ArticlePDF Available

Plotka jako narzędzie kształtowania rzeczywistości społecznej. Afera Rywina w dyskursie prasowym Rumour as a Tool of Shaping Social Reality. The Rywin Scandal in the Press Discourse

Authors:

Abstract

Summary/Abstract: The article aims at presenting rumors, understood as dynamic communicative events, in terms of a mechanism used by media to create credible information, and consequently to influence the definition of a particular situation by the audience. The above-mentioned phenomenon is clearly visible in the Polish quality press providing socio-political news and commentaries. At the same time, it exemplifies the role of the media in contemporary society facing the increasing complexity of the world. The author includes the results of content analysis of articles referring to the so-called ‘Rywin scandal’ published in Gazeta Wyborcza, Trybuna, Rzeczpospolita, Polityka, Wprost, and Nie in the period between exposing the corruption affair by Gazeta Wyborcza and establishing the special investigation commission founded to clear the case.
Aleksandra Wagner
Uniwersytet Jagielloński
PLOTKA JAKO NARZĘDZIE KSZTAŁTOWANIA
RZECZYWISTOŚCI SPOŁECZNEJ.
AFERA RYWINA W DYSKURSIE PRASOWYM
Artykuł ma na celu przedstawienie plotki – dynamicznego wydarzenia komunika−
cyjnego jako pewnego mechanizmu wykorzystywanego przez nadawców prasowych
w celu zbudowania wiarygodności komunikatów, a w konsekwencji wpływania
na proces definiowania sytuacji przez odbiorców. Zaobserwowane zjawisko dotyczy
polskiej prasy opiniotwórczej o charakterze informacyjnym, społeczno−politycznym
(quality press). Tym samym, w kontekście narastającej złożoności świata społeczne−
go wpisuje się w problematykę roli mediów we współczesnym społeczeństwie.
Przedstawione zostały wybrane rezultaty analizy treści, której poddano arty−
kuły dotyczące tak zwanej „afery Rywina” opublikowane w „Gazecie Wybor−
czej”, „Trybunie”, „Rzeczpospolitej”, „Polityce”, „Wprost” oraz „Nie” w okre−
sie pomiędzy ujawnieniem propozycji korupcyjnej przez „Gazetę Wyborczą” a po−
wołaniem komisji śledczej, mającej na celu wyjaśnienie okoliczności sprawy.
Główne pojęcia: plotka, schemat, definiowanie sytuacji, wydarzenie komuni−
kacyjne.
„Podstawowym obowiązkiem etycznym dziennikarza jest poszukiwanie i publikowanie prawdy.
Niedozwolone jest manipulowanie faktami. Komentarz własny czy hipotezy autora powinny być
wyraźnie oddzielone od informacji. W sytuacjach konfliktowych obowiązuje szczególna staran−
ność w dotarciu do źródeł informacji wszystkich stron sporu. W razie trudności dotarcia do jed−
nej ze stron sporu obowiązuje stwierdzenie, iż są to dane częściowe”.
„Autor zobowiązany jest do sprostowania z własnej inicjatywy, gdy informacja okazuje się
fałszywa lub nieścisła. Żaden motyw, żadne naciski czy inspiracje nie usprawiedliwiają podania
fałszywych czy niesprawdzonych informacji”.
„Przesądzanie o winie oskarżonego przed prawomocnym wyrokiem sądu jest niedopuszczalne”.
Dziennikarski Kodeks Obyczajowy
Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej
37
STUDIA SOCJOLOGICZNE 2006, 4 (183)
ISSN 0039−3371
Instytut Socjologii UJ, ul. Grodzka 52, 31–044 Kraków, e−mail: wagnerka@tlen.pl
38
Cele i podstawowe założenia analizy
Współczesna niejednorodność rzeczywistości społecznej, rozumiana jako
konstruowanie różnych jej obrazów na podstawie różnych uwarunkowań spo−
łecznych przekonań i sądów wartościujących (Zacher 1996), oraz opisywana
przez Anthony’ego Giddensa narastająca złożoność świata (Giddens 2001),
w szczególnym kontekście ukazują klasyczną kategorię sytuacji Williama Tho−
masa i Floriana Znanieckiego (Thomas i Znaniecki 1976), a zwłaszcza proces de−
finiowania sytuacji przez aktorów społecznych. Ten zaś, jako proces nadawania
znaczenia obiektom rzeczywistości, jest jednym z podstawowych warunków ist−
nienia świata społecznego (Manterys 2000). Najistotniejsze według Znanieckie−
go są definicje charakteryzujące sytuacje innych jednostek (por. Manterys 2000).
Pozwalają na kategoryzacje sytuacji praktycznych, „pewne praktyczne presump−
cje dające się podciągnąć pod bardziej lub mniej uogólnione opisy sytuacji lub
typów sytuacji, umożliwiając także sformułowanie zaleceń dotyczących tego, co
w określonej sytuacji uchodzi za słuszne, skuteczne lub pożądane, oraz przesła−
nek do oszacowania tego, kto i dlaczego uznany być może za pozytywnego bądź
negatywnego bohatera w obrębie tak skonstruowanego skryptu kulturowego”
(Znaniecki 1971: 431, za: Manterys 2000: 110). Definicje zawsze stanowią
płaszczyznę działań podejmowanych przez ludzi w danej sytuacji. Zdaniem au−
torów Noty metodologicznej, wytwarzane we wspólnotach plemiennych rygory−
styczne normy i obyczaje, będące sformułowanymi schematami definiowania
określonych sytuacji, z czasem zanikają ustępując tendencjom postępowym wią−
żącym się z wolnością jednostki i jej zdolnością do samodzielnego definiowania
sytuacji. Wielość zjawisk i szybkość pojawiania się nowych sytuacji, które
w znacznym stopniu zawdzięczamy rozwojowi środków masowego komuniko−
wania (zwłaszcza telewizji, Internetu, telefonii komórkowej) rodzą jednakże ry−
zyko zagubienia się członków społeczeństwa w szumie informacyjnym, i w kon−
sekwencji braku możliwości samodzielnego interpretowania napływających
szybko bodźców1. Stawia to media w roli nie tylko instytucji dostarczania infor−
macji, ale przede wszystkim dostarczania owych schematów interpretacyjnych
dla zdarzeń w mniejszym lub większym stopniu wpływających na los odbiorców.
Badacze mediów, których prace wpisują się w nurt konstruktywizmu medialnego,
właśnie tworzenie definicji i znaczeń społecznych uznają za najważniejszy skutek
mediów (Gamson i Modigliani, za: Goban−Klas 1999: 247; Shapiro 2006).
Impulsem do przeprowadzenia badań była wstępna obserwacja komunikatów
medialnych, w efekcie której zanotowano kilka ich cech charakterystycznych dla
1Szybkie filtrowanie potrzebnych informacji jest według Giddensa konsekwencją poszerzają−
cej się refleksyjności społecznej, co z kolei jest istotną zmianą oddziałującą na współczesne, odry−
wające się od tradycji społeczeństwa (Giddens 2001: 15).
wydarzenia komunikacyjnego, jakim jest plotka. Przestudiowanie literatury
przedmiotu pozwoliło postawić hipotezę o wykorzystaniu przez media mechani−
zmu plotki w celu oddziaływania na rzeczywistość społeczną.
Rzeczywistość medialna na poziomie analizy traktowana będzie w niniejszym
artykule jako samokonstruująca się rzeczywistość komunikacji bez odnoszenia
się do jakiejkolwiek innej rzeczywistości pozakomunikacyjnej (Luhmann 2000,
1997). Tym samym plotka traktowana będzie jako mechanizm transmisji o funk−
cjach perswazyjnych, jednakże bez aspiracji odpowiedzi na pytania o prawdę lub
fałsz samych przekazów, ich umocowanie w rzeczywistości innej niż ta, konstru−
owana w procesie komunikacji. Tym samym analizowana „medialna afera Rywi−
na” jest postrzegana jako tożsama z „aferą Rywina”. Dla odbiorców, stanowią−
cych część rzeczywistości komunikacyjnej, afera Rywina zaczyna istnieć dopie−
ro w momencie ujawnienia przez Adama Michnika propozycji korupcyjnej, czy−
li po kilku miesiącach od momentu, kiedy propozycja ta miała miejsce.
Konsekwencją przyjętego założenia o roli mediów w konstruowaniu rzeczy−
wistości społecznej poprzez oddziaływanie na to, w jaki sposób odbiorcy definiu−
ją sytuacje społeczne, jest traktowanie faktów społecznych jako pochodnych fak−
tów medialnych i rozpatrywanie zmian stosunku odbiorców wobec tych pierw−
szych jako skutków określonego sposobu komunikowania.
Rodzi to pytania o społeczną odpowiedzialność mediów. U podstaw demo−
kracji wydaje się leżeć idea mediów, a zwłaszcza prasy – najbardziej pierwotnej
formy dziennikarstwa, jako instytucji zaufania społecznego. Wiarygodność tytu−
łu jest bowiem tym, co pozwala zinternalizować definicje społeczne i dzięki te−
mu odnaleźć się w szeregu sytuacji. Przemiany, jakim podlega codzienna prasa
opiniotwórcza2– a w szczególności szeroko omawiany proces tabloidyzacji tego
rodzaju prasy (Uribe i Gunter 2004; Malovic 1995; Esser 1999; Turner 1999),
pozwalają przypuszczać, że leżące u podstaw dziennikarskich kodeksów etycz−
nych postulaty obiektywizmu, weryfikowania źródeł informacji jako podstawy
wiarygodności mediów w coraz większym stopniu ustępują specyficznym strate−
giom komunikacyjnym, wykorzystującym stereotypy, uproszczenia i środki ma−
jące pobudzić emocje.
Dotychczas za królestwo plotki w świecie mediów uznawano tak zwaną „pra−
sę bulwarową” czy „brukową”. Celem artykułu jest zobrazowanie wykorzysty−
wania mechanizmu plotki przez opiniotwórczą prasę jako narzędzia kształtowa−
nia rzeczywistości społecznej oraz wykorzystania plotki jako strategii budowania
wiarygodności komunikatu. Efektem niejako ubocznym jest uchwycenie dyna−
miki plotki, która na poziomie orzekania rozwijać się może od przypuszczenia,
sugestii poprzez sądy aż po pomówienie, oszczerstwo.
39
2Pojęcie „prasa opiniotwórcza” jest propozycją odpowiednika terminu obecnego w literaturze
anglossaskiej „quality press” i w takim znaczeniu jest ono używane w tekście.
40
Baza materiałowa ograniczona została do artykułów prasowych. Zabieg ten
pozwolił wychwycić pewne cechy mechanizmu plotki, które uległy skostnieniu,
sformalizowaniu poprzez zapis. Plotka jest wydarzeniem komunikacyjnym,
zmiennym, krążącym w wielu wersjach, ta jej zmienność jest zresztą cechą pro−
totypową plotki jako komunikatu. Powtarzana jest często spontanicznie, tak też
powstają zazwyczaj zakłócenia informacyjne będące jej treścią. Przelana na pa−
pier jest przemyślana, przytoczona celowo, pewne jej elementy można wyodręb−
nić, podkreślić. Badaczowi artykuły prasowe dają możliwość porównania tek−
stów, również z uwzględnieniem kryterium czasowego. Ponadto specyfika styli−
styki prasowej sprzyja ukrywaniu źródła informacji, czego efektem jest często
podawanie informacji fałszywych (cheating journalism – por. Shapiro 2006)
bądź ich sugerowanie. Prasa od momentu swego powstania opiera swą egzysten−
cję na sensacji, czasem skandalu, poszukuje informacji wzbudzających zaintere−
sowanie. Nierzadko kwestia prawdziwości informacji bywa sprawą drugorzędną.
Z drugiej strony, publikowanie kłamstw pociąga za sobą odpowiedzialność. Dla−
tego plotka jest tak poręcznym narzędziem. Jak zauważa Christoph H. Roland,
kłamstwo wymusza wzięcie odpowiedzialności za komunikat, plotka – nie (Ro−
land 2001: 6). Konstrukcje modalne typu: „mówi się, że...” „podobno,...” „jak się
nieoficjalnie dowiedzieliśmy...” pozwalają na zaznaczenie dystansu nadawcy
wobec przekazywanej treści poprzez zasygnalizowanie tego, że nie on jest źró−
dłem informacji. Jednocześnie stosuje się pewne mechanizmy mające na celu
wzmocnienie wiarygodności przekazu (zostaną one omówione w dalszej części).
Bowiem pragmatycznym zamiarem nadawcy jest sprawić, by odbiorca uwierzył
w treść komunikatu.
Artykuł przedstawia wybrane rezultaty analizy treści, której poddano teksty
prasowe poświęcone „aferze Rywina”. Na ich przykładzie zobrazowane zostaną
elementy mechanizmu plotki wykorzystywane przez prasę. Argumentuję, że me−
chanizm ten funkcjonuje jako strategia budowania wiarygodności komunikatu.
Tak zbudowana wiarygodność pozwala nadawcy skutecznie wpływać na sposób,
w jaki odbiorca definiuje daną sytuację. Celem jest więc analiza mechanizmu ko−
munikacyjnego, nie zaś badanie różnic w przedstawianiu określonej wizji „afery
Rywina” ani też w społecznym pozycjonowaniu odbiorcy przez poszczególne ty−
tuły.
