ChapterPDF Available

Bom nagle to uczyniła… Obraz zbrodni dzieciobójstwa w XVIII stuleciu na podstawie wybranych ksiąg kryminalnych.

Authors:

Abstract

Współcześnie osoby winne dzieciobójstwa są karane dużo łagodniej niż w wiekach wcześniejszych. Celem niniejszego artykułu jest ukazanie tego zjawiska na podstawie wzmianek w księgach kryminalnych prowadzonych w Żywcu, Wiśniczu oraz Dobczycach. Autorka próbuje także ukazać różnice w traktowaniu oskarżonych w poszczególnych miastach i otaczających je terytoriach. Podjęto również próbę rozpoznania czy stosunek do dzieciobójczyń zmienił się na przestrzeni wieku XVIII.
Nauki humanistyczne i społeczne Część VII Historia i polityka
104 | S t r o n a
Bom nagle to uczyniła… Obraz zbrodni dzieciobójstwa w XVIII stuleciu
na podstawie wybranych ksiąg kryminalnych.
And suddenly I did it ... An image of the crime of infanticide in the eighteenth
century based on selected criminal records.
Klaudia Rogowska
Instytut Historyczny, Uniwersytet Warszawski
Opiekun naukowy: Piotr Ugniewski
Klaudia Rogowska: klaudiarogowska026@gmail.com
Piotr Ugniewski: p.ugniewski@uw.edu.pl
Słowa kluczowe: śmierć, dziecko, chłopi, morderstwo, kobieta.
Streszczenie
Współcześnie osoby winne dzieciobójstwa są karane dużo łagodniej niż w wiekach
wcześniejszych. Celem niniejszego artykułu jest ukazanie tego zjawiska na podstawie wzmianek
w księgach kryminalnych prowadzonych w Żywcu, Wiśniczu oraz Dobczycach. Autorka próbuje
także ukazać różnice w traktowaniu oskarżonych w poszczególnych miastach i otaczających je
terytoriach. Podjęto również próbę rozpoznania czy stosunek do dzieciobójczyń zmienił się na
przestrzeni wieku XVIII.
1. Wstęp
Co tak właściwie było określane mianem dzieciobójstwa? Definicja była o wiele
obszerniejsza niż współcześnie. Ówcześni za dzieciobójstwo uważali nie tylko przypadki zabójstwa
noworodków ale także sztuczne spędzanie płodu (Karpiński 1983).
O popełnienie tego przestępstwa przeważnie oskarżano kobiety, a zarzuty stawiano głownie
tym niezamężnym, wywodzącym się z najniższych warstw społecznych (Karpiński 1995). Zwykle
wiedziały kto jest ojcem dziecka niestety przeważnie nie mogły liczyć na żadne wsparcie z jego
strony. Najczęściej po powiadomieniu partnera o stanie błogosławionym były przez nich porzucane.
Gdy kobieta dowiadywała się, że jest w ciąży pierwszą jej decyzją nie było zabójstwo dziecka lecz
poinformowanie ojca o zaistniałej sytuacji. Dopiero gdy spotykała się z brakiem zainteresowania
i obojętnością zaczynała zastanawiać się nad innym rozwiązaniem. Odchodziła wówczas z pracy lub
się jej pozbywano. Bardzo ważne było dla niej, by ciążę ukrywać możliwie jak najdłużej (Żołądź-
Strzelczyk 2006).
