiem H. Radlińskiej nie tylko rozpoznawał warunki wybranych
środowisk wychowawczych miejskich iwiejskich, ale również formu-
łował wskazania dotyczące poprawy życia rodzinnego w rodzinach
niewydolnych wychowawczo. Prace wybitnych pedagogów tego okre-
su można odnieść do aktualnych warunków, modyfikując je iposze-
rzając. W przywołanej wyżej monografii autor podkreśla, że obecny
powrót do wartości rodzinnych, upowszechnianie wkraju idei peda-
gogiki prorodzinnej, docenianie znaczenia rodziny dla kształtowania
postaw społecznych jest bardzo pożądane icenne93.
Badania, które omawia M. Wójcik, miały głównie charakter em-
piryczny, jaki dominował wwielu dyscyplinach społecznych, izyskał
już dość zaawansowaną metodologię. Tak pisze na ten temat wswo-
jej monografii: „Konceptualizacja badań nakładała na prowadzącego
obowiązek dokładnego określenia sposobu gromadzenia materiału
empirycznego pod względem metod, technik inarzędzi badawczych
oraz jego opracowania na zasadach analizy jakościowej iilościowej”94.
Najczęściej stosowano ankietowanie respondentów, obserwację, ana-
lizę wytworów, np. pamiętników, przy czym dominował socjologicz-
ny charakter tych badań. Niektóre zbadań mają nawet cechy badań
podłużnych, trudniejszych w realizacji. Ważnym osiągnięciem te-
go okresu podwaliny metodyki wychowania rodzinnego wujęciu
socjopedagogicznym, zawarte m.in. w pracach Z. Mysłakowskiego
iJ. Chałasińskiego, którzy podali cenne wskazówki metodyczne zwią-
zane zoddziaływaniami edukacyjnymi rodziny jako podstawowej gru-
py wychowawczej na wychowanka. Przykładowo w książce Z. My-
słakowskiego: Funkcja socjalna wychowania ijej stosunek do tzw.
celów wychowawczych95, znajdujemy wskazanie na silny związek
osoby i„ja” podmiotowego ze środowiskiem rzeczy izjawisk (które
oddziałują na nią), atakże na środowisko społeczne dające możliwość
jego twórczego przekształcania96.
93 Ibidem, s. 30–33.
94 Ibidem, s. 34.
95 Z. Mysłakowski, Funkcja socjalna wychowania ijej stosunek do tzw. celów
wychowawczych, Uniwersytet Jagielloński, Kraków 1926.
96 M. Wójcik, Kształtowanie się polskiej pedagogiki…, op. cit., s. 37.
51
Podmiotowy charakter wychowania społecznego jest nadal ak-
tualny, chociaż trzeba go osadzić w skomplikowanej współczesnej
rzeczywistości.
A.M. de Tchorzewski wśród nauk owychowaniu, zajmujących
się problematyką rodziny, wyróżnia przede wszystkim najwszech-
stronniejszą w tym zakresie socjologię rodziny, atakże psychologię
rodziny, pedagogikę rodziny, teologię małżeństwa i rodziny, dzieje
wychowania rodzinnego wobrębie historii wychowania. Zperspek-
tywy przeprowadzonych przeze mnie badań interesuje mnie szczegól-
nie pedagogika rodziny, która – jak podkreślał autor wlatach 90. XX
wieku – wciąż nie do końca zdefiniowała przedmiot swoich badań,
jednakże ma cechy pedagogiki społecznej (rodzina jako naturalne śro-
dowisko wychowawcze) lub ogólnej teorii wychowania (rodzina jako
czynnik socjalizacyjno-wychowawczy)97.
Uzasadnione jest wyodrębnienie w kręgu nauk pedagogicznych
pedagogiki rodziny, ze względu na kryterium instytucjonalne (podob-
nie jak wprzypadku pedagogiki szkolnej, domu dziecka czy wojsko-
wej). Nauka ta, zajmując się analizą zjawisk i procesów zachodzą-
cych wrodzinie, których skutki mogą mieć aspekt wychowawczy, nie
powinna być sprowadzana jedynie do funkcji poradnikowej, chociaż
posiada także wymiar normatywny i„zezwala – zwłaszcza rodzicom –
zrozumieć zachodzące wrodzinie wydarzenia oraz chcieć iumieć na
nie wpływać według przyjętego przez siebie wzorca”98.
Wostatnich latach bardzo wzrasta zainteresowanie badaczy pro-
blemami rodziny, wielu pedagogów wybrało ten obszar jako dziedzinę
zainteresowań naukowych, powstaje dużo publikacji pedagogicznych
na tematy związane zrodziną. Wszystko to sprzyja szybkiemu rozwo-
jowi tej, jednak ciągle kształtującej się nauki, będącej wstanie tworze-
nia. Jak stwierdza A.W. Janke,
pedagogika rodziny jest wciąż nauką in statu nascendi, subdyscypli-
ną pedagogiczną poszukującą miejsca przede wszystkim wsystemie
97 A.M. de Tchorzewski, Rodzina jako przedmiot badań w naukach owycho-
waniu, [w:] Rodzina jako środowisko wychowawcze w czasach nowożytnych, red.
K. Jakubiak, Wydawnictwo WSP wBydgoszczy, 1995, s. 17–22.
98 S. Kawula, J. Brągiel, A.W. Janke, Pedagogika rodziny..., op. cit., s. 18.
52
nauk pedagogicznych. Jednak struktura systemu tych nauk, uprogu
XXI wieku, nie jest pełna bez uwzględnienia obszaru rodzinnego99.
Autor ten dowodzi:
Tworzy się zatem system wiedzy pedagogicznej orodzinie iwycho-
waniu rodzinnym poszerza obszar pedagogicznej eksploracji ro-
dzinnej. Pedagogika rodziny stopniowo odnajduje należne miejsce
w polidyscyplinarnym i wieloaspektowym nurcie badań familiolo-
gicznych, wzbogacając go ospecyfikę podejścia pedagogicznego100.
Pedagogika rodziny stanowi więc szczegółową naukę pedagogicz-
ną, subdyscyplina ta związana jest głównie zpedagogiką społeczną,
teorią wychowania, pedagogiką opiekuńczą, dydaktyką, atakże zso-
cjologią rodziny, psychologią rodziny iinnymi dyscyplinami101. Peda-
gog rodzinny zajmuje się trzema, często przenikającymi się wzajemnie
płaszczyznami: wychowaniem w rodzinie, dla rodziny (na jej rzecz)
iprzez rodzinę (dzięki niej, ku społeczeństwu)102. Do głównych zadań
pedagoga rodzinnego według A. Bałandynowicza należy:
– poprawa komunikacji irelacji między rodzicami idziećmi oraz ro-
dzicami iinstytucjami wychowawczymi wspierającymi rodzinę;
– pozytywna zmiana nastawień, postaw, sposobów wyrażania emocji,
poprawa więzi rodzinnych;
zwiększenie umiejętności rozwiązywania problemów i konfliktów
wewnątrzrodzinnych;
– właściwe ukierunkowanie celów, dążeń oraz wzrostu aspiracji ży-
ciowych rodziny;
– podniesienie poziomu kultury osobistej członków rodziny;
– poprawa wizerunku rodziny wśrodowisku lokalnym103.
99 A.W. Janke, Pedagogika jako nauka a subdyscyplinarny wymiar pedagogiki
rodziny, [w:] Pedagogika rodziny na progu XXI wieku. Rozwój, przedmiot, obszary re-
fleksji ibadań, red. A. W. Janke, Wydawnictwo Edukacyjne „Akapit”, Toruń 2004, s. 71.
100 Za: A.W. Janke, Próba syntetycznego..., op. cit., s. 347.
101 S. Kawula, J. Brągiel, A.W. Janke, Pedagogika rodziny..., op. cit., s. 87.
102 Ibidem, s. 98.
103 A. Bałandynowicz, System psychoprofilaktyki rozwoju iedukacji aprzeciw-
działania zachowaniom dewiacyjnym: [w:] Agresja wszkole. Diagnoza iprofilaktyka,
red. M. Libiszowska-Żółtkowska, K. Ostrowska, Difin, Warszawa 2008, s. 157.
53
Analizując te zadania, można zauważyć, że jedne znich dotyczą
indywidualnych osób (kultury osobistej), inne opinii zewnętrznej
na temat całej rodziny (wizerunek), natomiast pozostałe są związane
zpoprawą idoskonaleniem relacji między członkami tej małej grupy
społecznej.
W literaturze przedmiotu wymienia się cztery główne funkcje
badawcze pedagogiki rodziny: opisowo-wyjaśniającą, analityczną,
normatywną iterapeutyczną104. Funkcje te mają zastosowanie wpię-
ciu głównych ujęciach badań nad rodziną, jakie K. Duraj-Nowakowa
przyjmuje za Z. Mysłakowskim:
1) interakcyjne – rodzina pojmowana jako całość złożona zosób,
które wywierają na siebie wzajemnie wpływ dzięki więziom oraz re-
alizacji ról opartych na normach konfrontowanych przez jednostkę
znormami swoich grup odniesienia;
2) strukturalno-funkcjonalne rodzina jako podporządkowany
systemowi globalnemu podsystem społeczny, wramach którego ana-
lizuje się role członków rodziny iich relacji zcałościowym systemem;
3) sytuacyjne – rodzina jako sytuacja społeczna wyznaczająca za-
chowania członków, bada się tu odniesienie rodziny do środowiska
zewnętrznego, aby ustalić, wjakim stopniu warunki zewnętrzne mogą
determinować zachowania jednostki;
4) instytucjonalne rodzina jako instytucja, wktórej tworzą się
normy, wartości ipotrzeby, wpływające na kształtowanie się poszcze-
gólnych funkcji rodziny, podlegająca przemianom, zaspokajająca po-
trzeby swoich członków wróżny sposób, wzależności od wpływów
otaczającego ją środowiska kulturalnego;
5) rozwojowe – rodzina jako pole interakcji, przybierające określo-
ne formy zależnie od cykli życia jej członków – odgrywanych przez nich
ról, zmieniających się wraz ze zmianą składu istruktury rodziny105.