Wybór tematu i okresu analizy nie jest tutaj przypadkowy, pomiędzy ujaw−
nieniem przez Michnika złożonej mu propozycji korupcyjnej a powołaniem ko−
misji śledczej, mającej wyjaśnić jej okoliczności, panował swoisty deficyt infor−
macyjny, a więc okoliczności sprzyjające zaistnieniu plotki (Allport i Postman
1947).
Plotka jako forma komunikacji
Istnieje bogata tradycja socjopsychologicznych badań nad plotką (por. Matu−
sewicz 1998). W niniejszym artykule odwołuję się do trzech płaszczyzn teore−
tycznych: socjologicznej koncepcji definiowania sytuacji, schematów kognityw−
nych oraz lingwistyki. Połączenie tych płaszczyzn jest konsekwencją przyjętego
założenia o roli mediów w kształtowaniu definicji sytuacji przez odbiorców. Kla−
syczna definicja sytuacji obejmuje bowiem interakcje języka, gestów, plotek,
symboli, propagandy, naśladownictwa itp. (Thomas 1928: 575). Sytuacja spo−
łeczna składa się zaś z następujących elementów: „obiektu społecznego […]
i schematyzacji obiektów działania, która umożliwia kategoryzację świata” (Zna−
niecki 1991: 120). Co więcej: „Każda definicja sytuacji czy kompleks definiowa−
nia sytuacji, zawiera mechanizmy rozpoznawania składników otoczenia oraz pa−
cyfikacji nowych i niekiedy konkurencyjnych bodźców. Interferencja elementów
przynależnych do tych dwu podstawowych źródeł zasobów, ich unikatowa konfi−
guracja prowadzi zazwyczaj do wypracowania obowiązującej wersji wydarzenia
i marginalizacji pozostałych” (Manterys 2000: 99). Opisywana przez Znanieckie−
go schematyzacja obiektów działania jako komponent sytuacji okazuje się przy−
datna w rozważaniu relacji pomiędzy plotką a stereotypem3. Przy czym schemat
będzie rozumiany jako pewna niejęzykowa poznawcza struktura funkcjonująca
w pamięci człowieka, w której na podstawie doświadczeń otrzymały swoją repre−
zentację typowe powiązania wewnątrz jakiegoś obszaru rzeczywistości. Na przy−
kład schemat restauracja ma pewne miejsca puste, które są wypełniane w konkret−
nym użyciu. Jeśli owo wypełnienie nastąpi, tekst jest zrozumiany, jeśli jednak od−
biorca nie dysponuje żadnymi schematami restauracji, wypełnienie nie nastąpi
i tekst nie zostanie zrozumiany4(Mandl 1981, za: Quashoff 2001: 15).
Szczegółowe badania miały na celu:
– odpowiedź na pytanie, czy plotka jest wykorzystywana przez opiniotwórczą
„poważną” prasę jako narzędzie kształtowania rzeczywistości społecznej,
– wychwycenie mechanizmów językowych, psychologicznych i socjologicz−
nych składających się na to narzędzie,
– uchwycenie dynamiki plotki, która na poziomie orzekania rozwijać się mo−
że od przypuszczenia, sugestii poprzez sądy aż po pomówienie, oszczerstwo.
41
3Relacja ta jest omówiona w części artykułu poświęconej stereotypom i uogólnieniom jako
plotce.
4Zakwalifikowanie schematu do struktur „niejęzykowych” jest problematyczne, istnieją prze−
cież – w badaniach szczególnie uprzywilejowane – schematy typów tekstów lub dyskursów, któ−
re, przy rozsądnym pojmowaniu języka, należą całkowicie do wiedzy językowej. Właśnie takie
schematy zbadał empirycznie Barlett za pomocą swoich modeli tekstów bajek. Kwalifikacja sche−
matów jako struktur niejęzykowych może się wiązać z pewną tradycją ukrywania znaczenia form
językowych w psychologii kognitywnej – przypis Quasthoff.
Wielopoziomowe rozpatrywanie zjawiska plotki rodzi następujące implikacje:
– na poziomie lingwistycznym plotka traktowana jest jako mechanizm komu−
nikacji generujący komunikaty o określonych cechach. Umożliwia to przeprowa−
dzenie analizy dyskursu zorientowanej na poszukiwanie tych cech,
– na poziomie psychologii kognitywnej mechanizm plotki jest charakteryzo−
wany jako niejawne dostarczanie odbiorcom schematów interpretacyjnych,
– na poziomie socjologii opis plotki sprowadza się do opisu narzędzia kon−
struowania określonych definicji sytuacji.
Plotkę definiuję więc jako przekaz niejawnej informacji, a tym samym zjawi−
sko społeczne, które występuje w procesie interakcji zbiorowej, głównie w pro−
cesie komunikacji interpersonalnej i grupowej (Matusewicz 1998). Plotka w pol−
szczyźnie symbolizowana jest przez język i wartościowana zdecydowanie nega−
tywnie. Wiąże się to z aksjologicznymi kategoriami prawdy i fałszu. Plotka na−
rusza bowiem maksymy konwersacyjne Grice’a, a dokładniej maksymę jakości:
nie mów czegoś, czego nie możesz poprzeć dowodami oraz maksymę sposobu:
unikaj niejasnych sformułowań, unikaj niejednoznaczności (por. Grice 1980).
Plotka często bazuje na wtórnym systemie semiologicznym – niekiedy wystarczy
jedynie zmiana kodu czy kontekstu dla uzyskania nowej jakości semantycznej.
Ewa Kossowska, odwołując się do terminologii Barthesa, nazywa ją słowem nie
skradzionym a sprzeniewierzonym, „bękarcią siostrą mitu” (Kossowska 1994:
13). W tym rozumieniu plotka polega na przypisywaniu słowom i sytuacjom fał−
szywych znaczeń oraz wyciąganiu z tego prawdopodobnych wniosków. Opiera
się więc na intencjonalnym bądź przypadkowym nieporozumieniu.
Dla potrzeb analizy zaadaptowany został model plotki Roquette’a (1990)
oparty na czterech typowych dla plotki cechach (schemat 1).
Schemat 1. Schemat plotki
42
Wariantywność
Zgodność poznawcza
Odniesienie
do wiarygodnego źródła
Zaangażowanie osób
przekazujących plotki
społeczna
spójność
Negtywna treść
Wariantywność oznaczająca w praktyce różne wersje przekazów odnosi się
do kolejnych wersji (alternacji) komunikatu, przede wszystkim w czasie powsta−
nia przekazu, ale również w momencie adaptowania plotki do nowego środowi−
ska kulturowego. Obecność różnych wariantów wiadomości lub legendy jest jed−
ną z podstawowych cech zjawiska.
Zaangażowanie dotyczy faktu, że przekazujący plotkę postrzegają jej treść ja−
ko ważną. Im bardziej będzie ich ona dotyczyć, tym bardziej będą skłonni jej
wierzyć i tym bardziej prawdopodobne, że podadzą ją dalej. Plotką jest tu każda
informacja czy historia przekazywana ustnie. Rozwój osiągnie swoje maksimum,
gdy doprowadzi ona do zachowania konkretnego, np. paniki.
Negatywna treść jest to dominująca cecha plotki. Badacze szacują, że około
90% plotek to „plotki czarne” donoszące o agresji, wypadkach, oszustwach,
skandalach itp., tylko 10% to plotki „różowe”, zawierające optymistyczne donie−
sienia o wynalezieniu nowych lekarstw itp.
Przypisywanie plotki wiarygodnemu źródłu – chodzi o podanie domniemane−
go źródła. Plotki, w swej pierwotnej postaci, a więc jako formy komunikacji wer−
balnej, podawane z ust do ust, podlegają regułom przekazu i recepcji treści.
Zgodnie z teorią informacji skuteczność przekazu treści zależy od stopnia wiary−
godności źródła, stąd każda plotka w pierwszej fazie zawiera elementy wzmac−
niające wiarygodność („kręgi dobrze poinformowane”, „w całym mieście mó−
wią”, „wiem od osoby zaufanej”) (Matusewicz 1998). Taka konstrukcja przeka−
zu zapewnia plotce odpowiedni dynamizm rozpowszechniania.
Celem pracy jest zaprezentowanie niezwykle subtelnego i często nieostrego
mechanizmu plotki, wykorzystywanego w tekstach prasowych, co niejako deter−
minuje wybór metody jakościowej analizy tekstu. Powyższy schemat wraz z eks−
plikacją zależności zachodzących między jego elementami stał się podstawą
opracowania narzędzia badawczego, przewodnika do analizy tekstu.
Funkcjonalne rozumienie tekstu zaczerpnięte z pracy Anny Duszak (Duszak
1998) jako zdarzenia komunikacyjnego, gdzie przedmiotem zainteresowań są
ludzkie działania komunikacyjne oraz ich ograniczenia językowe, kognitywne,
sytuacyjne i kulturowe, pozwala zarysować perspektywę badawczą na tyle sze−
roko, by objęła ona specyficzny rodzaj komunikatu, jakim jest plotka. Plotka
traktowana więc będzie dalej jako tekst−wydarzenie5komunikacyjne, spełniający
określone funkcje społeczne, usankcjonowany społeczną normą. Przydatną dla
potrzeb mojej pracy propozycję typologizacji tekstów, spójną z zasadami rozu−
mienia tego pojęcia przyjętymi przez Duszak, przedstawili Heinemann i Viehwe−
ger. Wychodzą oni od funkcji tekstów, czyli tego, co można osiągnąć przez tekst
43
5Używam terminu wydarzenie, nie zaś jak Duszak – zdarzenie, by uniknąć niejasności termi−
nologicznych związanych z przypadkowym charakterem zjawiska, który może się nasuwać
w związku z tym drugim terminem. Opisywane przeze mnie zjawisko ma charakter intencjonalny.
(Duszak 1998). Tekst pojmują tu jako formę działania. Zakładają, że tekst może
służyć realizacji społecznych potrzeb i celów komunikacyjnych. W tym ujęciu
tekst stanowi zawsze jakieś rozwiązanie indywidualnych lub grupowych proble−
mów. Poniżej zestawiam możliwości działania nadawcy poprzez tekst według
Heinemanna i Viehwegera z funkcjami psychologicznymi generowania plotek
podanymi przez Matusewicza (1998) [tabela 1]. Zwraca uwagę spójność moty−
wacji generowania plotek z możliwymi funkcjami, jakie ma spełnić tekst. Plotka
jawi się w takim kontekście jako niezwykle elastyczne narzędzie osiągania za−
mierzonych celów komunikacyjnych.
Tabela 1. Zestawienie funkcji tekstu i psychologicznych motywacji generowania plotek
44
Wg Heinemana i Viehwegera
nadawca za pomocą tekstu może: Psychologiczne motywacje generowania plotek
– wyrażać siebie (sich aus−
drücken) tekst pozwala nadawcy
psychicznie się rozładować.
H i V. porównują tę funkcję
do Kundgabe−Funktion
u Buhlera
– projekcja, człowiek własne pragnienia i cechy przenosi
na innych
– ekspozycja społeczna – sposób zwrócenia na siebie uwagi,
powiększania swojej pozycji społecznej dzięki sugerowanemu
dostępowi do informacji
– dążenie do mocy – szerzenie bohaterskiej wersji zdarzeń
z sobą w roli głównej
– kontaktować się (kontaktieren):
tekst pozwala nadawcy podjąć
lub utrzymywać kontakt z partne−
rem funkcja fatyczna, nastawiona
na interakcję)
– chęć sprawienia komuś przyjemności
– informować (się) – funkcja ta
pozwala nadawcy pozyskiwać in−
formacje od partnerów lub im je
przekazywać
– deficyt poznawczy. Próba wypełnienia luki informacyjnej
przez generowanie, przekazywanie, wypytywanie o plotki
– niedostatek informacji oficjalnych
– niski poziom zaufania do nadawców informacji oficjalnych
– sterować – funkcja ta pozwala
nadawcy wywoływać określone
zachowania u partnerów
– plotki instrumentalne – w celu poznania reakcji na ich treść
(plotki sondażowe), sprawienia komuś przyjemności lub za−
szkodzenia komuś, wywołania konfliktu. Plotka bywa też in−
strumentem „ceremonii degradacji”
Heinemann i Viehweger podkreślają, iż oddzielenie jednej funkcji od drugiej
jest możliwe jedynie przy zastosowaniu kryterium dominacji, czyli na podstawie
intuicyjnego osądu, co do intencji komunikacyjnych nadawcy6.
W procesie badania plotki prasowej użyteczne okazują się narzędzia wypra−
cowane przez współczesną lingwistykę. Wychodząc z założenia, że plotka jest
pierwotnie wydarzeniem językowym, którego mechanizm może zostać zaadap−
towany dla potrzeb komunikacji medialnej, traktuję każdy artykuł jako akt zło−
żony i przyjmuję ramy teoretyczne lingwistyki tekstu, w celu prześledzenia dy−
namicznych zmian w obrębie tekstu–dyskursu. Po scharakteryzowaniu owych
zmian, zidentyfikowaniu ich dzięki zastosowanym narzędziom jako elementów
charakterystycznych dla plotki, spróbuję omówić sposób ich oddziaływania
na rzeczywistość społeczną.