Mężczyźni pojawiają się w aktach sądowych jako świadkowie podczas procesu, rzadko jako
oskarżeni. Znaleziono jedynie dwa przypadki, w których oskarżono żczyzn o współudział. W 1722
roku Katarzyna Kubianka z Górnej Łąkty podczas procesu zeznała, że do zabicia dziecka namawiał
jej partner, za co groziła mu kara ćwiartowania żywcem. Jednak dzięki wstawiennictwu
szanowanych osób wyrok został złagodzony. Wymierzono mu karę chłosty na czterech rogach ratusza
przez siedem piątków oraz dodatkowo przez siedem niedziel miał się biczować przy tłumie ludzi
(Uruszczak 2010). Kolejny przypadek jest o tyle interesujący, iż kobieta odwołała tuż przed śmiercią
obiciążające ojca dziecka zeznania, w których oskarżyła go o kontakty kazirodcze z własną rką
oraz o namawianie jej do spędzenia płodu. Dzięki odwołaniu oskarżeń mężczyzna nie podzielił jej
losu. Skazano go jednak na karę pieniężną, miał także przez pięć niedziel trzymać przed sobą podczas
mszy krzyż pokutny. Darowano mu karę śmierci jednak w przypadku ponownego oskarżenia o ten
czyn miał zostać wykonany zasądzony wyrok (Uruszczak 2010).
2. Przyczyny popełniania zbrodni
W literaturze pojawia się wiele przyczyn zachowania kobiet, które dopuściły się
dzieciobójstwa. Czym usprawiedliwiały swój czyn w sądzie? Na ogół pozbywały się dzieci ze strachu
Badania i Rozwój Młodych Naukowców w Polsce
105 | S t r o n a
przed utratą pracy, niemożnością utrzymania siebie i potomstwa lub ciężką sytuacją materialną.
Jednak ten argument był używany bardzo rzadko (Bogucka 2013). Bały się reakcji opinii publicznej,
w tym także najbliższych, co często wiązało się z odrzuceniem przez wspólnotę w której dotychczas
żyły. Zdarzały się także przypadki, gdy usprawiedliwiano ten czyn podszeptami diabelskimi. Jednak
jednym z częstszych powodów zabicia dziecka bszok poporodowy. Rodziły w samotności, bez
z asysty kogoś bliskiego i nierzadko trudno im było trzeźwo ocenić zaistniałą sytuację, działały
impulsywnie. Nie była to zazwyczaj głęboko przemyślana decyzja, lecz podejmowano ją pod
wpływem chwili (Żołądź- Strzelczyk 2006).
Niestety w przypadku księgi żywieckiej nie podano przy opisie żadnej ze spraw
jakiejkolwiek informacji co skłoniło oskarżone do zabicia swoich dzieci.
Inaczej sytuacja rysuje się w wiśnickiej księdze złoczyńców. Zofia Fielkówna spędziła płód
w wyniku złości. Gdy kobieta poinformowała gospodynię, że jest w ciąży z jej mężem ta zachęcała
ją by zrzuciła winę na krawca. Z powodu gniewu na gospodynię Fielkówna zaczęła dźwigać ciężkie
kamienie aby poronić. Z kolei Katarzyna Szewcówna, która została oskarżona w 1777 roku o zabicie
swego nowonarodzonego dziecka przez utopienie tłumaczyła swój czyn strachem przed karą, gdyż
dziecko było owocem grzechu cudzołóstwa. Dlatego pomimo tego, że urodziła żywe dziecko
postanowiła je zabić (Uruszczak 2010).
W księdze kryminalnej Dobczyc wnież została opisana sprawa kobiety, która usiłowała
wytłumaczyć swoje zachowanie. Gdy prała chusty nad rzeką zaczęła rodzić. Dziecko wypadło na lód.
Wzięła je na ręce i wrzuciła do wody nie wiedząc czy jest żywe czy martwe mówiąc „bom nagle to
uczyniła”. W jej czynie można dopatrywać się znamion szoku poporodowego (Mikuła 2013).
3. Metody, sposoby działania
Jednym z najciekawszych zagadnień które badacz może analizować podczas pracy nad
tematem dzieciobójstwa jest sposób działania sprawczyń.