Zestawiając wymienione wcześniej funkcje badawcze zpowyż-
szymi ujęciami, można zauważyć zbieżność problematyki: opisowo-
-wyjaśniającej zpunktem 1 (opis rodziny, więzi, ról, związków zin-
nymi grupami), analitycznej zpunktem 2 (analiza funkcji rodziny ijej
relacji ze społeczeństwem), normatywnej zpunktem 3 i4 (ustalanie
104 S. Kawula, J. Brągiel, A.W. Janke, Pedagogika rodziny..., op. cit., s. 19.
105 K. Duraj-Nowakowa, Pedagogika społeczna..., op. cit., s. 96–97.
54
zasad inorm zachowania członków oraz wartości ipotrzeb istotnych
do życia wspołeczeństwie), terapeutycznej zpunktem 5 (rozwojowi
zawsze towarzyszą konflikty, sytuacje trudne, konieczność rozwiązy-
wania problemów).
Zpowyższych ujęć iich porównania wynika duża liczba obsza-
rów, które leżą wobrębie zainteresowań pedagogów zajmujących się
tą tematyką. A.M. de Tchorzewski przytacza następujące zagadnienia
poruszane wbadaniach nad rodziną wujęciu pedagogicznym:
1) działalność wychowawcza w różnych typach rodzin (np. wiej-
skich, wielkomiejskich);
2) świadomość wychowawcza ikultura pedagogiczna rodziców;
3) współdziałanie wychowawcze rodziny iszkoły;
4) wychowanie dziecka wrodzinie problemowej;
5) praca socjalno-wychowawcza zrodziną niepełną;
6) opieka nad dzieckiem wrodzinie inad rodziną wmiejscu zamiesz-
kania;
7) przygotowanie do życia w rodzinie oraz wdrożenie dziecka do
udziału wżyciu rodziny;
8) warunki opiekuńczo-wychowawcze wrodzinie;
9) przygotowanie dziecka do racjonalnego wykorzystania czasu wol-
nego;
10) wpływ konfliktów małżeńskich na warunki iefekty wychowania
rodzinnego;
11) pedagogiczne poradnictwo rodzinne;
12) rola rodziny wreligijnym wychowaniu młodzieży106.
Interesujące, ile z powyższych tematów dotyczy problematyki:
opisowo-wyjaśniającej, analitycznej, normatywnej, terapeutycznej.
Łatwo zauważyć, że dominują wtym zestawieniu zagadnienia nor-
matywne (5 tematów), na drugim miejscu plasuje się problematyka
terapeutyczna (3 tematy), pozostałe problematyka opisowo-wyjaś-
niająca ianalityczna – wystąpiły równie często (po 2 tematy).
A.W. Janke zwraca uwagę na to, że po przełomie, który nastąpił
w1989 roku, ujawniła się:
silna tendencja zwrotu „ku rodzinie” – zarówno wwychowaniu, jak
ikształceniu. Pedagogiczna idea homo educandus zdaje się współ-
106 A.M. de Tchorzewski, Rodzina jako..., op. cit., s. 19.
55
tworzyć jedność zwizją homo familiaris. Coraz częściej także idea
homo educandus znajduje wartościowe dopełnienie w koncepcji
homo cooperativus. Wtakim przypadku wychowanie rodzinne może
wymagać uwzględnienia naturalnej tendencji współuczestników
tego procesu do współdziałania, które dokonuje się wukładzie we-
wnątrzrodzinnym, jak iwróżnych płaszczyznach współpracy rodzi-
ny ispołecznych środowisk jej życia. Rodzinność człowieka urasta
do rangi istotnej kategorii pedagogicznej. Ma ona bowiem znaczenie
wcałej biografii jednostki ludzkiej107.
Orodzinności piszą także autorzy książki Pedagogika rodziny.
Obszary ipanorama problematyki, czynią to wnastępujący sposób:
zasadne jest wpedagogice spojrzenie na rodzinę jako polikategorial-
ny układ pedagogiczny. Takie właśnie podejście pozwala na wielo-
aspektowe jej ujmowanie zpozycji pedagogicznej, co wefekcie wyra-
ża polimorficzny, znatury rzeczy, obraz rodziny108.
Rodzinność człowieka to kategoria łączaca różne tezy i punkty
widzenia, prezentowane wteorii ipraktyce wychowawczej.
Wlatach 1992–2006 kierunki badań empirycznych zzakresu pe-
dagogiki rodziny dotyczyły wychowania w rodzinie funkcjonującej
bez problemów (punkty a–k poniższego zestawienia) oraz zagrożeń
procesu wychowania wrodzinie (punkty l–r). Deklarowane kierunki
badań obejmowały problematykę:
a) przygotowania do życia wrodzinie przyszłych iobecnych ro-
dziców oraz szkół dla rodziców;
b) rodziny wpercepcji dzieci, młodzieży idorosłych;
c) wartości preferowanych wżyciu rodzinnym;
d) rodziny jako środowiska wychowawczego (wtym: postaw, za-
chowania iaspiracji dzieci imłodzieży);
e) czynników determinujących sukces szkolny dziecka, współpra-
cy rodziny ze szkołą;
f) roli matki iojca wwychowaniu rodzinnym;
g) kultury pedagogicznej rodziców;
h) seniorów w rodzinie, opiekuńczo-wychowawczej roli babć
idziadków;
107 A.W. Janke, Pedagogika jako..., op. cit., s. 71.
108 S. Kawula, J. Brągiel, A.W. Janke, Pedagogika rodziny..., op. cit., s. 34.
56
i) społeczno-ekonomicznych uwarunkowań procesu wychowania
wrodzinie;
j) historii wychowania wrodzinie;
k) historii pedagogiki rodziny;
l) problemów wychowawczych rodziny rozbitej lub ulegającej
rozpadowi;
m) wychowania dzieci wrodzinach dotkniętych bezrobociem;
n) wychowania dziecka niepełnosprawnego wrodzinie;
o) wpływu emigracji zarobkowej rodziców na poziom wychowa-
nia wrodzinie;
p) wychowania wrodzinie patologicznej;
r) systemu wsparcia dla rodzin zproblemami109.
Niniejszą publikację poświęcono większości zagadnień wymienio-
nych wpierwszej grupie, aprzede wszystkim c, d, f, które są zanalizo-
wane z perspektywy zarówno teorii pedagogicznej, jak również prze-
prowadzonych badań, opublikowanych wliteraturze pedagogicznej.
Wtym miejscu odwołam się jeszcze do stanowiska L. Dyczewskiego,
który pisze, że analizę rodziny można ujmować, postrzegając jako
całkowicie zależną od społeczeństwa iprzez nie kształtowaną; nieza-
leżny od społeczeństwa mikroświat lub byt społeczny, który wraz zin-
nym bytem społeczeństwem tworzy układ wzajemnych powiązań
izależności, wpływając na siebie nawzajem110. Mnie najbliższe jest to
ostatnie ujęcie, zgodne zteoriami powstającymi na gruncie pedagogiki
społecznej, eksponującej mnogość uwarunkowań, jakie oddziałują na
wychowanie człowieka.
Zadania iproblemy
1. Uzasadnij, z jakimi naukami największe związki ma pedagogika
rodziny.
2. Scharakteryzuj cztery główne etapy badań społecznych nad rodziną
na przestrzeni kilku ostatnich dziesięcioleci XX wieku, które miały
wpływ na powstanie pedagogiki rodziny.
109 J. Truskolaska, Opieka, wychowanie ipartnerstwo w rodzinach wiejskich
imiejskich województwa lubelskiego na początku XXI wieku, Wydawnictwo KUL,
Lublin 2010, s. 120–128.
110 Za: H. Cudak, Zewnętrzne uwarunkowania wewnątrzrodzinnej socjaliza-
cji i wychowania dzieci, [w:] Wokół wychowania. Rola rodziny iszkoły wprocesie
socjalizacji dziecka, red. T. Rostowska, J. Rostowski, WSI wŁodzi, Łódź 2006, s. 42.
57
3. Odszukaj wtym podrozdziale informacji na temat zadań, jakie sto-
przed pedagogami rodzinnymi, anastępnie wypisz po dwa za-
dania związane: zkształtowaniem kultury osobistej, wizerunkiem
iopinią zewnętrzną członków rodziny, doskonaleniem relacji mię-
dzy członkami rodziny.
4. Podzielcie się na cztery grupy. Każda z grup ma wyszukać na
załączonej liście typy zagadnień poruszanych w badaniach nad
rodziną wujęciu pedagogicznym (według A.M. de Tchorzewskiego).
Grupa I– badania terapeutyczne – T, 3 przypadki.
Grupa II – badania analityczne – A, 2 przypadki.
Grupa III – badania opisowo-wyjaśniające – O, 2 przypadki.
Grupa IV – badania normatywne – N, 5 przypadków.
Wsumie daje to 12 przypadków. Na podanej liście wstawiajcie
oznaczenia T, A, O, N ołówkiem, gdyż podczas konfrontacji idyskusji
niewłaściwe wybory łatwo da się zmazać. Oto lista:
1) działalność wychowawcza wróżnych typach rodzin (np. wiej-
skich, wielkomiejskich);
2) świadomość wychowawcza ikultura pedagogiczna rodziców;
3) współdziałanie wychowawcze rodziny iszkoły;
4) wychowanie dziecka wrodzinie problemowej;
5) praca socjalno-wychowawcza zrodziną niepełną;
6) opieka nad dzieckiem wrodzinie inad rodziną wmiejscu za-
mieszkania;
7) przygotowanie do życia wrodzinie oraz wdrożenie dziecka do
udziału wżyciu rodziny;
8) warunki opiekuńczo-wychowawcze wrodzinie;
9) przygotowanie dziecka do racjonalnego wykorzystania czasu
wolnego;
10) wpływ konfliktów małżeńskich na warunki iefekty wychowa-
nia rodzinnego;
11) pedagogiczne poradnictwo rodzinne;
12) rola rodziny wreligijnym wychowaniu młodzieży.
Rozdział II
Przeobrażenia rodziny
wprzeszłości iwspółcześnie
1. Stadia przemian kształtu rodziny
Wraz zrozwojem cywilizacji następowały inastępują zmiany wstruk-
turze i funkcjach rodziny, wszczególności w roli ojca i matki. Ta
kwestia – zasygnalizowana w poprzednim podrozdziale – wymaga
szerszego ibardziej wnikliwego omówienia, co staram się czynić wni-
niejszym opracowaniu. Przedstawiam tutaj zagadnienia związane ze
zmianami wpojęciu rodziny głównie na przestrzeni ostatnich trzech
wieków, posiłkując się publikacjami wybitnych pedagogów zajmują-
cych się tą problematyką.