Kognitywna koncepcja kategoryzacji zakłada istnienie prototypu (wypowie−
dzi posiadającej największą liczbę elementarnych cech prototypowych – atrybu−
tów). Model aktu mowy (tu wydarzenia komunikacyjnego) ma charakter radial−
ny. W centrum znajduje się prototyp plotki, a więc wypowiedź: o charakterze in−
formacyjnym, której negatywna zazwyczaj treść jest niepotwierdzona, wykorzy−
stująca konstrukcje gramatyczne sygnalizujące, że nadawca nie jest źródłem in−
formacji, zawierająca odwołanie do wiarygodnego, aczkolwiek bliżej nieokreślo−
nego źródła (np. w dobrze poinformowanych kręgach dawno już mówi się o…),
dotycząca spraw bliskich nadawcy i odbiorcy, wartościująca itp. Oddalone
od centrum leksykalnego wypowiedzenia mogą przypominać przynależące do in−
nych kategorii akty mowy: pomówienia, insynuacje, oszczerstwa. Jest to zgodne
z obserwacjami Elżbiety Tabakowskiej dotyczącymi podobieństwa między ele−
mentami należącymi do różnych kategorii, których centra są wyraźne, a peryfe−
ria rozmyte (Tabakowska 2001). W większości aktów mowy o ich charakterze
decydować może intencja nadawcy lub też sposób, w jaki akt jest klasyfikowany
przez odbiorcę. Analizując plotkę musimy brać pod uwagę jej procesualny cha−
rakter i uwzględniać dynamikę rozwoju. Można wyobrazić sobie sytuację, w któ−
rej ani nadawca, ani odbiorca nie uświadamiają sobie, że mają do czynienia
z plotką i że stanowią element łańcucha komunikacyjnego. Dopiero spojrzenie
na większą całość pozwala uchwycić cechy definicyjne i zaklasyfikować wypo−
wiedzenia do kategorii plotki.
Podsumowując – proces definiowania sytuacji przez aktora stanowi o ukształ−
towaniu niezbędnej podstawy jego działań. Najistotniejsze według Znanieckiego
są definicje charakteryzujące sytuacje innych jednostek. Często proces ten zacho−
dzi automatycznie na podstawie wcześniejszych doświadczeń lub też wiedzy kul−
45
6Heinemann i Viehweger wyróżniają jeszcze jedną funkcję – funkcję oddziaływania estetycz−
nego, za pomocą której autor osiąga efekty estetyczne. Funkcja ta ma również swoje zastosowanie
w analizie plotki, użytej jako tworzywo literackie. Por. Kossowska 1994.
turowej uzyskanej i utrwalonej w procesie socjalizacji. W coraz bardziej kompli−
kującym się świecie komunikaty mediów masowych spełniają rolę swoistych
przewodników po świecie społecznym. Przy założeniu, iż duża część społeczeń−
stwa darzy środki masowe zaufaniem, a jednocześnie część odbiorców cechuje
się niskim stopniem krytycyzmu wobec odbieranych treści, nadawcy masowi
uzyskują znaczny wpływ na sposób, w jaki część społeczeństwa zdefiniuje okre−
śloną sytuację. Skutecznym sposobem tego typu oddziaływania jest plotka, któ−
ra odwołuje się właśnie do myślenia schematycznego. Jej mechanizm pozwala
jednocześnie uniknąć bezpośredniej odpowiedzialności za treść komunikatów.
Fałszywe zdefiniowanie sytuacji może się przekładać na konkretne działania.
W takim wypadku fakt medialny ukonstytuowany na płaszczyźnie komunikatu,
zaczyna oddziaływać na rzeczywistość społeczną i zmieniać ją. Tym samym
można mówić o kreowaniu rzeczywistości przez fakty medialne.
Materiał analizowany ograniczono do tekstów prasowych dotyczących tak
zwanej „afery Rywina” ukazujących się w prasie o zasięgu ogólnokrajowym,
w okresie od 27 grudnia 2002 do 15 stycznia 2003 roku, jeśli chodzi o dzienniki
(„Gazeta Wyborcza”, „Rzeczpospolita”, „Trybuna”) oraz od 27 grudnia 2002
do 19 stycznia 2003 roku w przypadku tygodników („Wprost”, „Polityka”,
„Nie”), dodatkowo zanalizowano wzmiankę na temat propozycji Rywina
umieszczoną we „Wprost” już we wrześniu oraz artykuł Jerzego Urbana z sierp−
nia 2002 roku, nawiązujący do istniejącej już wtedy, lecz nieujawnionej jeszcze
sprawy. Dzień 27 grudnia 2002 roku został przyjęty za punkt początkowy ze
względu na opublikowanie tego dnia przez „Gazetę Wyborczą” tekstu „Przycho−
dzi Rywin do Michnika, czyli ustawa za łapówkę”. Artykuł ten, ujawniający do−
mniemaną próbę przekupstwa, zapoczątkował lawinę publikacji określaną w ję−
zyku prasy jako „afera Rywina” czy „Rywingate”. Teksty – 127 – poddano ana−
lizie lingwistycznej i socjologicznej zorientowanej na wychwycenie charaktery−
stycznych dla plotki cech przekazu, jak również dokonanie opisu komunikatu.
Jedynym kryterium selekcji było jakiekolwiek odniesienie do „afery Rywina”.
Pośród analizowanych tekstów większość stanowiły komentarze prasowe, na−
stępnie informacje, dalej wywiady, reportaże, notatki agencyjne i inne. Najrza−
dziej wystąpiły polemiki, anegdoty i sprawozdania.
Informacyjny charakter analizowanych pism (za wyjątkiem satyryczno−pro−
wokacyjnego „Nie” wprowadzonego do badania w celach porównawczych), ich
zasięg ogólnokrajowy, duża poczytność, status instytucji wpływają dodatnio
na stopień ich wiarygodności7. Dodatkowym wzmocnieniem przekonania
46
7Z kolei „Nie” wpasowuje się w niszę społeczną, w której panuje przekonanie o spiskowym
obliczu życia publicznego, jego niejawności, ukrytym obliczu. Dla osób podzielających takie prze−
konanie demaskatorski wizerunek „Nie” wydaje się być wystarczającym gwarantem jego wiary−
godności.
o obiektywizmie i rzetelności tych mediów jest wyodrębnienie działów tema−
tycznych, innych dla rzetelnie przedstawianego obrazu świata, obiektywnych in−
formacji, a innych dla komentarzy, interpretacji i opinii, innych wreszcie dla żar−
tów, anegdot i skandali. Tymczasem okazuje się, że często przynależność wypo−
wiedzi do danego działu nie pokrywa się z jej charakterem gatunkowym. Pozor−
na informacja okazuje się komentarzem, opinią. Sprawozdanie zawiera elemen−
ty wartościowania. Notatka prasowa z założenia przedstawiająca fakty, przyczy−
nia się do powstawania szumu informacyjnego np. poprzez przytaczanie plotek.
Tym samym można stwierdzić pewną sprzeczność informacji: niesionych przez
umiejscowienie artykułu w danym dziale, przynależność do danego gatunku
dziennikarskiego a zawartością treściową tekstu.
Tabela 2. Struktura gatunkowa analizowanych tekstów
Dynamika plotki prasowej
Plotka jako wydarzenie językowe jest zjawiskiem dynamicznym. Jej cechą
prototypową jest właśnie rozwijanie się w łańcuchu interakcji. Zrozumiałe jest,
że w przypadku tekstów prasowych cecha ta ulega swoistej modyfikacji. Z jed−
nej strony można zaobserwować powiązania między tekstami, pojawianie się
tych samych wątków i wzajemne reagowanie na publikowane artykuły, z drugiej
strony kontakt pomiędzy różnymi redakcjami jest zawsze zapośredniczony i roz−
dzielony w czasie. Niemniej jednak istnieją pewne elementy dynamicznego pro−
cesu typowego dla plotki. Dynamika ta ma dwojaki charakter. Z jednej strony
47
Gatunek % liczebność
sprawozdanie 2,36 3
wywiad 11,02 14
oświadczenie 5,51 7
anegdota 2,36 3
polemika 2,36 3
felieton 4,72 6
komentarz 30,70 39
notatka agencyjna 6,29 8
notatka prasowa 3,14 4
informacja prasowa 22,83 29
reportaż 8,66 11
chodzi o sytuację, w której opublikowana informacja zostaje powtórzona przez
inne pismo, przy czym występuje jakaś modyfikacja treści informacji. Najczę−
ściej jest to tak zwane „tworzenie źródła”: gazeta pisze o domniemaniu jakiejś
sytuacji, a następnie inne medium podaje tę informację jako fakt wskazując jed−
nocześnie jako nadawcę ową gazetę. Spośród analizowanych tekstów ponad po−
łowa (52,8%; n=67) zawierała odniesienie do innego artykułu; 44,9% (n=57,2)
nie miało odwołań (b.d. 3% n=3). Najczęściej był to tekst opublikowany w „Ga−
zecie Wyborczej”: „Ustawa za łapówkę, czyli przychodzi Rywin do Michnika”,
co wynika z faktu, iż ten właśnie artykuł nadał sprawie Rywina publiczny cha−
rakter. Przykładowo, wypowiedź ówczesnego szefa klubu SLD na temat domnie−
manej inicjatywy wywołania „afery Rywina” przez bliżej nieokreślony urząd,
któremu niedługo kończy się kadencja, została podana przez „Gazetę Wyborczą”
jako fakt oskarżania prezydenta przez tego polityka. Już w tej formie przytoczy−
ła ją dziennikarka programu „Sygnały Dnia”, a następnie informacja została opu−
blikowana przez „Trybunę”. Z kolei zasugerowany przez „Rzeczpospolitą” kon−
flikt, do jakiego miało dojść pomiędzy premierem a prezesem TVP, „Gazeta” pu−
blikuje jako fakt podany przez „Rzeczpospolitą”. PAP zacytowała wypowiedź
posła, w której stwierdził on, że obawia się o bezpieczeństwo swoje i bliskich.
„Rzeczpospolita” powołując się na tę wypowiedź napisała, że posłowi temu gro−
żono. Interpretacja „Gazety Wyborczej”, iż mówiąc o grupie trzymającej władze
Rywin myślał o SLD, została podchwycona przez wszystkie media, choć sama
nazwa klubu nie pada w nagraniu.
Jednocześnie około jedna piąta wszystkich artykułów powtarzała opubliko−
waną wcześniej, niepewną informację jako fakt tak uznano w 21,3%, n=27; nie
czyniło tak 78,7% tekstów, n=100).
Rozważanie dynamiki plotki przy jej ujęciu całościowym, pozwala zaobserwo−
wać, że jej sposób pojawiania się w tekstach prasowych przypomina swoiste kon−
tinuum, gdzie na jednym końcu umieścilibyśmy te komunikaty, w których bezpo−
średnio i jawnie występuje odwołanie do plotki, przytoczenie jej wraz z określe−
niem jej plotkarskiego charakteru, na przeciwległym zaś takie komunikaty, w któ−
rych występują jedynie pewne elementy jej mechanizmu. Kontinuum to jest swo−
iste, jeśli pierwszy koniec rysuje się wyraźnie i ostro, to drugi ulega niejako rozmy−
ciu, umieszczone tu komunikaty wydają się nie mieć z plotką wiele wspólnego, ich
pokrewieństwo z tym typem zdarzenia językowego jest dyskusyjne8. Dynamika
plotki polega tu więc na jej rozwijaniu się na poziomie orzekania i oddalaniu
od prototypowego centrum. Do pierwszej grupy zaliczyć można artykuły prasowe,
w których dziennikarz przywołuje obecną w danym kręgu plotkę, wyraźnie wska−
zując przy tym na jej obiegowy charakter identyfikując ją jako plotkę, np.:
48
8Kontinuum takie zostało opracowane na scharakteryzowanej wyżej koncepcji kategoryzacji
w językoznawstwie kognitywnym.
„Jak plotkowano za sprawą Gazety Wyborczej...” [Wojny oligarchów, „Try−
buna” (Opinie/Komentarze) 11.01.04 nr 9]
„Plotka głosi..” [Kto ustawia ustawę, „Polityka” (Opinie) 11.01.03 nr 3]
„Jak plotkowano za sprawą Gazety Wyborczej...” [Wojny oligarchów, „Try−
buna” (Opinie/Komentarze)11.01.04 nr 9]
„Plotkuje się o tym, że..” [Pytanie o męskość premiera, „Nie” 8.08.02]
„Słyszymy pogłoski o tworzeniu się nowego centrum” [Dlaczego premier nie
zawiadomił, „Gazeta Wyborcza” (Kraj), 7.01.03 nr 5]
Tego typu przekazy pojawiały się stosunkowo rzadko (osiem wystąpień).
Prawdopodobnie wiąże się to z wizerunkiem analizowanych mediów, które nie−
chętnie posługują się plotką w jej wersji łatwo rozpoznawalnej.