Jeżeli kobieta decydowała się na pozbycie się swego dziecka jeszcze przed porodem
korzystała z pomocy miejscowych znachorek znających się na ziołach. Pito żywe srebro w piwie lub
inne proszki rozpuszczone w różanej wodzie. Puszczano również krew z obydwu rąk (Baranowski
1955). Poród odbywał się najczęściej w samotności w niezwykle ciężkich warunkach. Kobiety te
rodziły w odosobnieniu, w komorach, ogrodzie, piwnicy czy nawet w ustępie (toalecie) (Karpiński
1995). W przypadku morderstwa noworodka przeważnie zabijano go przez uduszenie, złamanie
kręgosłupa oraz utopienie. Ukrycie zwłok wbrew pozorom nie było takie trudne. Zakopywano je
w ziemi, gnoju, wrzucano je też do wody lub wychodu. Zdarzały się też przypadki, gdy kobiety nie
potrafiły rozstać się ze swoimi dziećmi. Niekiedy przez całą noc lub dłużej przechowywały przy sobie
zwłoki niemowlęcia (Kamler 1986).
W przypadku pięciu oskarżonych wymienionych w księdze żywieckiej nie ma żadnych
wzmianek na temat ich działania. Jeżeli chodzi o pozostałe kobiety, dokonały tego na kilka sposobów.
Najczęściej stosowaną metodą było uduszenie (4 przypadki) oraz utopienie (2 przypadki). W dwóch
sprawach nie podano bardziej szczegółowych informacji. W przypadku trzeciej kobiety została
odnotowana wzmianka, że udusiła ona swoje dziecko chustą w nocy, a następnie zakopała zwłoki za
stodołą. Katarzyna Szewcowna przyznała się do uduszenia swego dziecka poprzez włożenie mu palca
do ust. Ciało dziecka następnie zagrzebała w mule nad rzeką.
Inną metodą używaną w celu spędzenia płodu było dźwiganie ciężkich przedmiotów.
W swoich zeznaniach mówiły o tym dwie kobiety; wspomniana wcześniej Zofia Fielkówna oraz
Maria Ziębińska. Ta druga bojąc się kary przez pięć miesięcy ukrywała swój stan. Podczas procesu
dodała również, że miała już dwójkę dzieci i bała się ostracyzmu ze strony najbliższego otoczenia,
dlatego starała się spędzić płód dźwigając drewno. Gdy urodziła martwy płód pochowała go pod
progiem chlewika (Uruszczak 2010).
Znaleziono również dwa przypadki gdy podczas procesu stwierdzono, że dzieci urodziły się
martwe bez ingerencji osób trzecich. Reginie Sliwczonce ze wsi Kamensnice nie udowodniono
zabójstwo noworodka, lecz, że urodził się on martwy dzięki czemu uniknęła kary śmierci ale skazano
ją na karę chłosty w celu zniechęcenia jej w przyszłości do popełnienia tego czynu (Kosiński 2014).
Nauki humanistyczne i społeczne Część VII Historia i polityka
106 | S t r o n a
Drugą oskarżoną była Teresa Flądrowa z Dębna. Została ona obwiniona o to, że idąc w Wielki Piątek
do kościoła potłukła się na lodzie, przez co w drodze na liturgię następnego dnia dziecko urodziło się
martwe. Kobieta wielokrotnie podkreślała, że nie zabiła go ani ze wstydu ani ze strachu przed karą.
Została ostatecznie skazana na rok prac publicznych w kajdanach, a co pół roku wymierzano jej karę
dwudziestu pięciu batów. Nie zapisano informacji na temat konieczności wymierzania kary w miejscu
publicznym (Uruszczak 2010).
4. Konsekwencje prawne
Kara za dzieciobójstwo była niezwykle surowa. Inspirację do jej wymierzania czerpano
z Constitutio Criminalis Carolina, która została rozpowszechniona dzięki Bartłomiejowi Groickiemu
(Baranowski 1955).