Aby zilustrować zmiany wfunkcjonowaniu rodziny, posłużę się
najpierw – omawianymi wpodrozdziale 1. rozdziału I. Pojęcie rodziny
– typami podstawowych relacji rodziny zinnymi strukturami społecz-
nymi. Zabieg ten pozwoli mi na syntetyczne uporządkowanie izobra-
zowanie zmian wujęciu historycznym.
Przyjmując następujące oznaczenia dla grup społecznych: Rn
rodzina nuklearna, Rd – rodzina duża (ród, klan), Mik – mikroukład
(najbliższe środowisko, sąsiedzi, przyjaciele), Mez mezoukład
(szersze środowisko, „mała ojczyzna”), Mks – makrostruktura (grupy
zawodowe, wyznaniowe, narodowości), Sg społeczeństwo globalne
(ludzie zcałego świata, „globalna wioska”), można te układy irelacje
ująć wtakiej formie jak na schemacie 1.
59
Schemat 1. Relacje rodziny z innymi strukturami społecznymi (opracowanie własne)
Schemat 2. Działalność poradni psychologiczno-pedagogicznych w zakresie wsparcia dziecka i
jego rodziny
Schemat 1. Relacje rodziny zinnymi strukturami społecznymi
Źródło: opracowanie własne
Współczesna rodzina ma związki ze wszystkimi układami przed-
stawionymi na schemacie 1. Wprzeszłości wyglądało to inaczej. Dla
porównania przywołam wtym miejscu pokrótce charakterystykę pol-
skiej rodziny z XVIII wieku, z okresu trwania I Rzeczypospolitej.
Wważnej publikacji na ten temat B. Barański stwierdza, że trudno
porównywać np. rodzinę chłopską zrodziną mieszczańską. Według
niego najbardziej tradycyjna była wtym czasie rodzina drobnoszla-
checka. W takiej rodzinie ojciec decydował o produkcji rolnej, tak-
że do niego należało podejmowanie decyzji w sprawach osobistych
jej członków. Podobny układ istniał wrodzinach chłopskich, które
również były patriarchalne. Członkowie rodzin drobnoszlacheckich
i chłopskich całe życie spędzali wswym gospodarstwie, ich teryto-
rium życia i działania było więc bardzo ograniczone. Wanalogicz-
nych warunkach pod względem gospodarczym żyła miejska rodzina
rzemieślnicza. Tutaj również wszystko skupiało się wokół warszta-
tu kierowanego przez ojca. Rodzina była nie tylko najmniejszą grupą
społeczną, ale także najmniejszą jednostką produkcyjną. Jak łatwo za-
uważyć, relacje rodzin drobnoszlacheckich, chłopskich i mieszczań-
skich wXVIII wieku ograniczone były w zasadzie do rodu (klanu,
60
rodziny własnej ikrewnych) oraz do mikroukładu, który stanowił naj-
bliższe środowisko. Środowisko życia tych rodzin było bardzo blisko
ich miejsca zamieszkania, zamknięte na małej przestrzeni, ograniczo-
ne do niewielkiego obszaru. (Na schemacie 1 ilustrują to trzy pierwsze
pętle – Rn, Rd, Mik). Inną sytuację miały rodziny zamożnej szlachty
– też co prawda patriarchalne, ale kontaktowały się zinnymi dworami
magnackimi, ato zkolei pozwalało na rozluźnianie więzów rodzin-
nych. Również możliwości otwierające się przed młodzieżą szlachecką
wzwiązku zrozwojem administracji państwowej iwojska wdrugiej
połowie XVIII wieku stwarzały szanse na poszerzenie relacji – wpew-
nym zakresie o dwa następne układy społeczne: mezoukład ima-
krostrukturę. Sprzyjało temu także wtym okresie zapotrzebowanie
na wolne zawody: prawników, lekarzy, urzędników, którzy tworzyli
zaczątek późniejszej inteligencji1.
Z zamieszczonej powyżej krótkiej charakterystyki rodziny pol-
skiej wXVIII wieku wynika, że jej relacje były dosyć ograniczone, za-
wężone do najbliższego środowiska, adla niektórych, bardziej uprzy-
wilejowanych grup społecznych, do kraju. Wraz z ostatnim rozbio-
rem Polski w1795 roku przestała istnieć IRzeczpospolita. Sytuacja
polskich rodzin bardzo się skomplikowała, była zależna od zaboru,
w którym znalazła się dana rodzina, panujących wnim warunków
politycznych, gospodarczych, ekonomicznych. Ograniczając rozważa-
nia do wzajemnych relacji między różnymi układami, grupami spo-
łecznymi, można stwierdzić, że dla niższych warstw nie zaszły wtym
zakresie zasadnicze różnice. Duże zmiany spowodowane były czyn-
nikami związanymi zemigracją, atakże zwysyłaniem młodzieży na
studia zdomów arystokracji czy bogatej inteligencji. Dla niektórych
rodzin nastąpiło otwarcie na szerszy świat, poznanie innych kultur,
ale równocześnie powodowało sprzeciw iwalkę ludności będącej pod
zaborami zprześladowcami języka polskiego ikatolicyzmu2. Charak-
teryzując rodzinę wXIX ipoczątku XX wieku, Z. Jabłonowska pisze:
1 B. Barański, Rodzina od czasów najdawniejszych do końca XVIII wieku, [w:]
Przemiany rodziny polskiej, red. J. Komorowska, Instytut Wydawniczy CRZZ, Warsza-
wa 1975, s. 47–49.
2 Ibidem.
61
Wobec ucisku narodowościowego (zwłaszcza wzaborach rosyjskim
ipruskim), wobec całkowitego niemal braku własnego szkolnictwa
iinnych wyspecjalizowanych instytucji społecznych rodzina przejęła
część funkcji normalnie przez te instytucje spełnianych3.
To dzięki przywiązaniu rodzin do ziemi, języka ireligii, poczu-
ciu godności narodowej została uratowana od zagłady kultura polska,
a co za tym idzie tradycje rodzinne, zwyczaje polskie, wychowanie
patriotyczne, umiłowanie ojczyzny.
W książce poświęconej współczesnemu człowiekowi Z. Tysz-
ka sięga do przeszłości, zwracając uwagę na liczne przeobrażenia
na przestrzeni ostatnich dwustu lat4, które odcisnęły swoje piętno
na kształcie rodziny, zmieniając i modyfikując pełnione przez nią
funkcje. Dokonujące się od XIX wieku procesy industrializacji iurba-
nizacji, rosnąca liczba instytucji przemysłowych iusługowych, wyższy
poziom wykształcenia, kultury, postęp medyczny, dostęp do środków
przekazu informacji to czynniki, które wpłynęły na podniesienie ja-
kości życia wkrajach wysoko iśrednio rozwiniętych, atakże wraz
zpoprawą zdrowia na jego wydłużenie. Równocześnie jednak ru-
chliwość geograficzna (zwłaszcza migracja ze wsi do miast) oraz zróż-
nicowanie postaw iról społecznych spowodowały rozluźnienie więzi
wspólnotowych (zwłaszcza rodzinnych, sąsiedzkich), atomizację spo-
łeczną iwreszcie relatywizację norm etycznych iobyczajowych. Praca
kobiet stała się zjawiskiem powszechnym, co zjednej strony przyczy-
niło się do egalitarnych relacji wrodzinie, azdrugiej – niejednokrot-
nie sprawiło, że kobiety te, pełniąc zbyt wiele ról jednocześnie, brały
na swoje barki za dużo obowiązków. Inne zmiany to: emancypacja
małej, dwupokoleniowej rodziny; indywidualizacja jej członków iich
potrzeb, które zaczęły dominować nad interesem rodziny jako całości;
dezintegracja szerszej familii, anastępnie także małych rodzin, zwią-
zana przede wszystkim zkonfliktami małżeńskimi.
3 Z. Jabłonowska, Rodzina w XIX i na początku XX wieku, [w:] Przemiany
rodziny polskiej, red. J. Komorowska, Instytut Wydawniczy CRZZ, Warszawa 1975,
s. 64.
4 Z. Tyszka, Rodzina wświecie współczesnym – jej znaczenie dla jednostki ispo-
łeczeństwa, [w:] Pedagogika społeczna. Człowiek w zmieniającym się świecie, red.
T. Pilch, I. Lepalczyk, Wydawnictwo Akademickie „Żak”, Warszawa 1995, s. 140–147.
62
Wdrugiej połowie XX wieku dalszy postęp naukowo-techniczny,
rozwój informatyczny, kulturalny, oświatowy, ekonomiczny spowo-
dowały m.in. znaczne poszerzenie działalności usługowej, pojawiły
się elementy kultury globalnej, nasiliła się ruchliwość geograficzna
opodłożu ekonomicznym bądź politycznym; wzrosła dostępność do
kultury, informacji, poprawił się komfort życia, skuteczność leczenia.
Jednocześnie pogłębiła się jeszcze atomizacja społeczna irozluźnienie
więzi, także wnajbliższej rodzinie, której zaczęła zagrażać nie tylko
wspomniana dezintegracja, ale także rozmaite zjawiska patologiczne.
Zmniejszył się determinizm biologiczny wżyciu rodzin; zmalała śmier-
telność kobiet podczas porodów, atakże niemowląt, coraz bardziej no-
woczesne środki antykoncepcyjne ioddzielenie funkcji prokreacyjnej
od seksualnej wmałżeństwie przyczyniły się do zmniejszenia dzietno-
ści. Członkowie rodziny stawali się coraz bardziej praktyczni, niezależ-
ni, nastawieni na realizowanie własnych interesów ipragnień, dbanie
owłasne zadowolenie i spełnianie swoich aspiracji; słabła tendencja
do poświęcania się – dla dobra rodziny, ideałów humanistycznych,
ojczyzny, wimię religii czy zasad moralnych. Coraz mniej ceniono też
taką postawę uinnych osób. Autonomizacja jednostki nastąpiła nie tyl-
ko wstosunku do rodziny, ale także do narodu, społeczności lokalnej
(mniejsza identyfikacja jednostki ze wspólnotą), małych grup iinnych
jednostek. Zmniejszył się zakres zarówno zobowiązań pojedynczych
osób, jak iświadczeń na rzecz innych, zaczęto bardziej polegać na so-
bie niż na innych, arównocześnie sprawy, problemy innych przesta-
ły ludzi zajmować gdyż koncentrowali się głównie na swoim życiu.