Kategoria druga obejmuje wypowiedzi, w których nie pada słowo „plotka”,
jednak zastosowana konstrukcja ramowa jest dla tego zjawiska typowa. Nadaw−
ca z reguły powołuje się więc na zasłyszaną informację, nie przybliżając jednak−
że okoliczności owego „zasłyszenia”. Wywołuje to wrażenie dynamicznego krą−
żenia komunikatu wśród ludzi np.:
„Słyszałem, że łączą ich (Michnika i prezydenta – przyp. aut) ciepłe kontak−
ty”. [Dlaczego premier nie zawiadomił, „Gazeta Wyborcza” (Kraj), 7.01.03 nr 5]
„Spotkałem się z poglądem, że w tej sprawie chodziło o skompromitowanie
Agory” [Włosy stają dęba, „Gazeta Wyborcza” (Wydarzenia), 27.12.02 (300)]
„Usłyszałem, że w rządzie panuje przekonanie, iż media komercyjne tylko po−
zornie prowadzą walkę o ustawę, bo w rzeczywistości chodzi o walkę z premie−
rem” [Włosy stają dęba, „Gazeta Wyborcza” (Wydarzenia), 27.12.02 nr 300]
„Mamy pewne informacje..” [Przychodzi Michnik do prokuratury, „Trybuna”
(Kraj), 7.01.03 nr 5]
„Głośno mówi się o..” [Powiedzieli Trybunie, „Trybuna” (Opinie/Komenta−
rze), 10.01.03 nr 8]
„Coraz częściej pojawia się wątek..” [Ustawa za łapówkę, czyli przychodzi
Rywin do Michnika, „Gazeta Wyborcza” (Kraj), 27.12.02 nr 300]
„Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy..” [Dyktator z Woronicza, „Wprost”
(Biznes – Ludzie – Pieniądze) 5.01.03 nr 1049]
Kolejną grupę stanowią teksty tak skonstruowane, by z jednej strony zasygna−
lizować wtórność informacji (i jednocześnie brak odpowiedzialności nadawcy
za jej treść), z drugiej jednak wzmocnić jej wiarygodność. Strategia owego
wzmocnienia jest zgodna z przywołanym już schematem plotki i polega na zaak−
centowaniu wartości informacyjnej źródła komunikatu. Gwarantem wiarygodno−
ści może być grupa społeczna, która ze względu na swe zaangażowanie w życie
publiczne, pozycję społeczną, udział w strukturach władzy ma w pewnych spra−
wach lepszy dostęp do informacji niż reszta społeczeństwa. Jednocześnie uogól−
nienie na całą grupę (a dodatkowo prawo do ochrony tajemnicy dziennikarskiej)
pozwala na uniknięcie jednoznacznego wskazania źródła:
49
„Wśród polityków SLD narasta przekonanie..” [Wojny oligarchów, „Trybu−
na” (Opinie/Komentarze), 11.01.03 nr 9]
Inna strategią może być zastosowanie konstrukcji biernej, która z natury
sprzyja ukryciu gramatycznego wykonawcy czynności z zasygnalizowaniem tła
zdarzeń, tu kuluarów sejmowych. Biorąc pod uwagę znikome zaufanie do poli−
tyków i przekonanie o nieprzejrzystości życia publicznego w Polsce, kuluary zy−
skują walor prawdziwości właśnie ze względu na nieoficjalny charakter prowa−
dzonych tam rozmów.
„Minister Jakubowska jest podejrzewana w kuluarach o..” [Kto ustawia usta−
, „Polityka” (Temat tygodnia), 11.01.03 nr 3]
W poniższym przykładzie funkcje wzmocnienia zaufania odbiorcy do poda−
wanej informacji pełni odwołanie do większości, zasugerowanie powszechności
poglądu. Dodatkowo zastosowano metaforyczne określenie „huczała”, które
w sposób obrazowy służy wyolbrzymieniu dokonanego uogólnienia, element
czasowy „od dawna” podkreśla utrwalenie czasowe informacji.
„Cała Warszawa huczała o tym od dawna” [Michnik oskarża, „Wprost”
28.12.02 (1047/48)]
Odwrotną konstrukcję zastosowano w stwierdzeniu:
„Ten fakt potwierdziło mi pięć publicznie znanych osób” [Czy Szymczycha ma
słaby wzrok, czy żołądek, „Trybuna” (Opinie/Komentarze), 6.01.03 nr 4]
Tu zamiast uogólnienia widzimy wyszczególnienie liczby osób, które rzeko−
mo potwierdziły przekazywany komunikat. Konkretna liczba budzi zaufanie od−
biorcy, które ponadto jest podbudowane odwołaniem do autorytetu osób publicz−
nych, należących do elity, znających sprawę być może od podszewki.
Wzmocnienie wiarygodności może też być bardziej bezpośrednie: „Z wiary−
godnych źródeł wiemy”. Komunikaty w prasie często przybierają formę zdań opa−
trzonych kwantyfikatorami: „jeden z”, „niektórzy”, „pewne rzeczy” itp. Takie
konstrukcje językowe również pozwalają podać informację niepewną, niespraw−
dzoną, zasłyszaną bez przyjmowania odpowiedzialności nadawcy komunikatu.
„...ubolewa jeden z naszych rozmówców” [Wytłumacz się marszałku, „Gaze−
ta Wyborcza” (Kraj), 6.01.03 nr 4]
„Jeden z poważnych przedsiębiorców” [W sieci zależności, „Rzeczpospolita”
(Publicystyka), 13.01.03 nr 10]
„Obawa zachęciła niektórych działaczy” [Witajcie w nowych czasach,
„Rzeczpospolita” (Publicystyka), 9.01.03 nr 7]
Niewątpliwie często wynika to z konieczności ochrony pierwotnego źródła,
nie zawsze jednak jest uzasadnione:
„Konkurencyjne gazety podchodzą do sprawy z niesmakiem” [Rzeczowy
przegląd prasy, „Rzeczpospolita” (Publicystyka), 8.01.03 nr 6]
Powyższe wypowiedzenie opiera się na uogólnieniu z zaznaczeniem jednak−
że granic pewnej kategorii gazet konkurencyjnych. Zawarto tu szczególny spo−
50
sób wartościowania po pierwsze przez wyznaczenie linii podziału gazety konku−
rencyjnej wobec czegoś (tu: „Gazety Wyborczej”), po drugie przez przypisanie
innym podmiotom jednoznacznej interpretacji. Wyszczególnienie owych gazet
mogłoby spotkać się z ich protestami, bądź żądaniem wskazania podstawy takiej
interpretacji. Wyzyskanie mechanizmu plotki (podział swoi – obcy, uogólnienie,
kwantyfikatory, sugerowanie i wartościowanie) pozwala uniknąć tego typu kom−
plikacji.
Typowa dla plotki konstrukcja modalna „podobno”, „rzekomo”, „ponoć”
również pojawia się w analizowanych tekstach. Zazwyczaj towarzyszy informa−
cjom znanym już opinii publicznej, które nie wymagają już wzmacniania ich
wiarygodności, lecz które zawsze można uzupełnić dodatkowymi ciekawostka−
mi. Tego typu komunikaty często mają formę skrótową, nadawca zazwyczaj za−
kłada, iż odbiorca jest o temacie poinformowany:
„Sam Rywin to podobno potwierdził”, [Wysłuchane: Niesamowita historia,
„Trybuna” (Opinie/Komentarze), 28.12.02 nr 301]
„Podobno mieli nawet godzić się na postulat” [Komisja śledcza pod kontro−
, „Rzeczpospolita” (Kraj) 11.01.03 nr 9]
„Podobno Agora obiecała mu prezesurę Polsatu” [Lepszy Michnik niż Mur−
doch, „Gazeta Wyborcza” (Wydarzenia) 27.12.02 nr 300]
Ostatnia wreszcie kategoria tekstów. Kwalifikują się tu takie wypowiedzi,
które przypominają komunikaty końcowej fazy procesu rozwoju plotki. Posługu−
ją się konstrukcją typową dla sądów orzekających, opartych na schemacie X jest
Y. Zanikają tu już elementy modalne, mamy do czynienia ze stwierdzaniem fak−
tów pomimo niewystarczających przesłanek, na których budowane mogłyby być
takie stwierdzenia. Często brakuje wykonawcy czynności – zastosowanie strony
biernej czy czasownika w formie bezosobowej.
„Dochodzi też do różnego rodzaju nacisków na polityków” [Argumenty czy
łapówka, „Trybuna” (Kraj), 10.01.03 nr 8]
„Jest uważany za polityka podporządkowanego Borowskiemu” [Komisja
śledcza pod kontrolą, „Rzeczpospolita” (Kraj) 11.01.03 nr 9]
„Rywin uchodził zawsze za szczwanego lisa” [Pachnie lipą jak diabli, „Try−
buna” (Opinie/Komentarze), 30.12.02 nr 302]
„W warszawskich kręgach politycznych i biznesowych znany jest fakt, iż..”
[Pachnie lipą jak diabli, „Trybuna” (Opinie/Komentarze), 30.12.02 nr 302]
„Tak został artykuł Smoleńskiego przez wiele osób odczytany” [Pachnie lipą
jak diabli, „Trybuna” (Opinie/Komentarze), 30.12.02 nr 302]
Włączone do tej grupy teksty mogą zbliżać się do pomówienia, oskarżenia,
nawet oszczerstwa np.
„W każdym razie jest bardzo pikantne, że w grudniu panowie Rywin i Mich−
nik pili razem wódkę” [Rekord świata w wywracaniu kota do góry ogonem, „Try−
buna” (Opinie/Komentarze), 4.01.03 nr 3]
51
Charakterystyczne dla plotki cechy komunikatów prasowych
Wariantywność
Podstawowy dla plotki warunek występowania różnych wersji komunikatów
jest w odniesieniu do sprawy Rywina spełniony. Właściwie każda wypowiedź
prezentuje jakieś stanowisko wobec problemu. Każda uznana być może za wa−
riant historii: oficjalny – gdy wziąć pod uwagę oświadczenia organów państwo−
wych, relacje stron – „Gazety Wyborczej” (A. Michnika, W. Rapaczyńskiej, P.
Niemczyckiego, H. Łuczywo) i Lwa Rywina, domysły osób postronnych, speku−
lacje prasy, ustalenia komisji śledczej. W różnych komunikatach podkreśla się
różne wątki, elementy przekazu. W coraz to innych kierunkach biegną interpre−
tacje i skojarzenia.
Sensacyjny charakter
Plotka dotyczy najczęściej ważnych dla danej społeczności zjawisk, bowiem
zaangażowanie odbiorcy zwiększa szanse, że przekaże on informację dalej, uru−
chamiając tym samym łańcuch interakcji. Zaangażowanie przekłada się na emo−
cjonalny charakter wypowiedzi i podkreślanie tego, co w komunikacie nowe i za−
skakujące. Emocjonalny charakter ma około 45% analizowanych komunikatów.
Prasa z natury karmi się sensacją, stąd nawet rzetelne i obiektywne informacje
opatrzone są często tytułami o charakterze prowokacyjnym czy sensacyjnym. Ta−
kie nagłówki zwiększają bowiem zainteresowanie odbiorcy, a zarazem powodu−
ją wzrost jego zaangażowania. Zdecydowana większość artykułów dotyczących
„afery Rywina” ma tytuły sensacyjne (Sejm na tropie Lwa Rywina, Sejm tropi ła−
pówkę, Wytłumacz się marszałku, Odwracanie Lwa ogonem itp.); 17% tytułów
zawiera uogólnienie (Wszyscy chcą komisji, Wiedzieli, nie powiedzieli,) a 13%
jest wskazówką interpretacyjną (Narodziny oligarchii, Włosy stają dęba).
Odwołanie do źródeł informacji
Plotka bardzo często unika wskazywania konkretnego źródła informacji (cza−
sem robi to fałszywie). Niejednokrotnie natomiast stara się nakreślić obszar,
do którego owe źródło przynależy: krąg dobrze poinformowanych osób, specy−
ficzna grupa społeczna, świadkowie zdarzenia, ktoś cieszący się autorytetem. Ce−
lem tej strategii jest pozyskanie wiary odbiorcy, bowiem plotka jest najczęściej
asercją, jej podstawowym zadaniem jest chęć przekonania odbiorcy o danym
zdarzeniu. Dzieje się tak nawet, gdy rzeczywistym zamiarem nadawcy jest wpro−
wadzenie odbiorcy w błąd (mamy wtedy do czynienia z plotką złośliwą, inten−
cjonalną). Komunikaty prasowe na temat Rywina, działań komisji śledczej, pro−
kuratury, Agory, innych zjawisk wchodzących w obszar zainteresowania badaw−
czego, w ogromnej większości mają charakter asercji. Zamiarem nadawcy jest
poinformowanie odbiorcy o stanie faktycznym. Zarazem około 60% analizowa−
52
nych tekstów nie podaje jednoznacznie, skąd pochodzą dane informacje (w arty−
kule podano jednoznacznie źródło informacji – 36,2%, n=46; nie podano 63,8%,
n=81). Zaledwie w około jednej czwartej artykułów wyraźnie zaznaczono odau−
torski charakter formułowanych spostrzeżeń, stosując zastrzeżenia typu sądzę,
moim zdaniem, myślę itp.