Niezmiernie istotnym źródłem do zgłębiania wiedzy na temat zbrodni dzieciobójstwa jest
dzieło „Postępek sądów około karania na gardle” Bartłomieja Groickiego (1954). Dzieło zostało
oparte na kodeksie karnym prawa materialnego i procesowego wydanego w języku niemieckim
w 1532 roku, który jest powszechnie znany jako Constitutio Criminalis Carolina. Czytając to dzieło
można zaobserwować, że treścią odbiega ono nieco od Caroliny. Uwagę przykuwa przede wszystkim
to, że autor w wielu przypadkach złagodził kary zapisane w Carolinie. Był on przeciwnikiem
pochopnego stosowania tortur, gdzdawał sobie sprawę, że wielu niewinnych ludzi posłano na
śmierć z powodu przyznania się do popełnienia czynu pod wpływem bólu, a w rzeczywistości nie
byli jego rzeczywistymi sprawcami. Jego zasługą jest również to, że dzięki niemu pojawiły się
pierwsze zapisy obowiązującego prawa w języku polskim, dzięki czemu stało szrozumiale dla
większej grupy odbiorców (Groicki 1954).
W Postępku (1954) znajdują się trzy wzmianki na temat zbrodni dzieciobójstwa (artykuł
LXXIX, LXXX, LXXXI). Pojawia się informacja, że kobieta, która dopuściła się przestępstwa
zabicia dziecka, które miało już w pełni wykształcone członki ciała, powinna zostać żywcem
zakopana, a następnie przebita palem. Znajduje się tu również wzmianka na temat kary śmierci przez
ścięcie dla dzieciobójczyń lub przez utopienie. Inną kara miało być targanie rozpalonymi kleszczami.
Miało to być ostrzeżeniem dla innych kobiet przed popełnieniem podobnego czynu. Jeżeli kobieta
urodziła żywe dziecko, lecz znaleziono je martwe, a ona je ukryła miała zostać przesłuchana.
W przypadku gdy uparcie nie przyznawała sdo popełnionego czynu zalecano stosowanie tortur
wobec oskarżonej. W przypadku gdy przyznała się do winy była wówczas skazywana na karę opisaną
wyżej. Kolejnym surowo karanym przestępstwem było porzucenie dziecka po urodzeniu. Wymiar
kary zależał od tego, czy niemowlę przeżyło. Jeżeli było żywe kobiecie nie groziła kara śmierci,
jednak w przypadku śmierci noworodka wymiar sprawiedliwości był o wiele bardziej surowy i mogła
ją spotkać nawet kara śmierci (Groicki 1954).
Sprawy tego typu były najczęściej kierowane do sądów miejskich. Te, które były
przekazywane np. ze wsi musiały zostać złożone przez samorząd wiejski, dzierżawcę lub właściciela
dóbr, w których zbrodni dokonano. W przypadku sądzenia w sprawach kryminalnych chłopów sądy
rozpatrywały je poza swoją siedzibą, a właściciele wsi sprowadzali je do siebie. Zaletą takiej decyzji
było to, że zmniejszały się koszty procesowe, przede wszystkim związane z utrzymaniem
oskarżonego w areszcie. Być może powodem była także możliwość wpływania na prowadzenie
postepowania (Kosiński 2014).
Gdy danego podmiotu nie było stać na skierowanie sprawy przed sąd miejski próbowano
sprawę rozwiązać samodzielnie kierując się radami autorytetów takich jak Jakub Kazimierz Haur,
który zalecał właścicielowi wsi by taką kobietę przepuścił przez rózgi i wypędził ze wsi bez
możliwości powrotu (Baranowski 1955).
Śledztwa były niezwykle dokładne i zarazem okrutne z powodu tortur, które stosowano
wobec części oskarżonych. Dokonywano również obdukcji zmarłych noworodków (Karpiński 1995).
Sąd interesowało czy dziecko urodziło się żywe czy martwe, gdyż od tego zależała kwalifikacja czynu
i orzeczenie kary (Kamler 1986).
Tortury były wykonywane jedynie na osobach, które były zagrożone karą śmierci. Zgodnie
z wytycznymi torturom mógł zostać poddany oskarżony, wobec którego znaleziono poważne
przesłanki wskazujące na jego winę, dlatego należało przeprowadzić chociaż częściowe
Badania i Rozwój Młodych Naukowców w Polsce
107 | S t r o n a
postepowanie dowodowe. Wyznanie win na torturach nie wystarczyło by użyć tych słów jako dowodu
w sprawie. Oskarżony musiał powtórzyć je podczas rozprawy sądowej. Odwołanie ich mogło
skutkować dalszymi torturami. To samo spotykało osoby, które uparcie nie przyznawały się do winy
(Kosiński 2014).