Wzrosła indywidualizacja wszystkich członków rodziny, emancypacja
żon wobec mężów, ale także dzieci wich stosunkach zrodzicami. Na-
czelną wartością we wspólnym życiu małżeńskim stała się satysfakcja,
wynikająca m.in. zmiłości, straciły zaś na znaczeniu aspekty, takie jak
instytucjonalność rodziny czy sfera organizacyjna, co sprzyjało kon-
fliktom, nierzadko kończonym rozwodami5. Podstawowe przemia-
ny dotyczą tu więc czterech procesów autonomizacji i egalitaryzacji
członków rodziny, mniejszej spójności rodziny ijej dezintegracji oraz
patologizacji społecznej ipsychospołecznej jednostek6.
5 Ibidem.
6 Ibidem, s. 150.
63
Cytowany wyżej autor poszerza charakterystykę, porządkując
ją wokół trzech stadiów przemian rodziny, związanych chronologicz-
nie zformami społeczeństw, kolejno: preindustrialnym, industrialnym
ipostindustrialnym7. Wpierwszym stadium powszechny typ rodziny
to rodzina tradycyjna, patriarchalna, wielodzietna i wielopokolenio-
wa, podporządkowana władzy ojca, zjasno określonymi rolami, gdzie
role rodzinne iprodukcyjne były ściśle powiązane, ainteres rodziny
był nadrzędny wstosunku do jednostkowego; charakterystyczne dla
takiej rodziny były także więzi rzeczowe isilne relacje zlokalną spo-
łecznością. Wdrugim stadium – industrialnym – rodzina nabrała zna-
nych nam kształtów: ograniczyła się do dwóch pokoleń, zamieszkała
wosobnym mieszkaniu, pracą zawodową zajęła się także żona, anie
tylko – jak dotąd – mąż, osłabieniu uległy więzi lokalne, rodzina sta-
ła się bardziej zamknięta, zaś więzi osobowe zyskały na znaczeniu;
zmniejszył się dystans zarówno między małżonkami, jak irodzicami
idziećmi. Wszystko to wpłynęło jednak również negatywnie na sta-
bilizację rodziny, która stała się podatna na rozpad. Epoka postindu-
strialna, zapoczątkowana wdrugiej połowie XX wieku przez zmiany
gospodarcze, społeczno-kulturowe, technologiczne, wywołała szereg
zmian także wfunkcjonowaniu rodziny: m.in. nastąpił wzrost zatrud-
nienia kobiet (już nie tylko zprzyczyn ekonomicznych, ale izpotrze-
by samorealizacji), co miało związek zegalitaryzacją, autonomizacją
poszczególnych członków rodziny, pojawieniem się różnych nowych
wartości, norm, zainteresowań; osłabienie tradycyjnych wartości, po-
stępująca dezintegracja części rodzin, wzrost konfliktów małżeńskich
irozwodów, mniejsza liczba małżeństw (przy rosnącej tendencji do
powstawania związków niesformalizowanych lub pozostawania jed-
nostek wstanie wolnym), patologiczne zjawiska będące następstwem
niewłaściwie funkcjonującego życia rodzinnego8.
Zopisu współczesnej rodziny według Z. Tyszki wyłania się ob-
raz rodziny małej, mieszkającej w oddzielnym mieszkaniu (inaczej
7 Z. Tyszka, Niełatwe problemy rodziny współczesnej, „Problemy Opiekuńczo-
-Wychowawcze” 1999, nr 3, s. 2.
8 Za: J. Cichla, Rodzinne uwarunkowania przestępstw agresywnych popełnia-
nych przez nieletnich na terenie powiatu głogowskiego, [w:] Kultura pedagogiczna
współczesnej rodziny, red. J. Cichla, J. Herberger, B. Skwarek, Druk-Ar, Głogów 2010,
s. 313.
64
niż wielopokoleniowa), prowadzącej odrębne gospodarstwo domo-
we, nieprodukcyjnej. Instytucjonalność rodziny zanika, zostaje za-
stąpiona bardziej intymnym charakterem. Klasyfikacja ról męskich
iżeńskich nie jest już tak wyraźna, podział funkcji pełnionych przez
żony imężów staje się płynny. Zaniknął dystans między małżonkami,
zmniejsza się on także między rodzicami adziećmi: zwłaszcza starsze
potomstwo niejednokrotnie jest traktowane jak równorzędni partne-
rzy. Zwiększa się tolerancja wrodzinie, akceptacja dla egalitaryzmu,
różnic między pokoleniami, role inormy nie są już tak sztywno okreś-
lone. Na znaczeniu zyskuje interakcja, ekspresja osobowości, sfera
emocjonalna iczynności nieinstrumentalne9.
Biorąc pod uwagę aspekt ekonomiczny, dziecko wcześniej było
postrzegane jako dodatkowa para rąk wgospodarstwie (jego wycho-
wanie i przysposobienie do pracy wiązało się z minimalnymi kosz-
tami); obecnie okres przygotowania dziecka do pracy się wydłużył,
akolejny potomek oznacza dalsze wydatki10. Jednakże wkształtują-
cym się modelu rodziny postprzemysłowej zwiększa się personalizacja
ihumanizacja jej członków, akcentuje się wniej pozytywne uczucia
iemocje, coraz bardziej koncentruje się na potrzebach dziecka, wspo-
maga się jego rozwój, dba się o jego zainteresowania i uzdolnienia,
spędza się znim więcej czasu, troszczy się oto, by dzieciństwo było
pełne radości, miłości, poczucia bezpieczeństwa, uczy się je dzielić
przeżyciami iwprowadza wświat mediów imultimediów11.
Obrazowo rolę dziecka wrodzinie wstadium postindustrialnym
rodziny przedstawia wjednej ze swoich książek F. Adamski. Zwra-
ca przy tym uwagę zarówno na pozytywne, jak inegatywne zmiany
wtym obszarze. Pisząc otym, jak wXX wieku przeobrażała się kultu-
ra, system wartości rodzinnych ijakie miejsce wtych zmianach zajmu-
je potomstwo, podkreśla w szczególności następujące spostrzeżenia
iobserwacje:
9 Z. Tyszka, Rodzina we współczesnym świecie, Wydawnictwo Naukowe UAM,
Poznań 2003, s. 26–27.
10 A. Proniewski, Rodzina źródłem kapitału ludzkiego, [w:] Dobro dziecka wro-
dzinie, red. L. Adamowska, J. Uszyńska-Jarmoc, NWSP, Białystok 2005, s. 47.
11 S. Kawula, Kształty rodziny współczesnej. Szkice familiologiczne, Wydawnic-
two Adam Marszałek, Toruń 2006, s. 59.
65
– zperyferii życia społecznego irodzinnego dziecko znalazło się nagle
wich centrum, zamiast podejścia ekonomicznego przeważa podej-
ście uczuciowo-duchowe w stosunku do dziecka; dzieciństwo zy-
skało wysoką rangę, aspołeczny prestiż młodych ciągle wzrasta;
– nie patrzy się już na dziecko jak na pomniejszony model człowieka
dorosłego, poznano izrozumiano jego potrzeby iróżnorodne sposo-
by ich zaspokajania oraz prawidłowości rozwoju;
– wwychowaniu autorytaryzm ustąpił zasadzie demokratyczności;
– rodzina przestała być jedynym środowiskiem wychowującym, wzro-
sła rola instytucji wychowania pozarodzinnego;
– zmieniło się postrzeganie rodzicielstwa, które już nie jest ciężarem
iobowiązkiem społecznym, ale drogą samorealizacji przynoszącej
szczęście12.
Autor zaznacza następnie, że równocześnie:
– wraz zwydłużeniem się czasu kształcenia, przedłużeniu uległ także
czas zależności materialnej dziecka od rodziców;
– dzieci są lepiej wykształcone niż ich rodzice13, którzy coraz rzadziej
mogą imponować im swoją wiedzą;
rodzice mają mniej czasu dla dzieci z powodu pracy zawodowej
obojga, atakże nastawienia konsumpcyjnego;
– pary małżeńskie planują mniejszą liczbę dzieci, żeby nie ograniczać
własnej kariery iżeby móc dać więcej dzieciom;
dzieci zbyt wcześnie wchodzą wświat dorosłych, podejmują życie
seksualne, dotykają ich zjawiska patologiczne, jak narkomania, pro-
stytucja, przemoc, bandytyzm;
dzieci coraz wcześniej iczęściej stykają się z problemami świata
dorosłych jak rozwód, konflikty, nerwice, brutalność (co jeszcze po-
tęgują mass media, dodatkowo pokazując wypaczone formy życia
dorosłych)14.
12 F. Adamski, Edukacja, rodzina, kultura. Studia zpedagogiki społecznej, Wy-
dawnictwo UJ, Kraków 1999, s. 77–78.
13 Zbadań wynika, że wykształcenie stanowi jedną zgłównych wartości instru-
mentalnych iautotelicznych uznawanych przez młodzież, aaspiracje młodego pokole-
nia są bardzo wysokie: T. Wilk, Możliwości zaspokojenia potrzeb edukacyjnych mło-
dzieży wwarunkach zmiany społecznej wPolsce, Wydawnictwo UŚ, Katowice 2002,
s. 123.
14 F. Adamski, Edukacja, rodzina..., op. cit., s. 78.
66
Autor komentuje powyższe zmiany następująco:
jest paradoksem, [...] iż kultura współczesnego świata, wynosząc
dziecko na wysoki szczebel whierarchii wartości, jak gdyby zarazem
je zdegradowała, i to na dodatek w odniesieniu do wartości prze-
kraczających wszelkie inne możliwe wartości samego bycia dziec-
kiem15.
Więcej owspółczesnym podejściu do wychowania – wnastępnym
rozdziale.