Mamy więc do czynienia z sytuacją typową dla plotki: informacyjny charak−
ter wypowiedzi (plotka zazwyczaj udaje, że plotką nie jest), brak zastrzeżeń sy−
gnalizujących subiektywizm opinii, unikanie jednocześnie podania, skąd wiado−
mość został zaczerpnięta, na jakich przesłankach oparta. Zamiast tego przekazy−
wana jest jakaś wizja świata, zdarzeń w formie aksjomatów, opartych na schema−
cie X jest Y, z którymi trudno jest dyskutować. Dodatkowo w około jednej trze−
ciej artykułów pojawia się wspomniana już metoda podpierania komunikatu au−
torytetem grup lub instytucji, co do których istnieje społeczne przekonanie o peł−
niejszym dostępie do informacji (wzmocnienie wiarygodności źródła występuje
w 32,3%, n=41; nie występuje w 67,7%, n=86). W analizowanych tekstach pra−
sowych w takiej funkcji występują: kuluary sejmowe, politycy SLD, znani przed−
siębiorcy, kręgi polityczne i biznesowe, osoby z towarzystwa, kręgi decyzyjne
TVP, pewne parlamentarne źródła, otoczenie prezydenta, osoby znane z kręgów
towarzysko publicznych, grupy eksperckie: informatycy, urzędnicy, prawnicy,
wpływowi ludzie rządzący polityką, osoby znające dobrze Rywina lub ogólnie:
wiarygodne źródła. Bywa, że nadawca komunikatu odwołuje się do konformi−
stycznych skłonności jednostki, akcentuje wtedy rzekomą powszechność sądu
używając sformułowań „wszystkim wiadomo”, „wszyscy mówią o..” „opinii pu−
blicznej od dawna jest wiadomo o...”.
Stereotypy i uogólnienia
Z charakterystycznym dla plotki zjawiskiem niwelacji (por. Allport i Postman
1947) wiąże się proces uogólniania treści, jak również powiązane z tym występo−
wanie stereotypów społecznych. Odbiór plotki jest niejako zapośredniczony przez
stereotyp, tak że w świadomości odbiorcy musi istnieć pewien schemat kulturowy,
by plotka zaistniała. Do tego schematu odwołuje się nadawca plotki instrumental−
nej. Ponadto pewne cechy definicyjne plotki i stereotypy wskazują na pokrewień−
stwo obu zjawisk. Stereotyp według Uty M. Quasthoff jest werbalnym wyrazem
przekonania skierowanego na grupy społeczne lub na jednostkę jako członka tej
grupy. Ma formę logiczną sądu, który w sposób niezweryfikowany, z tendencją
do wartościowania emocjonalnego przypisuje pewnej klasie osób określone wła−
ściwości lub sposoby zachowania, ewentualnie odmawia jej jakiś cech. Języko−
znawczo jest opisywalny jak zdanie (por. Quasthoff 1973: 28, za: Telus 2001: 138).
Stereotyp odznacza się wysokim stopniem rozpowszechniania wewnątrz grupy.
Wśród funkcji stereotypu szczególnie rysuje się funkcja kognitywna niezwy−
kle istotna ze względu na orientację w coraz bardziej komplikującym się świecie
53
(por. Gostkowski 1959). Przywołuję tu ponownie koncepcję schematu, odwołu−
jąc się jednocześnie do twierdzenia, iż każde przetwarzanie informacji jest więc
skazane na radykalne uogólnienia („typowe powiązania”) [Telus 2001]. Szcze−
gólnego znaczenia nabiera pojęcie schematu w odniesieniu do zjawiska plotki.
Dzięki niemu zasugerowanie pewnych zjawisk zostanie automatycznie uzupeł−
nione przez odbiorcę, w sposób łatwo przewidywalny przez nadawcę. Daje to
możliwość sterowania odbiorem w sposób niejawny, a więc manipulacji.
Turner definiuje grupę społeczną w aspekcie socjokognitywnym poprzez
wspólny, kolektywny własny obraz zbiorowy jej członków (Turner 1982). Stąd
stereotyp służy budowaniu obrazu własnej społeczności oraz rozróżnieniu mię−
dzy byciem w grupie a poza grupą. Podobnie plotka może mieć funkcję budowa−
nia poczucia przynależności do danej grupy, często też wymierzona jest ona
w OBCEGO, który bądź jest zagrożeniem dla danej grupy, bądź też niewiadomą.
Ciekawe, że na płaszczyźnie językowej stereotyp grupowy (oznaczenie grupy
bez kwantyfikatora niektórzy, nieliczni, część) posiada – jak zauważa Magdale−
na Telus – jako kwantyfikatory całe zdania w rodzaju: „słyszałem, że” „podob−
no”, „ponoć”, „mówią, że” (Telus 2001: 141). Zwraca uwagę fakt, iż podobne
struktury ramowe są charakterystyczne dla plotki.
Prawie połowa analizowanych tekstów dokonuje pewnych uogólnień. Ich za−
kres jest zresztą bardzo różny, od stosunkowo nieznacznych, użytych jako ele−
menty retoryczne, aż po takie, które rozciągają cechy czy zdarzenia jednostkowe
na całą wspólnotę lub ogólne prawa. Przykładowo:
„Millera oskarżano o wszystko, ale nie o to” [Ustawa za łapówkę, „Gazeta
Wyborcza” (Kraj), 27.12.02 nr 300]
Jeśli chodzi o pieniądze to Walter, na ogół wie, co mówi” [Wojny oligarchów,
„Trybuna” (Opinie), 11.01.03]
„Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę” [Wysłuchane, „Trybuna” (Opinie),
7.01.03]
„Ani ja, ani media, które zaangażowały się w protest nie chciały wojny z rzą−
dem” [Włosy stają dęba, „Gazeta Wyborcza” (Wydarzenia), 27.12.02 nr 300]
„Jakubowskiej nie udało się przekonać opinii publicznej” [Ustawa za łapów−
, „Gazeta Wyborcza” (Wydarzenia), 27.12.02 nr 300]
„Nie jest to pierwszy sygnał, że tego rodzaju działania są w Polsce możliwe”
[Prześwietlić aferę Rywina, „Wprost” (Polska/Wiadomości), 29.12.02 nr 300]
„Biznes jest zawsze połączony z władzą”[Pytanie o męskość premiera, „Nie”
8.08.02]
„Dziś w Polsce główna siła rządząca to Michnik i media” [Sejm tropił łapów−
, „Gazeta Wyborcza” (Kraj) 11.01.03 nr 9]
„Na całym świecie partie..” [Trzecia Kadrowa, „Polityka” (Kraj) 11.01.03 nr 2]
Również stereotypy są wyraźnie obecne w artykułach prasowych. Pojawiają
się niejako w dwóch odsłonach: przywoływane wprost lub też zasygnalizowane
54
jedynie, po to by odbiorca o określonej kompetencji językowej (a więc i kulturo−
wej) mógł je łatwo przywołać i uzupełnić schemat. W pierwszej kategorii mieści
się towarzyszący często plotkom społecznym pogląd, iż rzeczywistość społeczna
posiada drugi, ukryty dla obywateli, wymiar (por. Nerlich i Wright 2006). To, co
obserwowalne na arenie publicznej, jest tylko fasadą, innego, prawdziwego ob−
razu rzeczywistości. Przekonanie takie wiąże się z występującym w Polsce bra−
kiem zaufania do organów państwa, przekonaniem o niemożności wpływania
na tę ukrytą, wartościowaną negatywnie strefę. Ten sam pogląd znajduje odbicie
w wypowiedziach „korupcją Polska spływa”, „korupcja korupcję pogania” obec−
nych na łamach prasy czy artykułowanych przez samych polityków wątpliwości,
co do skuteczności działań komisji śledczej.
Stereotypowy charakter ma także wykorzystywane w prasie zestawianie pew−
nych informacji. Tego typu zabieg wywołuje przeniesienie wartości negatywnej
jednego zdarzenia, na kolejne np. podanie informacji o obecności i Rywina,
i Michnika na urodzinach prezydenta, a następnie zinterpretowanie tego, że byli
tam razem.
Innym przejawem stereotypizacji jest sam język, a ściślej posługiwanie się sche−
matami wyobrażeniowymi, np. schematem POLITYKA TO WOJNA. Taki stereo−
typ uruchamia specyficzny zasób leksykalny, określony sposób obrazowania: przy−
gwoździć przeciwnika, przyparł Rokitę do muru, konflikt na linii rząd–media,
pierwszy front stanowili nadawcy prywatni. Inny schemat PARLAMENT TO BA−
GNO implikuje stwierdzenie, iż projekt ustawy może tam ugrzęznąć.
Druga grupa stereotypów obejmuje sytuacje, w których pozornie obiektywna
informacja wywołuje stereotypowe skojarzenia u odbiorcy. Dzieje się tak wtedy,
gdy np. przytoczone pojęcie stanowi symbol kolektywny. Symbol taki otwiera
bowiem określone pole semantyczne, a tym samym uruchamia treści, które choć
nie podane w komunikacie, mogą być przez nadawcę projektowane. Tu zaliczyć
można występujące w analizowanych tekstach negatywne symbole kolektywne:
komunista, komuna, pieniądze, szmal (Fleischer 1998).
Stereotypy służą również wartościowaniu pozytywnemu, np. przywoływany
stereotyp Michnika−opozycjonisty. Choć bywa, że pozytywny stereotyp Michni−
ka−legendy, autorytetu moralnego zestawiony z negatywnie wartościowanymi
określeniami: podstęp, nagrywanie ukradkiem prywatnej rozmowy, jest wyko−
rzystane w celu podkreślenia nieetycznego zachowania, rozczarowania postawą
redaktora, łamaniem przez niego zasad dobrego tonu itp. W objętych badaniami
tekstach dominują stereotypy niosące negatywne treści. Jest to związane z kolej−
nym atrybutem plotki.
Negatywna treść a wartościowanie
Właściwie już nazwa „afera Rywina” ma zabarwienie pejoratywne. Nazywa−
na również aferą korupcyjną propozycja łapówki występuje przeciwko zasadom
55
życia demokratycznego, a więc przeciwko silnemu symbolowi kolektywnemu
o charakterze dodatnim, jakim jest demokracja (Fleischer 1998). To sprawia, że
niejako z zasady wydarzenia związane z „aferą Rywina” będą przedstawiane ne−
gatywnie. Różne natomiast elementy przekazu będą uwypuklane, różne osoby
czy grupy postrzegane jako inicjatorzy zdarzenia. Przedstawiony schemat plotki
Roquette’a przedstawia tę cechę komunikatu jako kluczową przy rozpoznawaniu
plotki. Co więcej, stwierdza zależność pomiędzy zaangażowaniem odbiorcy
a negatywnym charakterem opowiadanego zdarzenia i wiarygodnością przekazu.
Im bardziej negatywna treść, tym bardziej odbiorca jest zaangażowany i skłonny
dać wiarę przekazywanej wiadomości. Ponadto większość zniekształceń treści
ma właśnie charakter negatywny (dramatyzowanie treści, poczucie zagrożenia)
[Roquette 1990]. Najważniejsze jednak w kontekście niniejszej pracy jest twier−
dzenie o zależności pomiędzy negatywną treścią a wartościowaniem. Pojawiają−
ce się negatywne aspekty zdarzeń mają często na celu charakter wartościujący,
służą dyskredytowaniu innych (dyskredytowanie jest wtedy implicitne) i ma
swój rezultat w dodawaniu ważności swoim. Analiza tekstów wykazała, że war−
tościowanie jest praktycznie stale obecne w wypowiedziach prasowych. Wyjątek
pod tym względem stanowią krótkie oświadczenia prokuratury i niektóre komu−
nikaty PAP. Zdecydowana większość określeń wartościujących ma charakter ne−
gatywny.
Wartościowanie wyrażone jest explicite i, co o wiele częstsze, implicite. To
drugie przejawia się w nacechowanych wyrażeniach, przywoływaniu stereoty−
pów czy symboli kolektywnych. Autorzy odwołują się też często do uznanych
wartości społecznych: prawda, wolność, honor, ojczyzna, wspólnota. Sugerowa−
nie, że ktoś lub coś tym wartościom zagraża, niesie ujemny ładunek aksjologicz−
ny. I tak sugerowanie, że „władza jest sprzedajna” zagraża wartościom demokra−
tycznym. Podobnie używanie przez Andrzeja Leppera w odniesieniu do Michni−
ka wyrażeń „drugi prezydent”, „czwarta władza” (Sejm tropił łapówkę, „Gazeta
Wyborcza” 11.01.03) czy nazwanie sejmu „strukturą mafijną” (Sejm na tropie
Lwa Rywina, „Gazeta Wyborcza”, 11.01.03) itp. Z kolei podkreślenie ważności
owych wartości dla poszczególnych osób stawia je w korzystnym świetle, np. wi−
zerunek premiera niesłuchającego plotek i podszeptów (Pytanie o Millera, „Ga−
zeta Wyborcza” 9.01.03,) czy „trzęsąca się z obrzydzenia” na myśl o łapówce
prezes Agory (Ustawa za łapówkę, „Gazeta Wyborcza” 27.12.02). Do najczę−
ściej używanych nacechowanych wyrażeń należą: kłamliwie, absurd, podstęp,
mataczenie, szemrane interesy, afera, wyłudzić. Wartościujący charakter ma po−
sługiwanie się ironią, np.