Przyznanie się lub udowodnienie winy przez wymiar sprawiedliwości było równoznaczne
z wyrokiem śmierci. Najczęstszą karą było zakopanie żywcem i przebicie palem zaostrzonym na
końcu. Co ciekawe karę stosowano również wobec gwałcicieli. Wówczas zaostrzony pal wbijano
w serce sprawcy (Maisel 1989). Warto przy tym wspomnieć, że wobec kobiet nie stosowano prawie
nigdy kary śmierci przez powieszenie lub wbicie na pal (Baranowski 1955). Zdarzały się również
przypadki wymierzenia kary przez ścięcie lub utopienie (Karpiński 1995).
Czasami łagodzono wyrok na prośbę i za poręczeniem szanowanych osób z otoczenia ofiary.
Zmieniano wówczas karę śmierci przez zakopanie żywcem i przebicie palem na karę śmierci przez
ścięcie (Głowacka- Penczyńska 2012). Baranowski (1955) wspomina, że zdarzały się przypadki
łagodzenia kary śmierci z prozaicznej przyczyny jaką były finanse. Nie każde miasto czy wieś było
stać na zatrudnienie kata, a sprowadzenie go z innego miasta było niezwykle kosztowne.
Na wsi stosowano niezwykle surowe kary za zbrodnię dzieciobójstwa próbując w ten sposób
zapobiec wyludnianiu wsi. Jedną z metod zapobiegania było oddawanie ciężarnych chłopek pod
opiekę jej mieszkańcom, którzy mieli je obserwować (Żołądź- Strzelczyk 2006).
Czasami nie udawało się udowodnić winy oskarżonej co jednak nie oznaczało, że zostanie
puszczona wolno bez żadnej kary. Zazwyczaj sądowi udawało się znaleźć inne przewinienia takie jak
nierząd lub cudzołóstwo za co była skazywana na karę chłosty, wypędzenie z miasta lub obie kary
jednocześnie (Karpiński 1995).
Dużo gorzej rysowała się sytuacja kobiet, którym udowodniono więcej niż raz popełnienie
zbrodni. Wówczas przed pogrzebaniem żywcem lub utopieniem rozrywano kobietę żarzącymi
narzędziami żelaznymi. Sytuacja wyglądała podobnie w prawodawstwie francuskim. Tam
przewidywano karę spalenia żywcem niewiasty, która ponownie dopuściła się tego czynu
(Papierkowski 1947).
W Prusach przewidywano karę śmierci (ścięcia mieczem) jedynie w najcięższych
przypadkach takich jak zatajenie ciąży, czy ukrycie płodu. W innych wypadkach karą miała być
chłosta lub wieloletnie więzienie. Zalecano również spokojniejszy tryb życia kobietom ciężarnym
w trosce o ich nienarodzone dziecko (Kropidłowski 2011).
Zasądzony wyrok starano się wykonać jak najszybciej, czasem złoczyńców tracono nawet
tego samego dnia. Podobnie sytuacja wyglądała z karami chłosty czy wygnania. Zdarzały się także
sytuacje, gdy karę odwlekano na wybrany dzień uznając go za stosowniejszy (Kosiński 2014).
Złagodzenie podejścia do dzieciobójczyń można zaobserwować w okresie gdy
Rzeczypospolita znalazła się pod zaborami, a na jej terenach zaczęto wprowadzać prawo
obowiązujące w państwach zaborczych (Baranowski 1955). Karę śmierci oraz tortury stosowane
w celu wymuszenia zeznań w sprawie o dzieciobójstwo stosowano do 1776 roku, gdy została
zniesiona przez sejm. W Prusach miało to miejsce w 1754, w Austrii w 1776, natomiast w Rosji
dopiero w 1801 roku (Księżopolska- Breś 2010).