Kolejni autorzy opisują wiele innych zmian, przyczyniając się
nieraz do stworzenia pełniejszego ujęcia, dzieląc je na pewne grupy,
nadając im nową strukturę, czy też uzupełniając listę charakterystycz-
nych cech obserwowanych zjawisk. Itak na przykład W.T. Danilewicz,
opisując przemiany, jakim polska rodzina uległa pod koniec ubiegłego
wieku (lata 80. i90.), porządkuje je, koncentrując się na elementach,
takich jak16:
– struktura rodziny,
– jej funkcjonowanie,
– relacje między poszczególnymi członkami rodziny.
Wodniesieniu do struktury autorka zwraca uwagę na upowszech-
nianie się rodzin niepełnych, bezdzietnych małżeństw oraz związków
nieformalnych; na przewagę małych rodzin nuklearnych czy zmniej-
szającą się dzietność (dominują rodziny z dwójką dzieci, ale coraz
częściej pary decydują się tylko na jedno dziecko, zpowodu trudnej
sytuacji materialnej, mieszkaniowej, pracy zawodowej obojga rodzi-
ców, inwestowania wrozwój dziecka, atakże realizowania indywidu-
alnych potrzeb rodziców). Zmiany funkcjonowania rodziny wiążą się
zliberalizacją poglądów moralnych, skutkującą wzrostem seksualnych
kontaktów przedmałżeńskich ipozamałżeńskich; coraz powszechniej-
szym zatrudnianiem kobiet nie tylko zprzyczyn ekonomicznych, ale
i zpragnienia samorealizacji; zróżnicowaniem majątkowym rodzin;
ubożeniem części społeczeństwa zpowodu bezrobocia, niskich docho-
15 Ibidem, s. 79.
16 W.T. Danilewicz, J. Izdebska, B. Krzesińska-Żach, Pomoc dziecku irodzinie
w środowisku lokalnym, Wydawnictwo Uniwersyteckie „Trans Humana”, Białystok
2001, s. 60–61.
67
dów i/lub wysokich kosztów utrzymania, przeznaczaniem części do-
chodów na indywidualne potrzeby poszczególnych członków rodziny;
jak również ze zróżnicowaniem ich aktywności kulturalnej. Analizu-
jąc trzeci element, jakim są relacje, autorka podkreśla przewagę więzi
osobowych nad rzeczowymi, przy równoczesnym wzroście autonomii,
prywatności, indywidualizmu, poczucia wolności – każdy członek ro-
dziny może mieć różne zainteresowania, preferencje co do sposobu
spędzania wolnego czasu, opinie, postawy; wzrosła także (samo)świa-
domość iuwzględnianie potrzeb małżonków, którzy coraz częściej,
gdy nie potrafią spełnić wzajemnych oczekiwań, postanawiają zakoń-
czyć związek; powszechna staje się demokratyzacja – partnerski mo-
del życia (dzielenie się obowiązkami) oraz szczególna koncentracja
wysiłków na dziecku ijego potrzebach17. Należy zaznaczyć, że analiza
ta zawiera zarówno zjawiska pozytywne, jak inegatywne.
Zadania iproblemy
1. Wymień w postaci punktów czynniki wpływające na układ
ifunkcje rodziny wokresie industrializacji iurbanizacji.
2. Omów przyczyny iskutki zmian w funkcjonowaniu rodziny
spowodowane szybkim rozwojem technologiczno-informatycznym
wdrugiej połowie XX wieku.
3. Przygotujcie wgrupach scenki zżycia dzieci w wieku ok. 10
lat mogące się zdarzyć wrodzinie epoki industrialnej idla kontrastu –
wrodzinie epoki postindustrialnej.
4. Podaj przykłady zwłasnego życia zmian pozytywnych bądź
negatywnych wfunkcjonowaniu rodziny. Porównaj je zdoświadcze-
niami rodziców lub opiekunów, dotyczących tego typu zmian wich
dzieciństwie.
2. Zmiany wroli ojca imatki
Analizując specyfikę ról odgrywanych przez matki i ojców, na-
leży podkreślić, rodzicielstwo stanowi wieloletni proces, zmienia
postacie wraz zupływem lat iwiążącymi się znimi przeobrażeniami
wszystkich podmiotów (dorosłych oraz ich potomstwa) irelacji mię-
17 Ibidem.
68
dzy nimi. Jak się rozwija rodzicielstwo? Wksiążce pt. The Six Stages
of Parenthood wyróżniono ischarakteryzowano sześć etapów, jakie
udało się ustalić na podstawie wywiadów z200 rodzicami. Pierwszy
ma miejsce już wczasie ciąży, kiedy rodzice wyobrażają sobie, jak
będzie wyglądało ich życie zdzieckiem, jakie będzie ono samo ijaki-
mi będą rodzicami, atakże jak na nich wpłynie rodzicielstwo ijakie
spowoduje zmiany. Wdrugim etapie – od urodzenia dziecka do czasu,
gdy ma ono 18–24 miesiące rodziców pochłania głównie jego pie-
lęgnacja; do momentu kiedy „nie” staje się najważniejszym słowem
wjego życiu, co powoduje konieczność konfrontacji wcześniejszych
idei zrzeczywistymi. Trzeci etap obejmuje wiek od 2 do 4–5 lat życia
dziecka iwiąże się zkoniecznością wyrobienia rodzicielskiego auto-
rytetu. W tym czasie powinno stać się jasne, czy rodzice surowi,
czy liberalni; jakie wyznaczają zasady iw jaki sposób je egzekwują.
Etap czwarty, od starszego przedszkolaka do ucznia V/VI klasy szkoły
podstawowej, trwa do początku dojrzewania (11–12 lat) iwiąże się
zinterpretowaniem iprzekazywaniem wiedzy związanej ze światem,
systemem wartości, jak również z nabywaniem umiejętności. Etap
piąty, obejmujący zdobywanie niezależności, to weryfikacja autoryte-
tu rodzicielskiego, tym razem woczach nastoletniego dziecka, które
może go podważać. Jest to bardzo podobny etap do trzeciego, jednak
relacje zdorastającym dzieckiem muszą być adekwatne do jego wieku.
Wszóstym i ostatnim etapie dziecko opuszcza dom. Jest to czas na
ewaluację własnych dokonań wroli rodziców, jak również nierzadko
radzenie sobie zpoczuciem straty. Rodzice na tym etapie uczą się, jak
pozwolić swojemu dziecku na bycie dorosłym18, co wbrew pozorom
bywa niekiedy dla nich bardzo trudne.
Jak zaznacza M.W. Austin, na ogół myśli się orodzicielstwie jako
orelacji idziałaniu. Tak pojmowane rodzicielstwo łączy się zaktyw-
nością, zaangażowaniem wzwiązek zdrugą osobą, zdbaniem onią,
zkochaniem jej, dyscyplinowaniem, przewodzeniem, zposiadaniem
praw iobowiązków wobec dzieci, jakich inni nie mają. Jednak takie
rozumienie pomija kwestię pokrewieństwa biologicznego czy uzyska-
nia wspomnianych praw przez inne osoby, atakże nie wskazuje, co
18 E. Galinsky, The Six Stages of Parenthood, Addison-Wesley Publishing Com-
pany, USA 1987.
69
sprawia, że jest się dobrym rodzicem19. Wniniejszej publikacji, pisząc
orodzicach, mam na myśli przede wszystkim osoby, które wświetle
prawa są rodzicami dziecka (nieistotne czy biologicznymi, czy np. za-
stępczymi), aczkolwiek biorę pod uwagę, iż wniektórych przypadkach
ich funkcje mogą pełnić inne osoby, np. dziadkowie, którzy wyręczają
faktycznych rodziców wopiece iwychowaniu dzieci, budując znimi
więź zbliżoną do tej, jaką wnormalnej sytuacji dziecko ma zmatką
iojcem.
Jednak nawet wtych rodzinach, które możemy określić jako tra-
dycyjne pod względem struktury, zachodzą pewne zmiany dotyczą-
ce relacji między małżonkami (atakże między rodzicami adziećmi).
Przede wszystkim występuje wnich coraz więcej elementów związku
partnerskiego, wktórym brak wyraźnej dominacji jednej ze stron. Wy-
niki badań ukazują, iż wpolskich domach dominuje model mieszany,
wktórym partnerstwo przejawia się głównie wpodziale władzy wro-
dzinie ipracy zawodowej, natomiast elementy tradycyjne związane
są zpodziałem obowiązków domowych, chociaż rośnie tendencja do
dążenia do kompromisów także iwtym względzie, azaangażowanie
mężów wcodzienne zadania wydaje się rosnąć wraz ze wzrostem wy-
kształcenia kobiet20. Modyfikacjom podlega stereotyp ojca i matki,
chociaż zmiany te nie tak rewolucyjne, jakby się na pierwszy
rzut oka wydawało.
Aby przejść do ich charakterystyki, wyjaśnienia wymaga najpierw
sens pojęcia stereotypów oraz ich funkcji. Według Encyklopedii PWN,
stereotyp to:
uproszczony, schematyczny obraz osób, grup, stosunków społecz-
nych ukształtowany na podstawie niepełnej lub fałszywej wiedzy,
utrwalony jednak przez tradycję itrudny do zmiany21.
Stereotypy mają wiele funkcji, nie tylko i wyłącznie szkodli-
wym zjawiskiem. Dzięki nim łatwiej nam uporządkować swoje rozu-
19 M.W. Austin, Conceptions of Parenthood: Ethics and The Family, Ashgate
Publishing Ltd., England–USA 2007, s. 4.
20 D. Pankowska, Wychowanie arole płciowe, Gdańskie Wydawnictwo Psycho-
logiczne, Gdańsk 2005, s. 143–145.
21 Encyklopedia PWN, http://encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3979617, do-
stęp: 18.01.2012.
70
mienie otaczającego świata, mogą więc być pomocne, podobnie jak
uogólnienia, oile traktujemy je zrozsądkiem idystansem.
H. Hamer wymienia następujące funkcje stereotypów: poznaw-
czą, przystosowawczą, obronną iredukującą lęk, umacniania wartości
grupowych, kanalizującą agresję iusprawiedliwiającą atak na innych,
zapewnienia przewidywalności ludzkich zachowań, komunikowania
się, manipulacyjną22. Funkcje te mogą pomóc danej osobie poznać
rzeczywistość iprzystosować się do życia wdanej grupie, anastęp-
nie efektywnie wniej działać, ze skutkami zarówno dodatnimi, jak
iujemnymi.