„[...] opinia, że sprawa Rywina jest pierwszym przypadkiem udokumentowa−
nej propozycji korupcyjnej w Polsce, jest już przejawem szampańskiego humo−
ru”. [Odwracanie Lwa ogonem, Gazeta Wyborcza (Kraj) 28.12.02 nr 301]
czy metaforami typu: brudna woda [Pytanie o męskość premiera, „Nie”
56
02.08.02], bicie piany [Wiedzieli, nie powiedzieli, „Trybuna” 3.01.03]; animiza−
cją: Europa rzuci się na ten kąsek [Kogo to osłabia, „Gazeta Wyborcza”
3.01.03], symboliką kulturową: judaszowy pocałunek czy wreszcie użycie hiper−
bolizacji: największa afera korupcyjna [Śledztwo z uzasadnionym podejrzeniem,
„Gazeta Wyborcza” 02.01.03]. Czasem wystarczy użyć drobnego modulanta, by
nadać wypowiedzi wartościujący wydźwięk: aż dziesięciu posłów było nieobec−
nych [Przyjdzie kolej na Rywina, „Rzeczpospolita” 14.01.03]. Innym sposobem
jest wyrażenie swojego zaniepokojenia: Jestem zaniepokojony sytuacją, oburze−
nia: Ja byłbym oburzony na miejscu premiera.
Wracając do obserwacji Roquette’a, dyskredytowanie innych jest wyrażone
implicite i ma swój rezultat w dodawaniu ważności „swoim”. To otwiera moral−
ną i mentalną konwergencję pomiędzy rozpowszechniającymi plotki a ich pu−
blicznością, audytorium, co z kolei wzmacnia społeczną zwartość. Zjawisko to
znajduje potwierdzenie w analizowanych tekstach. Ponad jedna czwarta artyku−
łów prasowych poddanych analizie zawiera ukryty podział wartościujący, który
można nazwać podziałem na swoich i obcych. Prasa akcentuje tym samym jakąś
płaszczyznę identyfikacji z odbiorcami sugerując jednocześnie, kto znajduje się
poza grupą własną. Podział taki jest automatycznie wartościowany. Charaktery−
styczne jest pokazywanie grupy obcej w sposób stereotypowy, jest ona również
najczęściej obiektem plotek. Najbardziej powszechna linia podziału to linia bie−
gnąca pomiędzy grupą dobrych i uczciwych obywateli a tymi, którzy zagrażają
dobru wspólnemu. W tej ostatniej grupie najczęściej znajduje się Rywin, towa−
rzyszą mu w zależności od kontekstu różne osoby, np. „grupa trzymająca wła−
dze”, minister Jakubowska (w ujęciu „Gazety Wyborczej” jako ta, której nie za−
leży na wyjaśnieniu sprawy), niesprecyzowany świat biznesu, członkowie stowa−
rzyszenia Ordynacka. Kolejny podział często występujący to rządzeni (z którymi
utożsamia się prasa) i rządzący, a więc obywatele i elity władzy. Ponadto Ago−
ra–rząd, nadawcy prywatni−publiczni, politycy lewicy–politycy prawicy, koali−
cja–opozycja. Generalnie, obraz świata przedstawiony w artykułach ma charak−
ter dwubiegunowy, przy czym dane medium zawsze sytuuje się na tym samym
biegunie, na którym umieszcza swoich odbiorców.
Modalność
Według praw rozchodzenia się plotki, z czasem zanikają zastrzeżenia typu:
chyba, prawdopodobnie, wydaje się (Allport i Postman 1947, za: Matusewicz
1998). Wyraźnie zaznaczone na początku łańcucha interakcyjnego struktury mo−
dalne ulegają więc zatarciu, a komunikat zmienia swój charakter z przypuszcza−
jącego na orzekający. Współczesne językoznawstwo definiuje modalność jako
stosunek mówiącego do komunikatu. Siła konstrukcji modalnych jest stopnio−
walna. Zdanie „To musiał być on”, zaznacza silniejsze przekonanie o prawdzi−
wości wypowiedzi niż zdanie „To mógł być on” (Tabakowska 2001). W przy−
57
padku plotki często pierwotne modalizatory zostają zastąpione wyrażeniami
o większej sile. Ta cecha ma jednak zdecydowanie dynamiczny charakter i musi
być badana w ciągu interakcji. Zaobserwowanie tego rodzaju zależności w tek−
stach pisanych nastręcza trudności ze względu na wtórność pisma wobec komu−
nikatów oralnych. Jednakże interesującym problemem jest samo występowanie
tego typu konstrukcji w artykułach prasowych. W około 80% artykułów posłu−
żono się konstrukcjami modalnymi. Prawie połowę tekstów cechowała modal−
ność zarówno deontyczna, jak i epistemiczna. Oznacza to, że obok wyrażenia
stopnia przekonania o prawdziwości wypowiedzi znalazły się konstrukcje o za−
barwieniu perswazyjnym, formułujące zalecenia czy pożądany stan rzeczy, z na−
tury cechujące się silnym zaangażowaniem mówiącego. Takie zestawienie
wzmacnia automatycznie nacechowanie również konstrukcji epistemicznej, pod−
nosząc stopień zawartej w niej siły przekonania, na przykład:
„Natomiast nie wiem, czemu Rywin posłużył się szyldem Sojuszu. Może dlate−
go, że szyld ten jest dzisiaj dobry na wszystko. Nie sądzę też, aby niektórzy moi
koledzy z partii próbowali robić na boku jakieś nieuczciwe interesy. To prawda,
że propozycja Rywina może negatywnie wpłynąć na odbiór Sojuszu przez społe−
czeństwo. Dlatego trzeba to wszystko wyjaśnić. Sprawa będzie miała swój ciąg
dalszy i Lew Rywin będzie musiał się wytłumaczyć.” [Sędzią opinia publiczna,
„Trybuna” (Opinie/Komentarze) 13.01.03 nr 10]
„[...] niewątpliwie w grę może wchodzić art. 231 k.k., czyli niedopełnienie
obowiązków przez funkcjonariusza publicznego. Niedopełnienie obowiązku jest
przestępstwem. Prokuratura, która wszczęła postępowanie w tej sprawie, i tym
wątkiem powinna się zająć” [Co powinien zrobić premier, „Rzeczpospolita” (Pu−
blicystyka), 06.01.03 nr 4]
Lub odwrotnie, silna konstrukcja epistemiczna podkreśla wymowę elementu
deontycznego:
„Na pewno jednak nie można tego liczyć w miesiącach, może nawet nie w ty−
godniach”. [Dali sony, „Trybuna” (Kraj), 8.01.03 nr 6]
Afera Rywina – próba podsumowania
Już samo określenie „prasa opiniotwórcza” niesie informację o roli tego me−
dium w kształtowaniu postaw i poglądów. Przywołując, za Aleksandrem Mante−
rysem, interpretację terminu „definicja sytuacji” Kurta H. Wolfa (Wolf 1965:
182, za: Manterys 2000), który stwierdza, iż pojęcie to denotuje po pierwsze per−
cepcję i interpretację jednostkowego sprawcy czy aktora jakiejkolwiek sytuacji,
w której może się znaleźć (aktora definicja sytuacji) lub, po drugie, kulturowo
sformułowaną, urzeczywistnioną i podzielaną percepcję i interpretację sytuacji
uważanych za identyczne lub podobne (kulturowa lub społeczna definicja sytu−
58
acji), można zauważyć, że działania prasy mieszczą się w tej ostatniej kategorii.
Wolne media to jedna z podstawowych instytucji demokratycznego społeczeń−
stwa, wiąże się z tym obowiązek występowania niejako w imieniu obywateli. Za−
łożenie to znajduje odzwierciedlenie w gazetach: „Gazeta Wyborcza”, „Trybu−
na”, „Rzeczpospolita”. Stąd podstawową płaszczyzną identyfikacji autorów tek−
stów jest tożsamość Polaka−obywatela. W praktyce zbiorowość ta zostaje zawę−
żona do grupy czytelników danego tytułu. Zależność pomiędzy definicją aktora
a definicją kulturową, która wchodzi i staje się częścią tej pierwszej na drodze so−
cjalizacji, umożliwia prasie wpływanie na sposób postrzegania świata przez czy−
telników. Ponieważ sytuacje definiowane jako rzeczywiste stają się rzeczywiste,
świat społeczny może być modelowany według przyjętych kryteriów, więc sku−
tecznym narzędziem okazuje się mechanizm plotki. Umożliwia ona bowiem: po−
dawanie informacji niesprawdzonych, wzmacnianie wiarygodności przekazu bez
wskazywania konkretnego źródła informacji, silne wartościowanie, posługiwanie
się stereotypami, akcentowanie podziału na swoich i obcych, duży stopień uogól−
niania, przede wszystkim unikanie odpowiedzialności za przekazywany tekst
przez sygnalizowanie, że nie jest się źródłem informacji. Co więcej, rzadko w ar−
tykułach plotka jest identyfikowana jako plotka, częściej występuje ona w posta−
ci niepełnej, ukrytej. Pozostaje to w sprzeczności z zasadami prawdziwości
i obiektywizmu informacji oraz rzetelności dziennikarskiej, a więc fundamentu
społecznego zaufania do prasy jako instytucji społeczeństwa demokratycznego.
Wspomniane identyfikowanie się autorów artykułów z opinią publiczną moż−
na zinterpretować w odwołaniu do semantyki aksjologicznej. Nadawca stara się
tak skonstruować swój przekaz, by wytworzyć stan równowagi aksjologicznej, sy−
tuację, w której wyznawcy podobnych lub zgodnych wartości spotykają się w tym
samym aksjologicznym schemacie. Oznacza to, że obaj podobnie oceniają war−
tość zawierającą się w komunikacie. Ponadto sugerowana jest zgodność hierarchii
wartości (por. Kalisz 1994). Jest to w zasadzie pierwszy krok do próby zasugero−
wania odbiorcy określonej definicji sytuacji. W tym celu nadawca posługuje się
symbolami kolektywnymi, stereotypami, odwołuje się do skłonności konformi−
stycznych jednostki sugerując powszechność pewnych zachowań czy postaw.
Jednym słowem, stara się umieścić swoją wypowiedź w ramach definicji kulturo−
wej, włączając ją tym samym w definicje jednostkowe aktorów. Celem tego typu
działań wydaje się przekonanie jak największej liczby osób o prezentowanym
w danym medium obrazie rzeczywistości, co przekłada się bezpośrednio na ko−
rzyści materialne konkretnych koncernów medialnych, lecz również na ich siłę
sterowania sferą publiczną. Ze społecznego punktu widzenia taki stan rzeczy jest
niepożądany, wypacza bowiem istotę społeczeństwa obywatelskiego, czyniąc
z mediów ośrodek partykularnych interesów, nie zaś strażników demokracji.
Dokonana analiza artykułów zamieszczanych w trzech ogólnopolskich dzien−
nikach i trzech tygodnikach potwierdza tezę o wykorzystywaniu plotki jako na−
59
rzędzia wpływania na definiowanie sytuacji przez aktorów. Choć prototypowa
plotka pojawia się w tekstach stosunkowo rzadko, poszczególne jej cechy są sta−
le obecne w komunikatach prasowych. Wyjątek stanowią w zasadzie jedynie
krótkie komunikaty urzędowe, np. komunikaty prokuratury apelacyjnej. Najbar−
dziej charakterystyczne cechy plotki wykorzystywane przez prasę to posługiwa−
nie się konstrukcjami ramowymi typu: Słyszałem, że..., Jak się nieoficjalnie do−
wiedzieliśmy, Podobno itp., wzmacnianie wiarygodności informacji przez odwo−
łanie do grup, które w opinii autora gwarantują prawdziwość, np. „kuluary sej−
mowe”, „otoczenie Rywina” „znany biznesmen” itp. Ponadto teksty cechuje sil−
ne wartościowanie, odwoływanie do stereotypów i schematów wyobrażenio−
wych, uogólnianie oraz negatywna treść komunikatów polegająca na przedsta−
wianiu niekorzystnych dla wspólnoty zdarzeń i zachowań, ujemnym wartościo−
waniu i sugerowaniu sytuacji zagrożenia, niepewności. Wreszcie, konstytutywne
dla plotki występowanie różnych wariantów zdarzenia może być odniesione
do każdego elementu w zbiorze badanych tekstów. W poszczególnych artykułach
prezentowane są skrajnie różne wersje wydarzeń, uwypuklające coraz to inne
elementy.