W źródłach można się spotkać z różnymi wymiarami kary. Najbardziej surowe spotykały
mieszkańców Żywca i okolic. Osiem z dziewięciu oskarżonych zostało skazanych na śmierć przez
ścięcie. Wyroki wykonywano na rynku miejskim lub pod kościołem św. Krzyża, gdzie potem
pochowano wszystkie kobiety na cmentarzu obok. Jedynie Łucya Jelenionka została pogrzebana pod
jedną ze stacji drogi krzyżowej znajdującej się przy świątyni (Kosiński 2014). W ostatnim przypadku
oskarżona uniknęła kary śmierci, gdyż nie udowodniono jej winy, ukarano jednak chłostą oraz
więzieniem (Kosiński 2014).
Dużo łagodniej potraktowano oskarżone wymienione w księdze wiśnickiej i dobczyckiej.
Spośród sześciu oskarżonych tylko jedna została skazana na karę śmierci (przebicie palem pod
pręgierzem, a następnie pochowana na cmentarzu). W przypadku reszty kobiet chociaż początkowo
groziło im odebranie życia to jednak uniknęły tego losu. Kara zazwyczaj była łagodzona dzięki
wstawiennictwu szanowanych osób z otoczenia. W przypadku Marianny Ziębińskiej karę złagodził
Gubernator Galicji Antoni Pergen, który zmienił karę ścięcia na karę chłosty (Uruszczak 2010).
Nauki humanistyczne i społeczne Część VII Historia i polityka
108 | S t r o n a
Z kolei Teresa Flądrowa, która miała zabić swoje dziecko w Wielką Sobotę również została
potraktowana łagodnie, gdyż nie udało się udowodnić jej winy.
Najczęściej zmieniano karę na chłostę. Wymierzano wnież kary kościelne tj. trzymanie
przed sobą krzyża w czasie mszy świętej. Dwie kobiety zostały skazane na pracę w kajdanach, a jedna
z nich (Katarzyna Szewcówna) miała w ten sposób zapracować na swoje utrzymanie w więzieniu.
W tym niezwykle różnorodnym zestawieniu znalazł się również przypadek Katarzyny Szewcowej,
która dzięki wstawiennictwu uniknęła kary śmierci. Została ona zmieniona na karę chłosty,
a następnie miała na zawsze zostać wypędzona ze wsi (Mikuła 2013).
Historycy wiele piszą o łagodzeniu kar za zbrodnię dzieciobójstwa. Jednak tak naprawdę
w każdym mieście, z którego pochod księgi kryminalne sytuacja wyglądała inaczej. W Żywcu
ostatnia egzekucja odnotowana w księdze miała miejsce w 1771 roku, natomiast w Wiśniczu w 1722r.
o Dobczycach nie można napisać wiele, gdyż w księdze znajduje się tylko jeden opis zbrodni
dzieciobójstwa. Podsumowując, tak naprawdę na podstawie zebranych przypadków nie można
jednoznacznie stwierdzić kiedy realnie a nie jedynie na papierze zaczęła się poprawiać sytuacja kobiet
oskarżonych o to przestępstwo.
Tab.1. Kobiety oskarżone o zbrodnię dzieciobójstwa w XVIII stuleciu.
Imię i
nazwisko
Data
ogłoszenia
wyroku
Zarzuty
Wyrok
Księga złoczyńców albo Akta sądu koniecznego gajonego z lat 1589-1782
1.
Regina
Rurowna
5.04.1700
Stracenie
dziecięcia
ścięta i pochowana na cmentarzu
św. Krzyża
2.
Weronika
Taliczonka
17.02.1707
Stracenie
dziecięcia
ścięta na rynku i pochowana na
cmentarzu przy kościele św.
Krzyża
3.
Łucyya
Jelenionka
17.06.1707
Dzieciobójstwo
ścięta przy kościele św. Krzyża i
pochowana przy kamiennej pasji
4.
Gertruda
Scotkowna
26.03.1733
Zatracenie
potomstwa
ścięta na rynku
5.