Jak widać zpowyższego rozróżnienia, stereotypy bywają jednak
niekiedy podyktowane bardzo negatywnymi przesłankami imogą być
krzywdzące. Dzieje się tak przede wszystkim wtedy, gdy służą zafał-
szowaniu rzeczywistości, mają na celu wykorzystywanie innych osób,
jak również wsytuacjach kiedy przyczyniają się do złego traktowania
innych. Nierzadko stereotypy przeradzają się w uprzedzenia (które
od tych pierwszych różnią się tym, że oprócz aspektów poznawczych
i emocjonalnych, dochodzi tu dodatkowo gotowość do działania
(np. dyskryminującego)23. Jednak E. Aronson podkreśla, iż stereotypy
nie zawsze wzałożeniu wynikają ze złych intencji: mogą być neutral-
ne czy nawet pozytywne, ale często bywają obraźliwe, ponieważ po-
zbawiają osobę prawa do traktowania jej jako odrębnej, indywidualnej
jednostki24.
Badania I. Bielińskiej-Gardziel: systemowe (słownikowe), ankie-
towe (wśród studentów) oraz tekstowe (tekstów reklam), wykazują,
że ogólny stereotyp rodziny jest pozytywny, anawet istnieją tenden-
cje, by idealizować jej obraz, podczas gdy sygnały podważające tę sie-
lankę, wskazujące na kłótnie, patologie, rozbicie rodziny etc., poja-
wiają się marginalnie25. Stereotyp matki lub ojca mieści się wkategorii
stereotypu społecznego, oznaczającego tendencję do uproszczonego
izdeformowanego postrzegania grup ludzkich; przy czym nie tylko
22 H. Hamer, Demon nietolerancji, WSiP, Warszawa 1994, s. 24–26.
23 Ibidem, s. 31.
24 E. Aronson, Człowiek – istota społeczna, PWN, Warszawa 2000, s. 284.
25 I. Bielińska-Gardziel, Stereotyp rodziny we współczesnej polszczyźnie, Slawi-
styczny Ośrodek Wydawniczy, Warszawa 2009, s. 232.
71
dotyczy grupy, ale także tworzy się iutrzymuje dzięki niej26. Zbadań
wynika, że stereotypy płciowe, czyli nabywane wprocesie socjalizacji
przekonania owłaściwościach kobiet i mężczyzn, podzielane przez
ogół społeczeństwa, dużo bardziej złożone i wielowymiarowe od
innych27.
Zanalizy źródeł leksykograficznych, obejmujących różne słowni-
ki języka polskiego wynika, iż matka to przede wszystkim: rodzicielka,
karmicielka, opiekunka, wychowawczyni, gospodyni, ważny jest tak-
że symbol Matki Polki jako strażniczki domowego ogniska, patriotki
rodzącej i wychowującej dzieci, ojcu zaś przypisuje się następujące
zadania: opiekuna, głowy rodziny, wychowawcy iprzewodnika, osoby
wprowadzającej dyscyplinę i stawiającej wymagania28. T. Sosnowski
przytacza zliteratury następujące funkcje pełnione przez ojca: rodzi-
cielską, żywiciela, obrońcy, wychowawcy, obiektu identyfikacji i to-
warzysza zabaw (H.L. Canitz); opiekuna, żywiciela i wychowawcy
(A. Lepa); rodzinotwórczą, podtrzymującą, prokreacyjno-opiekuńczą
oraz wychowawczą (M. Wolicki); żywiciela rodziny odpowiedzialnego
za nią materialnie oraz wykonującego czynności karne wobec włas-
nych dzieci (M. Sokołowska)29.
Po tych wstępnych rozważaniach przejdę do odpowiedzi na
podstawowe pytania, ważne w rozważaniach na temat współczesnej
rodziny: Jak wygląda współczsnie podział ról między rodzicami, co
oznaczają w praktyce terminy „macierzyństwo”, „ojcostwo”, jakie
niosą konsekwencje?
D. Pankowska zauważa ścieranie się starego inowego porządku,
wktórym coraz więcej kobiet posiada wyższe wykształcenie (niemal
tyle samo co mężczyzn, apośród urodzonych po wojnie – nawet wię-
cej), studiuje na „męskich” kierunkach, łączy pracę zsamorealiza-
26 H. Hamer, Demon nietolerancji..., op. cit., s. 19.
27 A. Hulewska, Stereotypy związane zpłcią a realizacja zadań rozwojowych
wokresie dorosłości, [w:] Zadania irole społeczne okresu dorosłości, red. K. Appelt,
J. Wojciechowska, Wydawnictwo Fundacji Humaniora, Poznań 2002, s. 129–130.
28 I. Bielińska-Gardziel, Stereotyp rodziny..., op. cit., s. 60–61 i74–76.
29 Za: T. Sosnowski, Ojciec we współczesnej rodzinie. Programy telewizyjne
jako źródło kształtujące określone modele ojcostwa, [w:] Dziecko wrodzinie iwśro-
dowisku rówieśniczym, red. J. Izdebska, Wydawnictwo Uniwersyteckie „Trans Huma-
na”, Białystok 2003, s. 199.
72
cją. Trzeba jednak zauważyć, że wciąż pewne stereotypy wtej sferze
utrzymują się; np. na stanowiskach kierowniczych przeważają męż-
czyźni, ponieważ uważa się powszechnie, że lepiej nadają się do za-
rządzania, szybciej isprawniej podejmują decyzje, zachowują spokój
wsytuacjach konfliktowych. Dodatkowo niektóre kobiety nie dążą do
awansu, obawiając się, że utrudniłby im pogodzenie pracy iobowiąz-
ków rodzinnych, które – jako priorytet przypisany kobietom – wydają
się największą barierą do przezwyciężenia, jeśli chodzi o stereotypy
płciowe30. Jednak coraz więcej kobiet chce pracować, wierząc, że pra-
ca stanowi źródło prestiżu. Nie uważają za zbyt trudne godzenie kilku
funkcji mimo zakorzenienia stereotypów dotyczących ich niższej wy-
dajności (mężczyzn nikt nie pyta oto, jak łączą pracę zobowiązkami
domowymi iojcostwem choć jest idruga strona medalu większe
zrozumienie pracodawców dla kobiet wrazie konfliktu między obo-
wiązkami zawodowymi idomowymi).
Zgodnie ze starym stereotypem zakłada się, że obowiązki do-
mowe irodzinne przypadają pani domu, podczas gdy pan domu nie
musi angażować się specjalnie wsprawy gospodarstwa iwychowania
dzieci, ponieważ domenę jego działalności stanowi praca zawodowa,
ewentualnie aktywność w sferze publicznej. Jednak coraz częściej
zdarzają się pary małżeńskie (lub żyjące wwolnych związkach), które
przeciwstawiają się temu podziałowi ról – wtakich związkach to part-
nerka dba ostronę materialną iskupia się na karierze, zaś jej partner
poświęca się prowadzeniu domu iopiece nad dziećmi. Ale nawet je-
śli wtakiej rodzinie wszyscy są zadowoleni zpełnionych przez siebie
funkcji irealizują się wtym, co robią, nie wystarczy to, by większość
społeczeństwa zaaprobowała takie zmiany, zwłaszcza wodniesieniu
do męskiego stereotypu31. Tak czy inaczej, takie sytuacje – jeśli mają
miejsce, to zazwyczaj zwyboru, anie dlatego, że mężczyznę zmusiły
do tego okoliczności, oczym świadczy fakt, że wrodzinach bezrobot-
nych niepracujący mężowie rzadko przejmują tzw. kobiece czynności,
nawet gdy ich żony biorą na swoje barki utrzymanie rodziny32.
30 D. Pankowska, Wychowanie arole..., op. cit., s. 132–134.
31 A. Hulewska, Stereotypy związane…, op. cit., s. 140–141.
32 P. Kryczka, Zmiany ról rodzinnych, [w:] Rodzina wzmieniającym się społe-
czeństwie, red. P. Kryczka, Redakcja Wydawnictw KUL, Lublin 1997, s. 213.
73
Wlatach 70. XX wieku wPolsce 70% mężatek pracowało zawo-
dowo, amimo to M. Ziemska, pisząc ofazach małżeńskich, podkre-
śla, że we wszystkich małżeństwo utrzymuje się „zpracy zawodowej
męża, męża iżony bądź – wsytuacjach kryzysowych – samej żony”33.
Powyższe sformułowanie jasno pokazuje, iż ten ostatni przypadek był
utożsamiany zczymś negatywnym, problematycznym; nie zakładano
tu raczej świadomego wyboru, dokonanego przez współmałżonków.
W tej kwestii nie zmieniło się więc wostatnich latach zbyt wiele;
wwiększości środowisk nadal podejrzliwie patrzy się na taki podział,
że matka pracuje, aojciec zajmuje się domem idziećmi, awniektó-
rych jest on absolutnie nieakceptowany.
Niestabilność nowego modelu rodzinnego, jaki kształtuje się
wwyniku przemian społeczno-kulturowych, omawia także J. Wojcie-
chowska. Zwraca uwagę na to, że pewne elementy tego układu po-
jawiają się tylko wniektórych grupach społecznych, występuje kon-
kurowanie wzorów tradycyjnych, związanych m.in. zkatolicyzmem
ipatriarchatem zwzorami nowymi, emancypacyjnymi34. To często
powoduje, że kobieta stara się sprostać trzem rolom naraz: żony, pani
domu, matki – jak dawniej, dodając do tego jeszcze czwartą – nie mniej
czasochłonną iwymagającą wysiłku – osoby pracującej zawodowo. To
często zadanie przekraczające możliwości fizyczne ipsychiczne jednej
osoby, wefekcie zawsze któraś ze sfer musi ucierpieć. Rozwiązaniem
tutaj mogłaby być rezygnacja ztej czwartej roli ipoświęcenie się dba-
niu oognisko domowe lub taki podział obowiązków domowych iro-
dzinnych pomiędzy współmałżonków, żeby oboje mogli się realizować
idbać oswoją rodzinę najlepiej jak potrafią – ale wspólnie.