Nasuwa się pytanie, dlaczego taki sposób prowadzenia dyskursu stał się cha−
rakterystyczny dla opiniotwórczej prasy. Wydaje się, że zjawisko to można połą−
czyć ze znikomym w Polsce poziomem zaufania do instytucji państwa (por. ba−
dania CBOS, marzec 2003). Najczęściej przywoływanym stereotypem w artyku−
łach jest przekonanie o podwójności życia publicznego. Świadczy to o tym, że
duża część Polaków uważa, że oficjalna strona rządów: działania parlamentu,
sejmu i innych instytucji stanowi rodzaj fasady, za którą ukrywa się niejasna plą−
tanina wzajemnych zobowiązań, układów, interesów (w sondażu przeprowadzo−
nym w lutym 2003 roku przez CBOS ponad 90% respondentów wskazało korup−
cję jako poważny problem polskiej rzeczywistości). W tej sytuacji bardziej wia−
rygodne będzie się wydawało to, co podsłuchane, zasłyszane, nieoficjalnie po−
wiedziane. To, o czym mowa w kuluarach, na przyjęciach i galach, w przedsion−
kach gabinetów. Mamy tu więc do czynienia z klasyczną sytuacją deficytu po−
znawczego, w której brak zaufania do informacji oficjalnych sprawia, że funkcję
informacyjną spełnia tekst o charakterze plotki..Prasa utożsamiająca się z szero−
kim gronem obywateli pozwala niejako uchylić rąbek kurtyny i spojrzeć na to, co
dzieje się za kulisami, a co, w przekonaniu ogółu, jest o wiele istotniejsze niż wy−
darzenia na scenie. Specyfika sprawy Rywina, polegająca na akcentowaniu sze−
rokiego zasięgu, jaki miała ona jeszcze przed oficjalnym ujawnieniem, potwier−
dza tylko powszechne przekonanie o tym, że plotka jest wiarygodnym i szybkim
nośnikiem informacji. Ponadto ogólne prawo rozpowszechniania plotek mówi
o tym, że przekazywane są one zazwyczaj zgodnie ze strukturą socjometryczną
grupy, po liniach wyborów własnych, przy czym duże znaczenie ma czynnik
emocjonalny. Wszystko to sprawia, że posługująca się plotką gazeta, jeśli robi to
60
w sposób nieco zakamuflowany (by nie powodować uprzedzenia czytelnika
do przekazywanej treści), jawi się jako medium bliskie, zaufane, które nie uczest−
niczy w układach „na górze”.
W analizowanych tekstach plotka spełnia również omówioną już funkcję na−
rzędzia ceremonii degradacji. Wielokrotnie jest ona wykorzystywana w celu
skompromitowania przeciwnika w opinii publicznej, stając się narzędziem mani−
pulowania tą opinią. Obiektem tego rodzaju plotek były najczęściej: Agora, Wło−
dzimierz Czarzasty, Robert Kwiatkowski, Leszek Miller, Adam Michnik. O ile
wydarzenia związane ze sprawą Rywina ugruntowały jedynie powszechne od po−
czątku lat dziewięćdziesiątych przekonanie Polaków o istnieniu problemu korup−
cji w kraju, wyraźny spadek zaufania do instytucji publicznych: Telewizji Pol−
skiej S.A., Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, rządu, Agory oraz osób Rober−
ta Kwiatkowskiego, Leszka Millera (jako polityka i jako szefa rządu), Wandy
Rapaczyńskiej można bez wątpienia wiązać z „aferą Rywina”. Warto zaznaczyć,
że w momencie publikowania analizowanych artykułów nie ma jeszcze żadnego
werdyktu sądowego, oficjalnie Rywin jest niewinny (dopóki nie zostanie mu
udowodniony zarzut), tymczasem według sondaży opinii publicznej jego wina
jest oczywista. Spośród aktorów Rywingate największym zaufaniem cieszyła się
początkowo „Gazeta Wyborcza” (ale już nie Agora) i Michnik. Myślę, że choć
ważnym czynnikiem był tu autorytet Michnika, znanego opozycjonisty z czasów
PRL, to nie bez wpływu jednakże wydaje się również to, że to „Gazeta Wybor−
cza” właśnie ujawniła skandal i pierwsza podała do wiadomości publicznej pew−
ną wersję wydarzeń. Plotka może rozwijać się w różnych kierunkach, lecz nie
jest łatwo unicestwić raz nadanego komunikatu tego typu, gdyż trudno sięgnąć
do jego źródeł. Siła nadania komunikatu była duża ze względu na to, że był to
pierwszy z lawiny artykułów, jakie pojawiły się w prasie na ten temat. Wysoką
wiarygodność wersji „Gazety” i (jej wizerunek jako ofiary intrygi, jak również
przekonanie redakcji o tym, że za Rywinem stała pewna grupa, choć on sam te−
mu zaprzeczył) może być wiązane z psychologicznym prawem pierwszeństwa,
które mówi, że podawane na początku informacje najbardziej zapadają w pa−
mięć. Plotka jako narzędzie „ceremonii degradacji” jest zdecydowanie bardziej
niebezpieczna od kłamstwa czy oszczerstwa, gdyż z natury swojej nie ma źródeł.
Trudno jest więc z nią walczyć, ponadto na charakter dynamiczny, a ewentualne
zaprzeczenia tylko wzmacniają jej żywotność.
Plotka jest jedną z najstarszych form komunikacji międzyludzkiej. Pierwotnie
związana z mową potoczną, przynależy zasadniczo do sfery kontaktów nieofi−
cjalnych (por. Grabias 2001: 271). Z drugiej strony sytuacja komunikacji maso−
wej, przebiegającej pomiędzy nadawcą a odbiorcą zbiorowym jest klasyfikowa−
na jako sytuacja kontaktu oficjalnego (Grabias 2001: 270). Jednakże w prasie da−
je się zauważyć zjawisko swoistej familiaryzacji języka, polegające na włączaniu
w obręb środków wyrazu różnorodnych aktów mowy. Również plotka jako pe−
61
wien model wydarzenia językowego, charakteryzujący się specyficznym mecha−
nizmem jest często narzędziem stosowanym przez współczesne piśmiennictwo
prasowe. Zakres jego wykorzystania jest bardzo szeroki, obejmuje nie tylko róż−
norodne typy nadawców (od prasy brukowej poprzez kolorowe pisma rozrywko−
we aż po opiniotwórcze tytuły specjalizujące się w tematyce społeczno−politycz−
nej), lecz także gatunki dziennikarskie i różne obszary tematyczne. Przedstawio−
ne w artykule przykłady obrazują powszechną obecność plotki na płaszczyźnie
komunikatów prasowych. Plotka jako wydarzenie komunikacyjne w kulturze
polskiej wartościowane jest zdecydowanie negatywnie ze względu na przypisy−
waną mu intencję deprecjonowania obiektu wypowiedzenia. Stąd prawdopodob−
nie wynika językowy mechanizm dystansowania się nadawcy wobec przekazy−
wanej treści. W publikacjach plotka jest identyfikowana jako taka w przypad−
kach, gdy ta intencja ulega minimalizacji, a więc albo w przypadku informacji
o małej doniosłości społecznej (intymne życie osób publicznych, wydarzenia na−
leżące do odległej przeszłości, charakter towarzyski określony już przez ramy in−
terpretacyjne np. plotkarski charakter pisma), albo wtedy, gdy nadawca podwa−
ża prawdziwość pogłoski. W prasie o ambicjach opiniotwórczych plotka zdefi−
niowana jako plotka występuje najczęściej w postaci anegdotycznej. Wiąże się to
z regułami odpowiedniości, które stanowią o systemie aktów mowy. Reguły te
określają dostosowywanie zdań do sytuacji społecznych. Sytuacja poważnych
dzienników i tygodników, wynikająca z etyki dziennikarskiej i misji informacyj−
nej prasy jako instytucji wyklucza posługiwanie się niesprawdzoną informacją.
W praktyce przekłada się to na zacieranie cech prototypowych plotki i przesu−
wanie komunikatu w stronę rozmytych peryferii tego aktu komunikacyjnego.
Trudno mówić o tym, co jest lub nie jest plotką w prasie społeczno−politycznej,
bez wątpienia natomiast można wskazać charakterystyczne dla jej mechanizmu
cechy, występujące w tekstach publicystycznych. Szczegółowa analiza socjolo−
giczna i lingwistyczna tekstów prasowych poświeconych aferze Rywina obejmu−
jąca okres kilkunastu dni pozwoliła uwypuklić zasadnicze cechy tego mechani−
zmu.
Zgodnie z tezami Herdera i Humboldta (Heinz 1978), które mówią, że język
jest środkiem sterowania ludzkimi zachowaniami, a także w kontekście teorii de−
finicji sytuacji Thomasa i Znanieckiego, można przyjrzeć się mocy wpływania
na rzeczywistość społeczną za pomocą mechanizmu plotki. Wpływ medialnej
„afery Rywina” na kształt rzeczywistości jest widoczny nie tylko na płaszczyź−
nie wyrażanych w owym czasie przez Polaków opinii, ich postrzeganiu rządu, in−
stytucji demokratycznych i poszczególnych polityków. Nie ryzykując daleko
idących wniosków, można stwierdzić, iż medialna „afera Rywina” miała swój
udział w zmianach na scenie politycznej w Polsce.
62
Literatura
Allport, Gordon i Leo Postman. 1947. The Psychology of Rumor. New York:
Holt, Rinehart, & Winston.
Barańczak, Stanisław. 1975. Słowo−perswazja−kultura masowa. „Twórczość” 5:
44–59.
CBOS. 2003. Komunikaty z badań. Warszawa.
Chudzik, Anna. 2002. Mowne zachowania magiczne w ujęciu pragmatyczno−ko−
gnitywnym. Kraków: Universitas.
Duszak, Anna. 1998. Tekst, dyskurs, komunikacja. Warszawa: Wydawnictwa
Naukowe PWN.
Esser, Frank. 1999. Tabloidization of News. A Comparative Analysis of Anglo−
−American and German Press Journalism. „European Journal of Communica−
tion” 14 (3): 291–324.
Fleischer, Michael. 1998. Współczesna polska symbolika kolektywna. W: J. Bart−
miński i J. Anusiewicz (red.), Język a kultura. Stereotyp jako przedmiot lin−
gwistyki, teoria, metodologia, analizy empiryczne. T. 12. Wrocław: Towarzy−
stwo Przyjaciół Polonistyki Wrocławskiej, s. 308–336.
Gamson, Wiliam i Andre Modigiliani. 1989. Media Discourse and Public Opi−
nion on Nuclear Power. „American Journal of Sociology” 95: 1–37.
Goban−Klas, Tomasz. 1999. Media i komunikowanie masowe. Teorie i analizy
prasy, radia, telewizji i Internet. Warszawa−Kraków: Wydawnictwo Nauko−
we PWN.
Gostkowski, Zygmunt. 1959. Teoria stereotypu i poglądy na opinię publiczną
Waltera Lippmana. „Archiwum Historii Filozofii i Myśli Społecznej”, T. V,
s. 39– 84.
Grabias, Stanisław. 2001. Język w zachowaniach społecznych. Lublin: Wydaw−
nictwo UMCS.
Grice 1980
Giddens 2001
Heinz, Adam. 1978. Dzieje językoznawstwa w zarysie. Warszawa: PWN.
Heinemann Viehweger
Herder i Humboldt Jarosz, Dariusz i Maria Pasztor. 1995. W krzywym zwiercia−
dle. Polityka władz komunistycznych w Polsce w świetle plotek i pogłosek z lat
1949–1956. Warszawa: FAKT.
Kalisz 1994
Kersten, Krystyna. 1981. Plotka a monopol informacji. Zeszyty Naukowe TKN.
Warszawa: NOWA.
Kossowska 1994
Luhmann, Niklas. 2000. The Reality of the Mass Media. Stanford: Stanford Uni−
versity Press.
63
Luhmann, Niklas. 1997. http://www.radiobremen.de/online/luhmann/realita−
et_der_massenmedien.pdf
Malovic, Stjepan. 1995. Novine. Zagreb: InterGrafika.
Mandl, Heine. 1981 Einige Aspekte zur Psychologie der Textverarbeitung. W: H.
Mandl. Zur Psychologie der Textverarbeitung. Ansätze, Befunde, Probleme.
München−Wien−Baltimore: Urban&Schwarzenberg.
Manterys, Aleksander. 2000. Klasyczna idea definicji sytuacji. Warszawa: PAN.
Matusewicz, Czesław. 1998. Plotka. W: W. Szewczyk (red.). Encyklopedia psy−
chologii. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.
Merton, Robert. 1982. Teoria socjologiczna i struktura społeczna. Warszawa:
PWN, s. 462–744.
Nerlich, Brigitte i Nick Wright. 2006. Viral cows and viral culture: The function
of rumor during 2001 foot and mouth disease outbreak in the UK. Draft.
http://www.kent.ac.uk/scarr/events/finalpapers/nerlich%20wright.pdf
Nowak, Paweł i Katarzyna Olejnik. 2001. Współcześni czarnoksiężnicy. W: En−
tolingwistyka. Problemy języka i kultury. T. 13. Lublin: Wydawnictwo
UMCS, s. 27–48.
Quasthoff, Uta. 1973. Soziales Vorurteil und Kommunikation. Eine Sprachwis−
sentschaftliche Analyse des Stereotyps. Frankfurt am Mein: Fischer−
−Athenäum.
Quasthoff, Uta. 2001. Etnocentryczne przetwarzanie informacji. Ambiwalencja
funkcji stereotypów w komunikacji międzykulturowej. W: J. Bartmiński i J.