Katarzyna
Boracka
3.09.1752
Zamordowanie
dziecka
ścięta mieczem pod kościołem św.
Krzyża i pochowana na tamtejszym
cmentarzu
6.
Jadwiga
Cymbalka
12.01.1759
Zabicie dziecka
przez uduszenie
Ścięta na rynku miejskim,
pochowana przy kościele
7.
Barbara
Ormanka
14.05.1770
Zabicie
nowonarodzonego
dziecka,
wrzucenie go pod
lód
Ścięta mieczem, pochowana przy
kościele
8.
Katarzyna
Capałka
3.07.1771
Zabicie dziecka
przez uduszenie
Ścięta pod ratuszem miejski,
pochowana przy kościele
9.
Regina
Sliwczonka
3.08. 1782
Zabicie dziecka
Winy nie udało się udowodnić.
Skazana na karę rózg (100),
dopiero po wykonaniu kary miała
zostać uwolniona.
Księga Czarna Złoczyńców Sądu Kryminalnego w Wiśniczu (1665-1785)
1.
Katarzyna
Kubianka
17.06.1722
Zabicie dziecka
przez uduszenie
Kara została złagodzona. Skazana
na 50 plag na każdym rogu ratusza
przez siedem piątków, a przez
siedem niedziel podczas mszy
miała trzymać w rękach krzyż
żałobny.
Badania i Rozwój Młodych Naukowców w Polsce
109 | S t r o n a
2.
Zofia
Fielkówna
30.09.1722
Spędzenie płodu
Przebita palem na rynku pod
pręgierzem, a następnie pochowana
na cmentarzu
3.
Marianna
Ziębińska
15.03.1773
Spędzenie płodu
Karę złagodzono. Kara chłosty po
200 plag przed dwa kolejne piątki.
4.
Katarzyna
Szewcowna
16.10.1777
Utopienie
noworodka.
Kobieta przyznała
się, że najpierw
dziecko udusiła, a
następnie
zagrzebała zwłoki
w mule nad rzeką.
Karę złagodzono.
Dwa lata pozbawienia wolności w
kajdanach w ratuszu wiśnickim, co
pół roku wymierzano jej karę
chłosty.
5.
Teresa
Flądrowa
4.05.1785
Zabicie dziecka
Kobiecie nie udowodniono winy.
Skazana na rok pracy publicznej w
kajdanach, co pół roku wymierzano
jej karę 25 batów.
Księga kryminalna miasta Dobczyc 1699-1737
1.
Katarzyna
Szewcówna
15.04.1704
Utopienie dziecka
Karę złagodzono. Wykonano karę
chłosty a następnie kobieta została
na zawsze wypędzona ze wsi.
5. Bibliografia
Baranowski B (1955) Sprawy obyczajowe w sądownictwie wiejskim w Polsce wieku XVII i XVIII.
Zakład im. Ossolińskich we Wrocławiu, Łódź.
Bogucka M (2013) Między obyczajem a prawem. Kultura Sarmatyzmu w Polsce XVI-XVIII wieku.
Wydawnictwo Neriton, Warszawa.
Głowacka Penczyńska A (2012) Spotkanie z katem. Mieszkanki małych miast Wielkopolski i
Kujaw przed sądem w drugiej połowie XVI i XVII w. Per mulierem...: kobieta w dawnej Polsce
- w średniowieczu i w dobie staropolskiej. Wydawnictwo DiG, Warszawa.
Groicki B (1954) Postępek sądów około karania na gardle. Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa.
Kamler M (1986) Dzieciobójstwo w miastach Korony w drugiej połowie XVI i pierwszej połowie
XVII w. Czasopismo Prawno-Historyczne 38: 171-184.
Karpiński A (1983) Pauperes: o mieszkańcach Warszawy XVI i XVII wieku. Wydawnictwo
Naukowe PWN, Warszawa.
Karpiński A (1995) Kobieta w mieście polskim w drugiej połowie XVI i w XVII wieku. Instytut
Historii Nauki PAN, Warszawa.