Podobnie B. Parysiewicz zwraca uwagę, że wrodzinie egalitar-
nej, czyli takiej, wktórej oboje małżonków wspólnie sprawuje władzę,
ich autorytet, wynikający także zich siły ekonomicznej, jest taki sam,
apodział obowiązków – nieostry, przez co wrzeczywistości nie speł-
nia swojej funkcji. Badania wykazują, poza możliwością podjęcia
pracy zawodowej przez kobiety stereotyp związany zpatriarchalnym
33 M. Ziemska, Rodzina aosobowość, Wiedza Powszechna, Warszawa 1979, s. 59.
34 J. Wojciechowska, Role rodzicielskie a zmiany wspólne, [w:] Zadania irole
społeczne okresu dorosłości, red. K. Appelt, J. Wojciechowska, Wydawnictwo Fundacji
Humaniora, Poznań 2002, s. 178.
74
podejściem do ról wrodzinie jest nadal mocny wwiększości polskich
rodzin, wktórych tę nową funkcję kobiet po prostu dodano do wcześ-
niejszych, nie zmieniając całego tradycyjnego modelu rodziny35.
W sferze rodzinnej społeczeństwo wciąż jeszcze jest w stanie
zaakceptować więcej wyborów dokonanych przez mężczyzn niż ko-
biety. Na przykład wkwestii życia wpojedynkę wywiera się na nich
mniejszą presję związaną zzałożeniem rodziny, nie etykietuje się ich
tak łatwo jak żyjące w ten sposób kobiety; nawet słowo „kawaler”
ma zupełnie inne zabarwienie niż „panna”. Macierzyństwo wnaszej
kulturze jest mocno powiązane zkobiecością (co wzmacnia dodatko-
wo stary mit Matki Polki), natomiast ojcostwo zmęskością wzde-
cydowanie mniejszym stopniu. Dezaprobata społeczna dla kobiecych
wyborów innych niż tradycyjna rola żony i matki jest zdecydowanie
większa36. Przykładem może być oburzenie części społeczeństwa na
wieść o kolejnych wyprawach dziennikarki ipodróżniczki Martyny
Wojciechowskiej, matki małego dziecka. Fakt, że zostawia je pod
opieką ojca czy kochającej babci, niewiele zmienia wpiętnowaniu jej
wyborów, zwłaszcza przez anonimowych „odważnych” użytkowni-
ków Sieci. Trudno sobie wyobrazić analogiczną sytuację wprzypadku
podróżnika-mężczyzny, gdzie prawdopodobnie nikomu nie przyszło-
by do głowy kwestionować czy krytykować decyzji związanych zjego
pasjami, opracy nie wspominając.
Bardzo mocno te różnice akcentuje J. Pulikowski, który uważa, że
rodzice na równi przekazują dzieciom, jak żyć, pełnią jednak odmien-
ne funkcje. Dowodzi dalej, że ojciec ma kierować życiem rodziny, re-
prezentować ją wśrodowisku, jest stworzony do przeobrażania świata
iwalki ojego zmianę, podczas gdy kobieta ma wnim szerzyć miłość;
ona przyjmuje zreguły funkcje ekspresyjne, podczas gdy mężczyzna
ma być „instrumentalnym przywódcą”37. To podejście może dzisiaj
wzbudzać wiele polemik, biorąc pod uwagę powszechność tendencji
feministycznych. Pewien kompromis mogą stanowić słowa M. Ziem-
skiej, która już kilka dekad temu pisała:
35 Za: B. Parysiewicz, Wychowanie rodzinne do roli matki, [w:] Edukacja proro-
dzinna, red. M. Chymuk iD. Topa, Wydawnictwo Naukowe AP, Kraków 2000, s. 208.
36 A. Hulewska, Stereotypy związane…, op. cit., s. 139.
37 J. Pulikowski, Warto być ojcem, IW Jerozolima, Poznań 2002, s. 24.
75
Rola ojca i matki w rodzinie wcoraz mniejszym stopniu wiąże się
zzakresem władzy czy rodzajem zadań, a coraz bardziej ze sposo-
bem ich wykonywania, nieco innym przez mężczyznę iprzez kobie-
tę, zinnym rozłożeniem akcentów, nasyceniem takich samych zajęć
inną treścią. Dla rozwoju dziecka potrzebne są obie postacie – męska
ikobieca38.
Następnie wlatach 80. XX wieku przekonywała, zmienia się
rola męska wrodzinie – ojciec przestaje być zwierzchnikiem, ostatecz-
ną instancją, wcoraz mniejszym stopniu jego autorytet wobec dzieci
jest pochodną jego pozycji wrodzinie, acoraz częściej wiąże się zjego
zaletami iemocjami towarzyszącymi jego stosunkowi do żony idzie-
ci. Żyjąc wzwiązku partnerskim, coraz chętniej angażuje się wprace
domowe iopiekę nad potomstwem (aczkolwiek jego pracująca żona
wciąż jest nimi bardziej obciążona)39.
Te zmiany nie przebiegają oczywiście bez przeszkód inie są po-
wszechne. K. Konarzewski ujmuje to następująco w odniesieniu do
emancypacji kobiet:
nie jest możliwe zniesienie asymetrycznego stosunku przez wyucze-
nie strony podporządkowanej habitusu strony dominującej. W ten
sposób można co najwyżej przenieść dominację z jednej strony na
drugą. Emancypacja kobiet musi być równocześnie emancypacją
mężczyzny, askoro tak, to feminizm powinien stać się humanizmem
bez nacechowania płciowością40.
Pisząc owyuczeniu habitusu, autor zapewne miał na myśli prze-
jęcie cech ipostaw oraz nauczenie się zachowań męskich przez kobie-
tę, upodobnienie zachowania kobiety do mężczyzny iodwrotnie. Ale
oczywiście nie oto chodzi wemancypacji. Zapewne przesada wżadną
stronę nie jest dobra, atworzenie wspólnoty wmałżeństwie wmądry
sposób to raczej wypracowywanie kompromisów niż wprowadzenie
ostrego podziału na dwie odrębne role: męską iżeńską.
38 M. Ziemska, Rodzina aosobowość, op. cit., s. 87.
39 M. Ziemska, Role rodzinne kobiet imężczyzn wświetle porównań międzyna-
rodowych, „Problemy Rodziny” 1986, nr 4, s. 5.
40 K. Konarzewski, Czym jest schemat płci wświetle poprzedzania kategorial-
nego?, [w:] Role płciowe. Socjalizacja irozwój, red. M. Chromczyńska-Rubacha, Wy-
dawnictwo Wyższej Szkoły Humanistyczno-Ekonomicznej wŁodzi, Łódź 2006, s. 54.
76
D. Pankowska przekonuje wręcz, że „tradycyjna dychotomia ról
płciowych może mieć negatywne skutki dla relacji interpersonalnych
iżycia rodzinnego”41. Zfińskich badań wynika, że silna identyfikacja
kobiet z macierzyństwem nie idzie w parze z poczuciem kobiecości
takie respondentki miały niższą samoocenę, gorzej oceniały swoje
małżeństwa, akontakty zdziećmi paradoksalnie często były nacecho-
wane lękiem inapięciem, co nie sprzyjało ich rozwojowi intelektual-
no-emocjonalnemu. Wporównaniu rodzin, gdzie oboje rodzice praco-
wali, ztymi, gdzie matka pracowała wdomu lub nie była aktywna za-
wodowo, wypadli lepiej ci pracujący, ponieważ kontakty zdzieckiem
były tu intensywniejsze, bardziej zróżnicowane iukierunkowane na
jego potrzeby. W dodatku już wlatach 60. XX wieku amerykański
Narodowy Instytut Badań nad Dzieckiem iRozwojem przedstawił wy-
niki badań potwierdzające tezę, iż przebywanie dzieci wżłobku, aco
za tym idzie, rozłąka zmatką, nie wpływa na nie negatywnie, pod wa-
runkiem że mają silne więzi zrodzicami, którzy obdarzają je ciepłem
iuwagą.
H. Barry iL.M. Paxson w 1971 roku podsumowali badania et-
nograficzne ze 186 krajów iodkryli, iż jedynie 2% stanowiły kultury,
wktórych ojcowie mieli regularny, bliski kontakt zdzieckiem wokre-
sie niemowlęctwa, a5% – we wczesnym dzieciństwie, mimo iż odsetek
przypadków, wktórych ojcowie często znajdowali się wpobliżu dziec-
ka wynosił odpowiednio aż 32% i52%42.
Od lat 70. ubiegłego wieku wiele się zmieniło w tym zakresie,
zwłaszcza w społeczeństwach zachodnich. Także nauka obaliła już
dawno stereotyp mówiący oznaczącej roli ojca wżyciu dziecka dopie-
ro wwieku przedszkolnym czy nawet szkolnym – po pierwsze dlatego,
że jego rola łącznika ze światem zewnętrznym przestała być przypi-
sana tylko jemu, wraz z„wyjściem zdomu” jego partnerki; po drugie
silniejsza jest więź między ojcami adziećmi, które miały znimi bliski
kontakt od narodzin (itakie dzieci np. radzą sobie lepiej wprzedszko-
lu); po trzecie mężczyźni potrafią doskonale opiekować się dzieć-
41 D. Pankowska, Wychowanie arole..., op. cit., s. 137.
42 Za: P.L. Engle, The Role of Men in Families: Achieving gender equity and
supporting children, http://works.bepress.com/pengle/17/, dostęp: 15.07.2013.
77
mi, jeśli tylko mają szansę (i ochotę)43. Często bowiem jest tak, że
żony czy teściowe same wyręczają ich, czy wręcz nie dopuszczają do
dziecka, wychodząc zzałożenia, że zajmą się nim lepiej. Taka posta-
wa nie jest korzystna ani dla matek, ani dla ojców, atym bardziej dla
dzieci; każdej ze stron pozbawia się czegoś ważnego (matki – chwili
wytchnienia, ojca idziecka – ważnych doświadczeń ibudowania wza-
jemnej relacji). Jednak spora część ojców też zwłasnej woli obarcza
swe żony obowiązkami związanymi zopieką iwychowaniem potom-
stwa – jako „babskimi sprawami”.