Anusiewicz (red.), Język a kultura. Stereotyp jako przedmiot lingwistyki, teo−
ria, metodologia, analizy empiryczne. T. 12. Wrocław: Towarzystwo Przyja−
ciół Polonistyki Wrocławskiej, s. 11–31.
Renard, Jean−Bruno. 2001. Rumors and Urban Legends. W: International Encyc−
lopedia of Social Sciences. Elsevier: Elsevier Science Publishing,
s. 13413–13416.
Roland, Christoph H. 2001. Das Gerücht im Dritten Reich zwischen 1939 und
1945. Tübingen: Ul Medienverlag.
Roquette, Michel−Louis. 1975. Le syndrome de rumeur. „Communications” 52:
119–123.
Shapiro, Igor. 2006. Why They Lie. Probing the Explanations for Journalistic
Cheating. „Canadian Journal of Communication” 31: 261–266.
Sztompka, Piotr. 1999. Prolegomena do teorii zaufania. W: E. Nowicka i M.
Chałubiński (red.), Idee a urządzanie świata społecznego. Warszawa: PWN,
s. 95–109.
Uribe, Rodrigo i Barrie Gunter. 2004. Research Note: The Tabloidization of Bri−
tish Tabloids. „European Journal of Communication” 19 (3): 387–402.
Tabakowska, Elżbieta. 2001. Kognitywne podstawy języka i językoznawstwa.
Kraków: TAiWPN Universitas.
64
Telus, Magdalena. 2001. Stereotyp grupowy a predykacja. W: Bratmiński i Anu−
siewicz (red.), Język a kultura.Stereotyp jako przedmiot lingwistyki, teoria,
metodologia, analizy empiryczne. T. 12. Wrocław: Towarzystwo Przyjaciół
Polonistyki Wrocławskiej, s. 135–146.
Thomas, William i Florian Znaniecki. 1976. Chłop polski w Europie i Ameryce.
T. 1–3. Warszawa: Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza.
Thomas, William. 1928. The Child in America. Behaviour Program and Pro−
grams. New York: Alfred A. Knopf.
TNS OBOP. 2001. Telewizja publiczna jako źródło informacji. Warszawa.
Turner, Graeme. 1982.
Turner, Graeme. 1999. Tabloidizations, Journalism and the Possibility of Criti−
que. „International Journal of Cultural Studies” 2 (1): 59–76.
Wierzbicka, Anna. 1999. Język−Umysł−Kultura: wybór prac. Warszawa: Wydaw−
nictwo Naukowe PWN.
Zacher, Lech. 1996. Rzeczywiste i wirtualne światy ludzi. W: Z. Hull i W. Tuli−
backi (red.), Człowiek wobec świata. Olsztyn: Polskie Towarzystwo Filozo−
ficzne.
Znaniecki, Florian. 1991. Rzeczywistość kulturowa. W: F. Znaniecki, Pisma filo−
zoficzne. T. 2: Humanizm i poznanie i inne pisma filozoficzne. Warszawa,
s. 459–928.
tyt. ang
This paper explores how the rumor – dynamic communication event− is used by qu−
ality press to strengthen the trustworthy of the emitted messages. In consequence, it in−
fluences the process of defining the situation by receivers. Observed phenomenon refers
to the polish socio−cultural newspapers and magazines. In the context of arising comple−
xity of social world, this raises questions about the role of the mass media in the contem−
porary society.
The chosen results of content analysis are presented. The analyzed material contains
articles referring to Rywingate and published in: Gazeta Wyborcza, Trybuna, Rzeczpo−
spolita, Polityka, Wprost and Nie in the time between revealing a corruption scandal and
establishing parliamentary investigation commission.
Key words: rumor, scheme, defining the situation, communication event.
65
... One of them involves the simulation of multivocality, i.e. the citing of alleged witnesses of reported events, attribution of information to well-known and respected persons, or even signing articles with made-up names, all of which result in the generation of -syntethic‖ or -quasi-news‖ (Mateja 2011: 57-58). 8 Notwithstanding the above, however, it needs to be acknowledged that although ethically questionable, gossiping performs a number of social functions and it is as a way of shaping social reality (Wagner 2006). 9 Given the foregoing considerations, I assumed that online celebrity gossip would be rife with instances of epistemological marking indicating a low level of certainty. ...
Article
Artykuł podejmuje temat funkcjonowania stereotypów w procesie nauczania dorosłego ucznia języka i kultury polskiej jako obcych. Dzięki prezentowanym podczas lektoratów materiałom dydaktycznym, m.in. podręcznikom i zbiorom ćwiczeń, uczący się (re)konstruują stereotypy Polski, Polaka, Polki, polskiej rodziny, stosunków społecznych. Opis został ograniczony do stereotypów płci i związanych z nimi ról społecznych kobiet i mężczyzn, zainteresowań, a także ich wyglądu zewnętrznego i cech charakteru. Analiza materiału pozwala stwierdzić, że obecny w środkach dydaktycznych stereotypowy obraz płci występuje w różnym stopniu. W analizowanych podręcznikach do nauki języka polskiego jako obcego wydanych na początku XXI wieku treści stereotypu kobiety i mężczyzny ulegają modyfikacjom. Młodzi ludzie bez względu na płeć są otwarci na świat, studiują, podróżują po Polsce i Europie, utrzymują kontakty z rówieśnikami z całego świata. Kobiety, które skończyły już studia, jawią się jako osoby wykonujące zawody dotąd uznawane za profesje kobiece i męskie, podobnie w domu odpowiadają za niemal wszystkie czynności, a mężczyźni to osoby, dla których praca zawodowa jest najważniejsza.
Article
Full-text available
Niniejszy artykuł będzie poświęcony zniekształconemu, a zarazem niezwykle sugestywnemu obrazowi świata, jaki wyziera z mediów brukowych, bo taką wspól-ną nazwą można określić tabloidy oraz portale plotkarskie. O łącznym omówieniu jednego z segmentów prasy drukowanej oraz zjawiska z zakresu nowych mediów zdecydowały własności dyskursu, szczególnie zaś uobecniająca się w nim perswazyjność i tendencja do manipulowania faktami. Zakresowi znaczeniowemu pojęć " perswazja " i " manipulacja " , jak również typowi relacji zachodzącej między nimi, osobno poświęcono uwagę w dalszej części opracowania, natomiast przez poten-cjał kreacyjny należy rozumieć zdolność czy wręcz skłonność mediów brukowych do tworzenia fałszywej wizji rzeczywistości (zamiast jej wiernego, rzetelnego odzwierciedlania). Specjalnością " Faktu " oraz " Super Expressu " jest banalizowanie i beletryzowanie wiadomości, na kolorowych łamach bulwarówek zdarzenia prezentowane są w taki sposób, że trudno orzekać o ich prawdziwości lub fałszywości. Podobne zabiegi uderzają w zasady etyki dziennikarskiej, czynią też spustoszenie w obszarze szeroko rozumianej komunikacji społecznej, burząc konsensus między nadawcą i odbiorcą zawarty w kwestii asercji jako fundamentalnej cechy materiałów dziennikarskich. Natomiast bruk-portale żywią się plotką i insynuacją, imitując profesjonalne materiały dziennikarskie (symulowanie wielogłosowości materiału przez przytaczanie wypowiedzi rzekomych świadków danego zdarzenia, przypisywanie wypowiedzi znanym, szanowanym osobom, sygnowanie doniesień zmyślonymi nazwiskami itd.). Plotkowanie, a w jeszcze wyższym stopniu pomawianie, insynuowanie, imputowanie, oczernianie czy szkalowanie, są zachowaniami nieaprobowanymi etycznie, a takie właśnie przekazy są powszechnie dostępne w cyberprzestrzeni. Mimo kryzysu, w jakim pogrążona jest prasa drukowana, bulwarówki stanowią segment najmniej podatny na spadek czytelnictwa.
Article
Full-text available
This research presents a content analysis of the major British tabloids over the last decade of the 20th century. Using the conceptual lens of tabloidization and the framework of McLachlan and Golding, this study shows that the coverage of tabloids can be characterized by a dominance of ‘soft’ and home stories, by a significant presence of headlines and visuals and a personalized angle of coverage. Over time, the coverage has become more ‘tabloidized’ in its form and style, but has remained constant in its range of contents. Theoretically, the results indicate that the evolution of tabloid coverage has been heterogeneous, which supports the idea that the press can be in a process of homogenization only in the areas of form and style of coverage, but not in terms of range of content. Moreover, these changes suggest that tabloidization (as a feature directly related to tabloids) should not be considered a static concept.
Book
Praca stanowi pierwszy etap konstruowania ogólnej teorii sytuacji społecznych. Autor analizuje klasyczne koncepcje definicji sytuacji dążąc do sformułowania założeń, które tkwią u podstaw sytuacjocentrycznych dyskursu w naukach społecznych. Celem analizy jest określenie przesłanek umożliwiających konstrukcję ogólnej teorii sytuacji społecznych. W rozdziale I autor ukazuje wielowymiarowy charakter socjologii, wypracowuje koncepcję kompozytów teoretycznych i uzasadnia sens teoretycznej logiki sytuacji społecznych. Rozdział 2 obejmuje analizę poglądów Johna Deweya i George'a H. Meada. Rozdział 3 zawiera przegląd Williama I. Thomasa, Floriana Znanieckiego, Huberta Blumera, Roberta E. Parka, R. M. Maclvera i Alfreda Schütza, zmierzający do ukazania teoretycznego znaczenia terminów "sytuacja" i "definicja sytuacji". Rozdziały 4 i 5 obejmują analizę poglądów Talcotta Parsonsa, syntetyzującego dokonania socjologii klasycznej w dziedzinie sytuacji społecznych oraz ukazuje możliwość rozwoju ogólnej teorii sytuacji społecznej dzięki wypracowaniu stanowiska dialektycznego relacjonizmu.
Article
'Tabloidization' is a new, frequently used term equally employed by journalists, media critics and academics to characterize a recent, dubious trend in the mass media. This article sets out to define this diffuse, multidimensional concept and discusses its usefulness for communication research. It emerges that 'tabloidization' can only be analysed adequately with a long-term cross-national design that focuses on quality news media and employs a wide range of empirical measures. This approach is taken here by comparing the press of Britain, Germany and the US, whereas the focus remains on the first two countries. A three-seep empirical analysis based on a definition developed before - demonstrates that journalistic values, media cultures as well as economic and legal conditions are responsible for the degree of 'tabloidization' in a given country.
Article
This Revew Essay examines four books that offer a variery of explanations fabrication and plagiarism within journalism. They include explanations offered by the two most famous recent perpetrators of fabrication (Jayson Blair and Stephen Glass), as well as an analysis of the recent scandals at the New York Times and of cheating in the wider society. Among the explanations probed are workplace pressure, the "star" system in journalism, and the culture of trust and lack of policing within news organizations. Simpler explanations are rejected, including pure ambition, lack of ability, dysfunctional management, and affirmative action.
Article
Media discourse and public opinion are treated as two parallel systems of constructing meaning. This paper explores their relationship by analyzing the discourse on nuclear power in four general audience media: television news coverage, newsmagazine accounts, editorial cartoons, and syndicated opinion columns. The analysis traces the careers of different interpretive packages on nuclear power from 1945 to the present. This media discourse, it is argued, is an essential context for understanding the formation of public opinion on nuclear power. More specifically, it helps to account for such survey results as the decline in support for nuclear power before Three Mile Island, a rebound after a burst of media publicity has died out, the gap between general support for nuclear power and support for a plant in one's own community, and the changed relationship of age to support for nuclear power from 1950 to the present.
Article
In The Reality of the Mass Media, Luhmann extends his theory of social systems—applied in his earlier works to the economy, the political system, art, religion, the sciences, and law—to an examination of the role of mass media in the construction of social reality. Luhmann argues that the system of mass media is a set of recursive, self-referential programs of communication, whose functions are not determined by the external values of truthfulness, objectivity, or knowledge, nor by specific social interests or political directives. Rather, he contends that the system of mass media is regulated by the internal code information/noninformation, which enables the system to select its information (news) from its own environment and to communicate this information in accordance with its own reflexive criteria. Despite its self-referential quality, Luhmann describes the mass media as one of the key cognitive systems of modern society, by means of which society constructs the illusion of its own reality. The reality of mass media, he argues, allows societies to process information without destabilizing social roles or overburdening social actors. It forms a broad reservoir (memory) of options for the future coordination of action, and it provides parameters for the stabilization of political reproduction of society, as it produces a continuous self-description of the world around which modern society can orient itself. In his discussion of mass media, Luhmann elaborates a theory of communication in which communication is seen not as the act of a particular consciousness, nor the medium of integrative social norms, but merely the technical codes through which systemic operations arrange and perpetuate themselves.
Etnocentryczne przetwarzanie informacji. Ambiwalencja funkcji stereotypów w komunikacji międzykulturowej
  • Uta Quasthoff
Quasthoff, Uta. 2001. Etnocentryczne przetwarzanie informacji. Ambiwalencja funkcji stereotypów w komunikacji międzykulturowej. W: J. Bartmiński i J.