Kosiński R (2014) Księga złoczyńców albo Akta sądu koniecznego gajonego żywieckiego z lat
1589-1782. Towarzystwo Naukowe Żywieckie, Żywiec.
Kropidłowski Z (2011) Troska o matkę i dziecko w pruskim dokumencie życia społecznego z
końca XVIII w. Studia Gdańskie 28: 303-310.
Księżopolska- Breś A (2010) Odpowiedzialność karna za dzieciobójstwo w prawie polskim.
Wolters Kluwer Polska, Warszawa.
Maisel W (1989) Archeologia prawna Europy. Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Poznań.
Mikuła M (2013) Księga kryminalna miasta Dobczyc 1699-1737. Wydawnictwo Uniwersytetu
Jagiellońskiego, Kraków.
Papierkowski Z (1947) Dzieciobójstwo w świetle prawa karnego. Studium prawno-porównawcze.
Towarzystwo Naukowe KUL, Lublin.
Uruszczak W (2010) Acta nigra maleficorum Wisniciae. Księga Czarna Złoczyńców Sądu
Kryminalnego w Wiśniczu (1665-1785). Archiwum Państwowe, Kraków.
Żołądź- Strzelczyk D (2006) Dziecko w dawnej Polsce. Wydawnictwo Poznańskie, Poznań.
ResearchGate has not been able to resolve any citations for this publication.
Sprawy obyczajowe w sądownictwie wiejskim w Polsce wieku XVII i XVIII. Zakład im
  • B Baranowski
Baranowski B (1955) Sprawy obyczajowe w sądownictwie wiejskim w Polsce wieku XVII i XVIII. Zakład im. Ossolińskich we Wrocławiu, Łódź.
Między obyczajem a prawem
  • M Bogucka
Bogucka M (2013) Między obyczajem a prawem. Kultura Sarmatyzmu w Polsce XVI-XVIII wieku. Wydawnictwo Neriton, Warszawa.
Spotkanie z katem. Mieszkanki małych miast Wielkopolski i Kujaw przed sądem w drugiej połowie XVI i XVII w. Per mulierem
  • Głowacka Penczyńska
Głowacka Penczyńska A (2012) Spotkanie z katem. Mieszkanki małych miast Wielkopolski i Kujaw przed sądem w drugiej połowie XVI i XVII w. Per mulierem...: kobieta w dawnej Polsce -w średniowieczu i w dobie staropolskiej. Wydawnictwo DiG, Warszawa.
Postępek sądów około karania na gardle. Wydawnictwo Prawnicze
  • B Groicki
Groicki B (1954) Postępek sądów około karania na gardle. Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa.
Dzieciobójstwo w miastach Korony w drugiej połowie XVI i pierwszej połowie XVII w
  • M Kamler
Kamler M (1986) Dzieciobójstwo w miastach Korony w drugiej połowie XVI i pierwszej połowie XVII w. Czasopismo Prawno-Historyczne 38: 171-184.
Pauperes: o mieszkańcach Warszawy XVI i XVII wieku
  • A Karpiński
Karpiński A (1983) Pauperes: o mieszkańcach Warszawy XVI i XVII wieku. Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa.
Kobieta w mieście polskim w drugiej połowie XVI i w XVII wieku
  • A Karpiński
Karpiński A (1995) Kobieta w mieście polskim w drugiej połowie XVI i w XVII wieku. Instytut Historii Nauki PAN, Warszawa.
Księga złoczyńców albo Akta sądu koniecznego gajonego żywieckiego z lat 1589-1782. Towarzystwo Naukowe Żywieckie
  • R Kosiński
Kosiński R (2014) Księga złoczyńców albo Akta sądu koniecznego gajonego żywieckiego z lat 1589-1782. Towarzystwo Naukowe Żywieckie, Żywiec.
Troska o matkę i dziecko w pruskim dokumencie życia społecznego z końca XVIII w
  • Z Kropidłowski
Kropidłowski Z (2011) Troska o matkę i dziecko w pruskim dokumencie życia społecznego z końca XVIII w. Studia Gdańskie 28: 303-310.