Dla wielu mężczyzn przemiana z pary wrodzinę stanowi dużą
trudność, zwłaszcza kiedy czują się zdegradowani wdotychczasowej
hierarchii44. Zapewne wzwiązkach, wktórych rodzice czują się na
równi odpowiedzialni za dziecko, zajmują się nim, poświęcają mu
czas, są ukierunkowani na zaspokajanie jego potrzeb, takie odczucie
występuje rzadziej.
A. Kozłowska, która przez lata była pracownikiem Wydziału Psy-
chologii UW, prowadzi diagnozę iterapię rodzin i dzieci ozaburzo-
nym rozwoju emocjonalnym, ijest autorką pogadanek dla rodziców
wprogramie telewizyjnym Domowe przedszkole, podkreśla:
Wnaszym społeczeństwie przyjęło się, że to matka zazwyczaj idzie
wsprawie dziecka do lekarza, matka idzie do szkoły, do psychologa.
Uważam jednak, że jest to błąd. Nie tylko matka jest odpowiedzialna
za wychowanie irozwój dziecka45.
Jej spostrzeżenia potwierdzają badania, zktórych wynika, iż ojco-
wie są świadomi własnych obowiązków wstosunku do rodziny idzie-
ci, mają potrzebę posiadania dziecka, ale nie zawsze idzie to wparze
zich aktywnym udziałem wwychowaniu potomstwa46.
43 D. Pankowska, Wychowanie arole..., op. cit., s. 137–139.
44 C. Gatrell, Hard Labour: The Sociology of Parenthood, Berkshire, England,
McGraw-Hill International, New York, USA 2005, s. 131.
45 A. Kozłowska, Znaczenie relacji rodzinnych dla pozytywnego rozwoju dziec-
ka. Diagnoza iterapia, Centrum Metodyczne Pomocy Psychologiczno-Pedagogicznej,
Warszawa 2000, s. 7.
46 T. Sosnowski, Ojciec we współczesnej..., op. cit., s. 203.
78
T. Sosnowski zwraca uwagę na to, jak ważna jest aktywna obec-
ność ojca woddziaływaniu wychowawczym, między innymi modelo-
waniu:
Modelowanie jest to dawanie dobrego przykładu. Dzieci obserwują
zachowanie ojca wrodzinie, ale także jego aktywność poza środo-
wiskiem rodzinnym. Ojciec jako wzorzec potrzebny jest zarówno
chłopcom, jak i dziewczynkom. Dziewczynka na podstawie obser-
wacji ojca, jego zachowania wobec matki, kształtuje swój stosunek
do płci odmiennej. [...] Chłopcy nieposiadający wrodzinie (lub ma-
jąc sporadycznie) odpowiedniego wzorca męskiego zachowania się,
mogą tworzyć wypaczony obraz cech „prawdziwego mężczyzny”47.
Jak może wyglądać w praktyce aktywny udział ojców w opie-
ce iwychowaniu dzieci, pokazują wyniki badań przeprowadzonych
przez M. Truszkową. Wlatach 1995–2000 objęła ona badaniami em-
pirycznymi sto pełnych rodzin miejskich zdwóch różnych rejonów
Olsztyna: oróżnej sytuacji materialnej ibytowej iróżnych zaintere-
sowaniach, jak również ich 153 dzieci w wieku szkolnym oraz wy-
chowawców ich klas. Jak się okazało, wśród rodzin przeważały dwu-
pokoleniowe, zazwyczaj zdwójką dzieci (67%), charakteryzujące się
demokratycznym i partnerskim stylem, wyraźnym podziałem obo-
wiązków domowych. Analiza wyników badań umożliwiła wysunięcie
wniosku, przygotowanie do odgrywania ról społecznych sprowa-
dza się uojców głównie do czuwania nad wypełnianiem przez dziec-
ko swoich obowiązków, ustalanych razem przez rodziców (w 80%
przypadków) iodgrywaniem ról – syna, ucznia, uczestnika życia spo-
łecznego. Ojcowie wróżnym stopniu realizowali liczne zadania opie-
kuńczo-wychowawcze. Niewielki był ich udział w trosce o ochronę
zdrowia dziecka, tylko 36% podjęło się pielęgnacji chorego dziecka.
Zainteresowanie potrzebami materialnymi dzieci także wniewielkim
stopniu leżało wgestii ojców: jedynie 8% przyznało się do kupowania
dziecku obuwia iodzieży. Prawie połowa ojców (49%) nie pomagała
dzieciom w odrabianiu lekcji, 48% nie brało udziału w spotkaniach
zwychowawcami, apostępy dziecka znali zrelacji matek lub wcale.
Podsumowując, uczestnictwo ojca wwychowaniu dziecka jest niewy-
47 Ibidem, s. 213.
79
starczające, większe wodniesieniu do dzieci starszych. Jednak można
też stwierdzić, że bycie ojcem staje się wartością, coraz ważniejsze
staje się respektowanie biologicznego ojcostwa ipartycypacji ojca we
wszystkich podstawowych rolach małżeńsko-rodzicielskich48.
Więź dziecka z ojcem jest ważna od jego narodzin, ale wraz
zupływem lat rola ojca jako osoby mającej zapewnić dziecku potrze-
bę miłości ipoczucia bezpieczeństwa rośnie. Ojciec wpływa na rozwój
dziecka dwojako: poprzez osobę matki, zaspokojenie jej potrzeb iza-
dbanie owspólne zadowolenie zżycia małżeńskiego (funkcjonuje po-
wiedzenie „szczęśliwa matka to szczęśliwe dziecko”); ipoprzez bez-
pośredni udział wpielęgnacji, opiece ikontakcie zdzieckiem. Kontakt
ten często bywa dla dziecka atrakcyjniejszy, ponieważ podczas gdy
matki koncentrują się głównie na funkcji opiekuńczej i wychowaw-
czej, ojcowie skłaniają się bardziej ku rozwijaniu zabawom z potom-
stwem irealizacji wspólnych zainteresowań49. Dzieje się tak szczegól-
nie wrelacjach ojciec–syn (wspólna gra wpiłkę, budowanie obiektów
z klocków, zabawa kolejką), możliwe jednak, że ma na to wpływ fakt,
iż niektórzy ojcowie mogą sobie pozwolić na takie formy aktywności,
mają siłę iczas, jeśli nie muszą zajmować się przyziemnymi czynno-
ściami, związanymi zpielęgnacją ibieżącym zajmowaniem się dziec-
kiem. Warto jednak podkreślić, że kiedy wspólna zabawa (którą moż-
na wdowolnym przypadku rozpocząć izakończyć) jest jedyną formą
spędzania czasu ojca zdziećmi, to jakość tego kontaktu jest inna, niż
gdy angażuje się on czynnie wich wychowanie.
Według niektórych autorów aktywna obecność ojca jest niezbęd-
na dla właściwego rozwoju psychospołecznego dziecka inie do zastą-
pienia przez kobietę. Zbadań wynika, że ojciec odgrywa bardzo waż-
rolę przede wszystkim wkwestii przygotowania do odpowiedniej
roli płciowej, ponieważ matki nie są tak rygorystyczne wkwestii spo-
sobów ubierania się dzieci czy wpajania im zachowań właściwych dla
przedstawiciela danej płci. Obserwując ojca, chłopcy uczą się wzor-
ca męskiego, adziewczęta tworzą sobie obraz mężczyzny – także ich
przyszłego partnera50.
48 S. Kawula, Kształty rodziny..., op. cit., s. 145–148.
49 S. Kawula, J. Brągiel, A.W. Janke, Pedagogika rodziny..., op. cit., s. 121.
50 Za: S. Kawula, Kształty rodziny..., op. cit., s. 139.
80
Również wyniki badań S. Barana potwierdzają, że ojcowie stwa-
rzający dzieciom właściwy klimat emocjonalny, wspierający ich ak-
tywności izachęcający do częstych kontaktów zrówieśnikami powo-
dują kształtowanie się unich umiejętności, które ułatwiają pozytywne
relacje zrówieśnikami iodwrotnie – rówieśników z nimi. Równocześ-
nie dzieci owysokiej pozycji socjometrycznej wklasie oceniały opie-
kuńczość swoich ojców lepiej niż te nieakceptowane51.
Również we wprowadzaniu dzieci wżycie religijne rola ojców jest
szczególna. Według S. Podolaka mężczyźni nie są skłonni do demon-
strowania swojej religijności, ale za to ich wiara bywa bardziej prze-
myślana ipowiązana zetyką i racjonalnością, podczas gdy kobiety
funkcjonują tu bardziej intuicyjnie, uczuciowo imanifestacyjnie. Jego
zdaniem matka lub babcia wprowadza dziecko wżycie religijne, ale to
ojciec ma zagwarantować wiarygodność wierzeń religijnych, czuwać
nad przestrzeganiem zasad wiary iwprowadzić je wżycie Kościoła52.
Ojcowie pomagają też wprzygotowaniu dziecka do funkcjonowa-
nia zinnymi wspołeczeństwie, poprzez aktywne uczestnictwo wopie-
ce nad nim oraz okazywanie miłości jego matce:
Dzięki obecności ojca dziecko od razu wchodzi wtaki sposób życia,
jaki jest naturalny dla człowieka – wgrupie ludzkiej. Przez ojca jego
kontakt ze światem wzbogaca się, gdyż dziecko jest kochane isamo
kocha jeszcze jedną osobę, a także dlatego, iż widzi, że rodzice się
kochają, że nie tylko ono liczy się na świecie. Ojciec jest ważny dla
matki, matka dla ojca, ale to nie budzi zazdrości, ponieważ oboje
rodzice kochają dziecko. Dziecko postrzega, że wgrupie trzeba się
liczyć ze wszystkimi jej członkami, nie można żyć tylko dla siebie.
Tak więc być ojcem to od początku umieszczać dziecko we wła-
ściwym kontekście społecznym, stawiającym większe wymagania niż
kontakt ztylko jedną kochającą osobą53.
Z pewnością nauka współżycia z innymi jest pełniejsza, kiedy
dziecko posiada rodzeństwo, wtedy także uczy się, że wgrupie należy
dbać opotrzeby każdego jej członka.
51 Ibidem, s. 150.
52 Ibidem, s. 141–142.
53 M. Braun-Gałkowska, Być ojcem, [w:] Oblicza ojcostwa, red. D. Kornas-Bi